Zaburzenia odżywiania – smutny znak naszych czasów

26 lutego 2018, Viola Urban – Okiem Dietetyka

Temat zaburzeń odżywiania to wciąż tabu. Chociaż media raz na jakiś czas podnoszą temat, to tak naprawdę tylko osoby z najbliższego otoczenia mogą pomóc komuś, kto cierpi na jedno z nich. Do tej pory najwięcej uwagi poświęcano anoreksji oraz bulimii, jednak zaburzeń z obszaru ED (Eating Disorder) jest znacznie więcej.

Nie tylko anoreksja czy bulimia

Należą do nich coraz częściej spotykane niespecyficzne zaburzenia odżywiania, takie jak kompulsywne objadanie się, zespół jedzenia nocnego, ortoreksja (chorobliwe zwracanie uwagi na jakość jedzenia) oraz bigoreksja (chorobliwe dążenie do budowania masy mięśniowej) czy otyłość. O ile na temat anorexia nervosa i bulimia nervosa mówi się sporo i poważnie, tak pozostałe zaburzenia są traktowane po macoszemu.

alt zaburzenia odżywiania

Niewiele osób, które mają problem z nocnym podjadaniem, uzależnieniem od siłowni czy patologicznie dużym zainteresowaniem „zdrową dietą” decyduje się na konsultację ze specjalistą. W wielu przypadkach, akceptacja społeczna takich zachowań o charakterze kompulsywnym jest stosunkowo duża. Objadanie się nie jest traktowane w kategoriach problemu o zabarwieniu psychologicznym, tylko raczej jako przejaw słabej woli. Skutek tego jest taki, że zachowania te są bagatelizowane. W konsekwencji, zjawisko narasta i zaczyna być uznawane za stosunkowo normalne, ponieważ jest dosyć powszechne.

Do tej pory nie wyjaśniono dokładnie mechanizmu powstawania zaburzeń odżywiania, ale wiadomo, że istnieją osoby szczególnie narażone. Większość ED dotyka kobiet. Szacuje się, że anoreksja jest diagnozowana 10-krotnie częściej u płci pięknej. Jedynie w przypadku bigoreksji możemy zaobserwować przewagę diagnostyczną mężczyzn. Zaburzenia odżywiania pojawiają się i są diagnozowane najczęściej w wieku dojrzewania, kiedy ciało naturalnie zmienia się. Zmiany te nie zyskują akceptacji i są zalążkiem objawów w postaci odmawiania jedzenia, katorżniczych ćwiczeń, przeczyszczania lub wywoływania wymiotów. Nie jest to jednak zasadą, ponieważ zaburzenia odżywiania mogą pojawić się u młodszych dzieci oraz w okresie dorosłym. Istnieje też odmiana anoreksji występująca w okresie ciąży (pregoreksja), kiedy to kobieta chce ograniczyć wpływ rozwoju dziecka na swoją masę ciała.

Anorexia Nervosa

Przyczyn anoreksji dopatruje się w wielu obszarach. Istnieją dowody, że wpływ może mieć genetyka (anoreksja występuje statystycznie częściej u bliźniąt jednojajowych niż dwujajowych), endokrynologicznych i zaburzeń w funkcjonowaniu neuroprzekaźników. Są to fizjologiczne kwestie, które przyczyniają się do większej predyspozycji. Wśród zdiagnozowanych anorektyczek często spotyka się cechy osobowości obsesyjno-kompulsywnej, histrionicznej i schizoidalnej oraz wysoki poziom lęku i niskie poczucie własnej wartości. Niebagatelną rolę odgrywają także czynniki rodzinne w postaci atypowych relacji członków rodziny, nadopiekuńczości, usidlenia i skrajnej kontroli. Statystycznie częściej anoreksja występuję wśród osób w wysokim statusem socjoekonomicznym oraz w zawodach zwiększonego ryzyka (modeling, gimnastyka, taniec). Negatywny wpływ na chore osoby odgrywają także media promujące bardzo szczupłe sylwetki.

Objawem anoreksji jest przede wszystkim unikanie wystarczającej ilości jedzenia lub niejedzenie (jadłowstręt), dążenie do zmniejszenia masy ciała i sylwetki odbiegającej od normy dla danego wieku i wzrostu, silny lęk przed przytyciem i obsesyjne myślenie o tym, aby nie zjeść zbyt dużej liczby kalorii. Problem w pewnym momencie wykracza poza zaburzenie o podłożu psychicznym, ponieważ bardzo szybko prowadzi do wyniszczenia organizmu, osłabienia, silnych niedoborów pokarmowych mających negatywny wpływ na funkcjonowanie organów. W skrajnych wypadkach anoreksja prowadzi do śmierci z niedożywienia.

Bulimia Nervosa

Bulimia ma wiele wspólnego z anoreksją. Chorzy w tym przypadku także dążą do uzyskania niższej masy ciała, jednak nie potrafią powstrzymać się od jedzenia. W zaburzeniu tym występuje faza kompulsywnego objadania się, po której osoba chora wywołuje wymioty. Niektóre osoby chore sięgają też po środki silnie przeczyszczające, późniejszą głodówkę i stosują katorżnicze treningi. Faza obżarstwa zazwyczaj wywołuje stres, nudę, poczucie smutku lub niepokoju, a jedzenie traktowane jest w takim przypadku jako odskocznia.

Przyczyny tego typu zachowania również upatruje się w niskiej samoocenie, braku uwagi ze strony najbliższych członków rodziny i akceptacji od rówieśników. Bardzo istotnym czynnikiem, który nie wynika z psychologii jest fizjologiczne zaburzenie działania ośrodka głodu i sytości. Bulimia stanowi efekt silnego zaburzenia działania mechanizmów samoregulacji i samokontroli.

Efektem ubocznym zaburzenia odżywiania tego typu jest wiele objawów. W związku z tym, że osoby cierpiące na bulimię raczej nie objadają się sałatkami i owocami, tylko przetworzonym jedzeniem, często dochodzi do niedoborów pokarmowych. Wielokrotne wywoływanie wymiotów wpływa także na śluzówkę przełyku. W skrajnych wypadkach może nawet dojść do perforacji. Kwas żołądkowy osłabia też zęby powodując ich szybkie psucie. Bulimii często współtowarzyszy depresja i inne choroby psychiczne, takie jak choroba afektywna dwubiegunowa czy schizofrenia.

Kompulsywne objadanie się (BED)

Do niespecyficznych zaburzeń odżywiania należy też kompulsywne objadanie się (BED – bigne eating disorder), które przypomina trochę bulimię, ale nie występuje w tym przypadku wywoływanie wymiotów czy też przeczyszczenia środkami farmakologicznymi. Kompulsywne objadanie się w zależności od stopnia natężenia objawów zawsze będzie skutkowało nadmierną masą ciała w postaci nadwagi lub otyłości. Osoby cierpiące na BED częściej szukają porad u dietetyków niż u psychologa, ale niestety bez opanowania kompulsywnych zapędów, żadna dieta nie będzie mogła przynieść zamierzonych rezultatów. Często kompulsywne objadanie się jest powiązane z jedzeniem nocnym.

Ortoreksja

Na pierwszy rzut oka ortoreksja brzmi niegroźnie, ponieważ jest to zaburzenie związane paradoksalnie ze szczególnym dbaniem o jakość diety. W początkowej fazie ortoreksja nie wzbudza zazwyczaj żadnych podejrzeń. Osoba taka zwraca uwagę na składy produktów, wybiera żywność ekologiczną i niskoprzetworzoną. W późniejszym etapie jednak dochodzi do pewnego rodzaju skrajności, które powodują wykluczanie kolejnych produktów z diety z uwagi na ich potencjalnie negatywny wpływ na zdrowie i sylwetkę. Szum informacyjny jaki obecnie występuję w mediach społecznościowych podsyca tego rodzaju zachowanie, a osoby podatne na manipulację ulegają kolejnym informacjom dążąc do diety o coraz mniejszym urozmaiceniu.

Ortoreksja objawia się chorobliwym zwracaniem uwagi na składniki swoich posiłków, odmawianiem jedzenia wielu produktów i stosowaniem diety eliminacyjnej bez wyraźnego powodu. Finalnie, ortoreksja może prowadzić do niedożywienia ilościowego i jakościowego oraz licznych niedoborów. Ortoreksja ma też ogromny wpływ na życie w społeczeństwie, ponieważ często prowadzi ona do rezygnacji ze spotkań ze znajomymi i rodziną, które wymagają jedzenia innego niż ortorektyk spożywa na co dzień.

Bigoreksja

Bigoreksja jest charakterystycznym zaburzeniem w męskim kręgu. O ile pozostałe zaburzenia odżywiania to w dużej mierze domena kobiet, tak bigoreksja zdecydowanie częściej dotyka mężczyzn. Polega ona na chorobliwym dążeniu do budowania coraz większej masy ciała. Staje się to jedynym celem osoby zmagającej się z zaburzeniem, która poświęca wszystkie inne aspekty swojego życia dla budowania masy mięśniowej. Nierzadko na dalszy plan schodzą relację z rodziną, praca, nauka i inne ważne aspekty życia w społeczeństwie. Bigoreksja w niektórych przypadkach wiąże się z ryzykownym zachowaniem, w postaci przyjmowania sterydów anabolicznych, samodzielnie wykonywanych iniekcji czy suplementów diety z nielegalnych źródeł.

Niezależnie od tego jakiego typu zaburzenie odżywiania obserwujemy u osoby najbliższej lub u siebie, warto zwrócić się o profesjonalną pomoc. W większości przypadków bez terapii trudno będzie opanować objawy, a stan takiej osoby może się pogarszać. Nie warto czekać, wstydzić się rozmawiać i czekać aż problem zniknie. Reagujmy.