Filmy, które nie powstały

25 września 2017, Jacek Górecki

Kultura

Alfred Hitchcock planował realizację dzieła Szekspira, Wojciech Jerzy Has chciał nakręcić film z międzynarodową obsadą, film George’a Cukora, nie powstał, ponieważ zdjęcia przerwała śmierć legendarnej aktorki. Przedstawiamy wam listę filmów wybitnych, najważniejszych reżyserów w historii kina, które zapowiadały się na wydarzenia filmowe!

The Man Who Killed Don Quixote – reż. Terry Gilliam

Nie ma wątpliwości, że to najbardziej pechowa produkcja w dziejach kina, której plan rozciągnął się na 18 lat! Wszystko zaczęło się w 2000 roku, kiedy to Terry Gilliam twórca takich obrazów jak Dwanaście małp, Las Vegas Parano czy Sens życia wg. Monty Pythona  postanowił przenieść na ekran po raz kolejny opowieść o Don Kichocie. W pierwszej wersji główną rolę miał zagrać Johnny Deep, jednak w wyniku dramatycznych wypadków na planie filmowym, gdzie zginęło kilka osób, a inni zachorowali, przerwano produkcję. Na plan Gilliam próbował powrócić kilka razy, zmieniała się też obsada. Główną rolę grali najpierw Ewan McGregor odchodząc bez konkretnego powodu, czy później John Hurt, który wycofał się z projektu po zdiagnozowaniu u siebie raka. Reżyser jednak się nie poddaje, z kolejną, nową ekipą powrócił na plan wiosną tego roku i zapowiada premierę na przyszłe lato. Chociaż w tym wypadku nie możemy być tego pewni.

Hamlet – reż. Alfred Htichcock

Zanim Laurence Olivier wpisał się w historię kina doskonale interpretując dzieła Szekspira było przed nim wielu, którzy chcieli tego dokonać. Między innymi sam mistrz suspensu Alfred Hitchock! Hamleta chciał zrealizować w latach 40., będąc na początku swojego amerykańskiego snu. Do głównej roli przekonał Cary’ego Granta, a sam scenariusz miał być mocno uwspółcześniony, pozbawiony teatralnego stylu. Łączący ze sobą melodramat z elementami filmu psychologicznego. Niestety krytyka zmiażdżyła pomysł Hitchcocka. Wówczas było nie do przyjęcia, by literaturę przenosić na współczesne czasy.

Kartoteka – reż. Andrzej Wajda

Wielki mistrz polskiego kina, w swojej szufladzie trzymał niezliczoną ilość scenariuszy filmowych, które przez lata gromadził. Podobno liczba niezrealizowanych projektów przekroczyła 250 filmów…!!! Ich realizacja zawieszana była, a to jeszcze w fazie pisania scenariusza, albo później przez brak środków finansowych czy cenzurę. Jednym z najciekawszych pomysłów była realizacja Kartoteki Stanisława Różewicza. Pomysł na film powstał w głowie Andrzeja Wajdy w latach 60., kiedy to opublikowano sztukę. Scena otwierająca film miała dziać się na zaśnieżonym skrzyżowaniu Alej Jerozolimskich z ulicą Marszałkowską w Warszawie. Na jego samym środku wielkie łóżko, w którym leżeć miał Zbigniew Cybulski!

Aleksander Wielki – Baz Luhrmann

Twórca takich współczesnych klasyków jak popartowy Romeo i Julia czy Moulin Rouge, po ogromnych sukcesach swoich pierwszych filmów szykował się do realizacji wielkiej produkcji o Aleksandrze Wielkim.  W rolach głównych gwiazdy znane z jego wcześniejszych filmów Leonardo DiCaprio i Nicole Kidman. Do tego dopracowana jak zawsze u australijskiego reżysera strona wizualna, którą przygotowywał przez wiele tygodni. Traf chciał, że na podobny pomysł wpadł Oliver Stone, którego film o Aleksandrze Wielkim do kin trafił w 2004 roku. Luhrmann przerwał pracę nad filmem, zawieszając swój projekt, popadł w depresję, miał także nieudane próby samobójcze. Dopiero po latach powrócił do kina z niezbyt udanym filmem Australia i później nową wersją Wielkiego Gatsby’ego.

Diuna – Aleksander Jodorovsky

To mógł być legendarny film. Chociaż w sumie jest, mimo iż nie powstał. Powieść science fiction Franka Herberta w interpretacji Aleksandara Jodorovsky’ego miała być najodważniejszym filmem w historii. Według zapowiedzi scenariusz planował 14-godzinny film. Pracę nad projektem były bardzo intensywne, reżyser przygotował ponad 3000 rysunków scenariusza, włącznie z ujęciami i dialogami. Muzykę do filmu przygotowywali Pink Floydzi, a w obsadzie: Orson Welles, Mick Jagger oraz Salvador Dali! O ekranizacji Diuny Herberta sam Jodorovsky mówił tak: Chciałem, by ludzie biorący LSD mieli identyczne wrażenia halucynacji na tym filmie, jakie mieli po narkotykach. Przyznać trzeba, że pomysł robił wrażenie, niestety olbrzymie koszty uniemożliwiły rozpoczęcie zdjęć, a po latach z marnym skutkiem Diunę zekranizował David Lynch.

Megalopolis – reż. Fransis Ford Coppola

Russell Crowe, Robert De Niro, Paul Newman i Nicolas Cage u samego mistrza Fransisa Ford Coppoli, twórcy Ojca ChrzestnegoCzasu Apokalispy! Przynajmniej wszystko na to wskazywało. To był początek lat dwutysięcznych, kiedy reżyser ogłosił realizację filmu w technologii 3D z wielkim rozmachem. Obraz miał być futurystyczną opowieścią o tytułowym mieście przyszłości. Mocarny Nowy Jork, który odbudowuje się po wielkiej katastrofie. Realizację projektu przerwały ataki na WTC w Nowym Jorku w 2001 roku, które zbiegły się z pierwszymi dniami zdjęciowymi. Z przyczyn moralnych, produkcja została przerwana, a jego realizacja w następnych latach była już niemożliwa, główny producent filmu zbankrutował.

Something’s Got to Give – reż. George Cukor

W przypadku filmu George’a Cukora premiera filmu odbyła się połowicznie. Zabawna, lekka komedia Something’s Got to Give ukazała się bowiem w formie krótkometrażowej. Na ekranie gwiazdorski duet Marilyn Monroe i Dean Martin. Od samego początku ten tytuł przynosił pecha, najpierw w fazie scenariusza, później przez rosnące koszty, aż do niedyspozycji aktorki, która po miesiącu została zwolniona i zastąpiona przez Lee Remick. Jednak po naciskach Deana Martina wytwórnia przywróciła Marilyn. Cztery dni później produkcję przerwała informacja o jej śmierci. To, co możemy zaobserwować w tej krótkiej etiudzie to przede wszystkim wielki potencjał na sukces filmu i radosną blond legendę, która promienieje, chociaż była w głębokiej depresji. To mogła być jej najważniejsza rola.

Pompeje – reż. Roman Polański

Do tej produkcji Roman Polański przygotowywał się przez lata. Po ogromnym sukcesie Pianisty, który przyniósł reżyserowi Oscara ponownie postanowił nakręcić kino z ogromnym rozmachem. Scenariusz opierał się na powieści Roberta Harrisa opowiadającej o zagładzie tytułowego miasta w 79 r. n.e. na skutek wybuchu wulkanu. Scenografię przygotowywał Alan Starski. W ostateczności Roman Polański wycofał się z projektu, ponieważ w Hollywood panował niepewny okres spowodowany strajkami aktorów i scenarzystów. W rewanżu nakręcił znacznie skromniejszego, ale świetnego Autora Widmo.

Gladiator 2 – reż. Ridley Scott

Co to miał być za kosmiczny sequel! Pierwsza część legendarnego Gladiatora zarobiła miliony, zgarnęła także Oscara za najlepszy film, było więc do przewidzenia, że producenci z fabryki snów będą chcieli powtórzyć sukces. Tylko jak, skoro poprzedni film kończy się sceną śmierci Maximusa? W napisanym przez Nicka Cave’a (!!!) sequelu główny bohater odradza się po osiemnastu latach, by zabić samego Chrystusa, a na koniec dostaje się do amerykańskiego Pentagonu znów podróżując w czasie… Podobno z prośbą do Cave’a zgłosił się sam Russell Crowe, który chciał powtórzyć sukces i wybłagał muzyka o napisania dalszej historii starożytnego bohatera. Produkcję po fali negatywnych komentarzy przerwano.  Fragmenty tego szokującego scenariusza do znalezienia w sieci!

Osioł grający na lirze – reż. Wojciech Has

Wielki polski reżyser, indywidualista, czarodziej kina, po latach kręcenia filmu przymierzał się do realizacji projektu życia. Zważywszy na fakt, iż Rękopis znaleziony w Saragosie odniósł ogromny sukces na świecie, kolejna produkcja reżysera musiała być międzynarodowa. Oczywiście powodem do tego był także fakt, iż Has miał ogromne problemy ze zgromadzeniem budżetu, ponieważ nie chciał współpracować z ówczesną władzą Polski Ludowej. Ten najbardziej tajemniczy w polskiej kinematografii film, który nie powstał, miał być podróżą przez 25 obrazów od sumeryjskiego Gilgamesza, po Pieśń nad pieśniami. Metafizyczny projekt reżysera zgromadził imponującą obsadę. W roli Matki Boskiej –  Catherine Deneuve, Boga zagrać miał sam Orson Welles, do tego partnerujący im Gustaw Holoubek, czy Gérard Depardieu. Zdjęcia miały rozpocząć się 15 grudnia 1981 roku we Francji, ogłoszony dwa dni wcześniej stan wojenny w Polsce zatrzymał ekipę na lotnisku w Warszawie.