Sonny’ego i Cher portret podwójny

21 czerwca 2018, Katarzyna Turowicz

Kulturaludzie

Od kilkunastu lat daje nam się poznać jako zaangażowana aktywistka. Czynnie popierała kandydaturę Hillary Clinton w ostatnich wyborach prezydenckich w USA, bez zahamowań krytykuje politykę Trumpa. Kilka miesięcy wcześniej uczestniczyła też w protestach pod hasłem „March for Our Lives”. Debiutowała u boku Sonny’ego Bono ponad pięć dekad temu, a droga, którą razem przeszli, mogłaby posłużyć dziesiątkom scenariuszy filmowych. Już wkrótce ujrzymy ją w sequelu musicalu „Mamma Mia!”, gdzie wcieliła się w rolę matki Donny Sheridan i ponownie spotkała na planie z Meryl Streep. Przy tej okazji, przypominamy burzliwą historię Cher i Sonny’ego.

Złe dobrego początki

Wyglądali dosyć zabawnie. Wysoka piękność o długich włosach, których czarny kolor nie przystawał do ówczesnych kanonów piękna, dyktowanych przez blondwłose Marylin Monroe czy Brigitte Bardot, i niezbyt przystojny chłopak z fryzurą „na giermka”. Caesar i Cleo, bo początkowo występowali pod takimi pseudonimami, zanim w 1965 r. ostatecznie zmienili je na zwykłe Sonny i Cher, poznali się w 1962 r. w jednym z barów w Los Angeles, gdzie pracowała Cher. On wkrótce zatrudnił ją jako swoją pokojówkę.

Ten układ nie trwał jednak zbyt długo – niebawem się pobrali, a Sonny zapoznał ją z jednym z najbardziej cenionych producentów muzycznych, Philem Spectorem znanym ze współpracy z The Beatles czy The Rolling Stones. Zaangażował on ją w chórkach grupy The Ronnetes (można usłyszeć ją chociażby w „Be My Baby”) i wyprodukował jej pierwszy solowy singiel. Wydany w 1964 r. pod pseudonimem Bonnie Jo Mason utwór „Ringo, I Love You”, swoisty hołd złożony jednemu z Czwórki z Liverpoolu, okazał się jednak komercyjną porażką.

Sonny i Cher pierwotnie mieli być duetem kompozytora, producenta i autora tekstów piosenek oraz artystki scenicznej. Tak przynajmniej wyglądało założenie Sonny’ego. Szybko okazało się jednak, że Cher nie jest w stanie występować na scenie sama i obecność obok niej Sonny’ego jest wręcz niezbędna. Jako Caesar i Cleo wydali kilka niecieszących się popularnością singli. Zła passa nie miała jednak potrwać długo, i historia Cher zaczęła wkrótce rozkwitać.

Wszystko albo nic

Przełomowym dla ich wspólnej kariery był rok 1965, a wraz z nim premiera utworu „I Got You Babe”. Singiel zapewnił amerykańskiemu duetowi znaczny rozgłos w Wielkiej Brytanii. Jak później zdradziła Cher, wraz z Sonnym zdecydowali się nagrać ten singiel na Wyspach Brytyjskich za namową zespołu The Rolling Stones, który twierdził, że Amerykanie nie są w stanie dostrzec potencjału duetu, a osiągnąć coś mogą tylko w Anglii. Cher z kolei nie wierzyła w sukces tej kompozycji. W jednym z ostatnich wywiadów przyznała, że kiedy rozentuzjazmowany Sonny obudził ją w środku nocy, by zaśpiewała „I Got You Babe”, zrezygnowana zdecydowała się wrócić do łóżka. Trzydzieści lat później z podobnym entuzjazmem podeszła do pracy przy utworze „If I Could Turn Back Time”, który napisała dla niej Diane Warren.

Razem, ale osobno

Liczącą pięć płyt dyskografię duetu otworzył wydany w tym samym roku album „Look At Us”. Równolegle rozwijała się solowa kariera Cher. Oczywiście, niepozbawiona wpływu Sonny’ego, który chociażby napisał i wyprodukował jeden z jej największych przebojów lat 60. – „Bang Bang (My Baby Shot Me Down)”. Wiedział też, że artystka musi posiadać własny styl. Słychać to na jej pierwszych solowych płytach – są ostrzejsze, bardziej wyraziste, z bogatszymi aranżacjami.

Podobnie jak tworzenie czy produkcja utworów, tak też wizerunek duetu znalazł się pod ścisłą kontrolą Sonny’ego. Styl, który reprezentowali, był daleki od ubioru modsów czy rockersów. Był również daleki od akceptacji londyńskiego hotelu Hilton, który odmówił duetowi pobytu ze względu właśnie na ich ubiór. Ze swojego sklepu nie wyrzuciła ich natomiast Barbara Hulanicki – polska projektantka mody, prekursorka fast fashion, której marka Biba dyktowała wówczas trendy swingującemu Londynowi. Hulanicki wizytę duetu wspomina tak: „Pewnego dnia pod sklep podjechała ogromna czarna limuzyna. Wysiadła z niej grupa przedziwnych chłopaków i dziewczyn w najszerszych spodniach, jakie w życiu widziałam. Były strasznie ciasne do kolan, a niżej rozkładały się jak olbrzymi wachlarz. My też nosiliśmy rozszerzane spodnie, ale, na Boga, nie aż tak! Czułam się pokonana już na starcie. Cała grupa weszła do sklepu i okazało się, że to byli Sonny i Cher ze swoją świtą”.

Rozstania i powroty

Sonny i Cher byli jedną z niewielu par show-biznesu, która całkowicie splotła swe losy prywatne i zawodowe. Schyłek ich związku mimowolnie oznaczał koniec ich współpracy zawodowej. Tak też się stało. Wykreowany przez nich i wciąż wtedy istniejący wizerunek idealnej amerykańskiej rodziny, był dla ich widzów i słuchaczy nie do pogodzenia z wizją rozwodu, który nastąpił w 1975 r.

Po raz ostatni Cher i Sonny wystąpili wspólnie w 1987 r. w programie „Late Night with David Letterman”. Podczas występu poprzedzonego wywiadem para wykonała swój przebój „I Got You Babe”. Rok później Cher zdobyła Oscara za rolę pierwszoplanową w filmie „Moonstruck” i pracowała nad kolejnymi płytami, a Sonny zajął się polityką i już nigdy nie powrócił do przemysłu muzycznego. Zmarł 5 stycznia 1998 r. w wyniku obrażeń odniesionych przez uderzenie w drzewo podczas jazdy na nartach. Do dziś pojawiają się jednak spekulacje na temat ewentualnego morderstwa Sonny’ego.

„Byłem córką Cher”

Mimo burzliwego rozwodu, w wyniku którego Cher została pozostawiona z niczym, Sonny’ego i jego byłą żonę nadal łączyła urodzona w 1969 r. córka Chastity Bono. Swoje imię zawdzięczała ona tytułowej i debiutanckiej roli swojej matki w filmie „Chastity”. Dziecko szybko stało się puzzlem w układance, jaką była kariera duetu, często występując wraz z rodzicami w ich programie telewizyjnym „The Sonny & Cher Comedy Hour”.

Dorastanie przy znanych rodzicach nie przypomina normalnego domu, gdzie każdy wypełnia swoje zadanie i skupia się na dzieciach. Gdy rodzice są sławni – wszystko kręci się wokół nich, cała energia jest kierowana na nich – to wspomnienie już Chaza Bono w reportażu „Byłem córką Cher”, który miał swoją premierę siedem lat temu. Chastity zdecydowała się na operacje zmiany płci w 2008 i 2010 r., a później również na liczne terapie hormonalne oraz urzędową zmianę płci i imienia. Za zgodą sądu Chastity od maja 2010 r. nosi imię Chaz Salvatore Bono.

Zarówno film dokumentalny, jak i sam fakt zmiany płci wywołały dyskusję wykraczającą poza Stany Zjednoczone. Głos w tej sprawie musiała zabrać również Cher, dla której – jak sama wielokrotnie przyznawała – sytuacja ta nie była łatwa. Po raz pierwszy artystka wypowiedziała się publicznie na ten temat w programie Davida Lettermana.

Lubię być kobietą, czuję się komfortowo we własnym ciele i gdybym pewnego dnia obudziła się w ciele mężczyzny, pomyślałabym: O mój Boże, muszę się stąd wydostać. Tak przez lata czuł się Chaz. Nigdy nie czuł się dobrze z samym sobą. – wyznała Cher.

Historia Cher i Sonny’ego – bez szczęśliwego zakończenia

Ogromne umiejętności, talent i zdolność do wcielania się w coraz to inne role – zarówno na scenie, jak i na planach filmowych – pozwoliły Cher przetrwać kolejne dekady ze znakomitymi wynikami. Natomiast w styczniu minęło 20 lat od śmierci Sonny’ego. Nie każda miłość ma swoje szczęśliwe zakończenie. Ta nie miała, ale artystyczna spuścizna po tej parze już należy do kanonów muzyki popularnej, a historia Cher trwa dalej.

Spodobała Ci się historia Cher? Przeczytaj o innej kultowej artystce, która na dobre zapisała się w muzycznych annałach – Grace Jones.