Najlepsza aktorka?

1 września 2017, Jacek Górecki

Kultura

Pewnie narażę się teraz wszystkim, a w szczególności milionom wyznawców Meryl Streep. Ale muszę przyznać, że żadna inna współczesna aktorka nie zagrała tyle dobrych i ciekawych ról co… Nicole Kidman. Dowodem na to będzie poniższy przegląd filmów, które prócz samej Nicole są po prostu świetnymi filmami, które trzeba zobaczyć. Oto ona – najlepsza współczesna aktorka!

Zacznijmy od tego, że pretekstem do przybliżenia postaci tej wybitnej aktorki jest wchodzący właśnie na ekrany polskich kin film Na pokuszenie w reżyserii Sofii Coppoli. To opowieść o wojnie secesyjnej opowiedzianej przez pryzmat kobiet. Jestem pewny, że tę rolę śmiało do poniższego rankingu będziemy mogli wpisać. Zresztą krytycy i jury na tegorocznej edycji festiwalu w Cannes ten zachwyt potwierdzili, przyznając Nicole Kidman laur specjalny z okazji 70-lecia festiwalu. To wielki tytuł i wyróżnienie! Tylko pytanie czy nie przyznany na wyrost? W końcu przez tyle dekad tego filmowego święta przewinęło się przez ten czerwony dywan mnóstwo legend kina. Patrząc chociażby na ten rok, edycję, której totalną rekordzistką była Kidman, to całkowicie zasłużenie przyznana nagroda. Otóż podczas festiwalu zaprezentowano trzy filmy, w dodatku trzy bardzo dobre filmy z nią, plus drugi sezon serialu Top of Lake w reżyserii Jane Campion. Właśnie, Nicole Kidman udowodniła w tym roku, że również w serialach nie ma sobie równych. Jej rola we wspomnianym serialu Campion to jeszcze nic przy tym co stworzyła na początku roku w hicie stacji HBO – Wielkie kłamstewka. Celeste Wright dała kolejną twarz australijskiej aktorce, jest tajemnicza, powściągliwa w emocjach, ukrywająca pod maską idealnego życia wielką tragedię. Ale takie wyzwania aktorce towarzyszą niemal od początku, co nie zmienia faktu, że dla wielu wciąż pozostaje po prostu blond pięknością, symbolem seksu, aktorką wzbudzającą kontrowersję w temacie  operacji plastycznych, jakich dokonuje czy wcześniej przez toksyczne małżeństwo z Tomem Cruisem. Całkowicie niesłusznie bowiem jak żadna inna aktorka w ostatnich dwóch dekadach udowodniła, że w tej grze nie ma sobie równych, a najlepsi reżyserzy zabiegają by u nich zagrała. Oprócz wymienionych poniżej filmów i ich twórców warto dodać, że Kidman zagrała u takich nazwisk jak chociażby: Chan-wook Park, Joel Schumacher, Yorgos Lanthimos, Ron Howard, Rob Marshall, Werner Herzog czy w ostatnim filmie Sydney’a Pollacka. A oto niezapomniane role, które trzeba znać:

1995 – Za wszelką cenę reż. Gus van Sant

Jedną z pierwszych ważniejszych ról Nicole Kidman była z pewnością Suzanne Stone Maretto w obrazie Za wszelką cenę mistrza amerykańskiego kina Gus van Santa (Obywatel Milk, Słoń, Buntownik z wyboru). W dodatku to rola komediowa, a patrząc na mocno psychologiczne i tragiczne postaci jakie przytrafiają się aktorce to tym większy atut. Ten film to satyra na media i karierę, o której marzy również bezwzględna w dążeniu do celu główna bohaterka. W tym filmie Kidman udowadnia, że potrafi niezwykle celnie bawić się rolą i dobierać umiejętnie środki wyrazu do niełatwego gatunku jakim jest komedia.

1999 – Oczy szeroko zamknięte reż. Stanley Kubrick

Nicole Kidman miała to szczęście, że dołączyła do grona aktorów, którzy zagrali u samego Stanley’a Kubricka. Oczy szeroko zamknięte był jego ostatnim filmem. Zmarł zaledwie cztery dni po pokazaniu filmu wytwórni. Wówczas aktorka wraz Tomem Cruisem tworzyła jedną z najważniejszych par w Hollywood. Lekko erotyczny, dla niektórych kontrowersyjny film Kubricka tylko podkręcił tę machinę. Nicole wcieliła się w nim w postać żony, której małżeństwo wisi na włosku, a małżonkowie zamiast je ratować zaspokajają na boku swoje erotyczne fantazje.

2001 – Moulin Rouge! reż. Baz Luhrmann

 

Początek lat dwutysięcznych po dwóch dekadach marazmu został okrzyknięty odrodzeniem musicalu. Przyczyniły się do tego świetne Chicago, Tańcząc w ciemnościach oraz właśnie Moulin Rouge! Kidman w tym świetnym wizualnie show śpiewa, tańczy i ocieka seksem w swojej roli kurtyzany najsłynniejszego nocnego klubu w Paryżu. Za rolę Satine Nicole otrzymała Złoty Glob i pierwszą nominację do Oscara. Klasyk gatunku i zarazem najlepszy film Luhrmanna!

2001 – Inni reż. Alejandro Amenábar

Jak rzadko która aktorka Nicole Kidman miała szansę sprawdzić się chyba we wszystkich możliwych gatunkach filmowych. W dodatku przebrnęła przez nie perfekcyjnie. W świetnym obrazie Amenábara będącym na pograniczu thrillera i horroru jej postać wraz z rodziną musi stawić czoła duchom zamieszkałym w nowym, na pozór przytulnym domu. Ale proszę się nie zrazić, ten film nie ma nic wspólnego z horrorami, do których przyzwyczaili nas amerykanie. To niezwykle złożona psychologicznie gra, która wsysa widzów i daje dużo do myślenia, działając na różne bodźce. Głównie za sprawą szalenie ciekawej interpretacji Nicole Kidman.

2002 – Godziny reż. Stephen Daldry

To aktorskie opus magnum Nicole Kidman. Właściwie także pozostałych aktorek (Julinne Moore i Meryl Streep) grających główne role w przepięknym, niezapomnianym poemacie Stephena Daldry. Jednak to Kidman w roli Virginii Woolf rozwala widzów najmocniej. Jest przepełnioną obłędem kobietą, która zmaga się z chorobą psychiczną. Niezapomnianą pisarką, emancypantką, ikoną. To rola, która dała jej przepustkę do najciekawszych współczesnych reżyserów, a zarazem była zerwaniem z wizerunkiem blond piękności. Jej Virginia Woolf nagrodzona została Oscarem dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej oraz srebrnym niedźwiedziem na festiwalu w Berlinie!

2003 – Dogville reż. Lars von Trier

Arcydzieło współczesnego kina i Nicole Kidman w arcytrudnej roli u Larsa von Triera. Dogville to tytułowe, górskie miasteczko, w którym Grace ukrywa się przed goniącymi ją gangsterami. W zamian za ukrycie musi ona wykonywać zadania i prace zlecane przez mieszkańców miasteczka. Z czasem okazuję się, że pomoc jaką udzielili jej dobrzy ludzie to nic innego jak gest przepełniony chciwością oraz zepsuciem. To co dzieje się na ekranie jest istnym mistrzostwem, a Nicole Kidman przekracza wszelkie możliwe granice aktorstwa, tworząc niezwykle realistyczny portret. Jak wyznała po premierze filmu: Obiecuję, że nie nakręcę więcej filmu z tak niepoczytalnym reżyserem jak von Trier. Nie ma się co dziwić!

2004 – Narodziny reż. Jonathan Glazer

Jonathan Glazer jeden z najoryginalniejszych reżyserów ponad dekadę temu popełnił niesłusznie zapomniany wielki film, do którego zaprosił Nicole Kidman. Ona dla niego zdecydowała się nawet obciąć włosy, których zazdrościły jej koleżanki z branży. Rola, z jaką zmierzyła się australijska piękność to niezwykle przejmująca i wzruszająca kreacja. Kobieta, która po śmierci męża spotyka dziesięcioletniego chłopca, który twierdzi, że jest inkarnacją jej zmarłego męża. Mądra, świadoma, wywarzona rola.

2010 – Między światami reż. John Cameron Mitchell

Nicole Kidman po Narodzinach ponownie wciela się w postać kobiety noszącej w sobie tragedię i ogromny żal do świata. Po śmierci dziecka Becca jest rozdarta i wycofana z życia, odbija się to także na jej małżeństwie. Wszystko do momentu, kiedy zaprzyjaźnia się z chłopcem, który odpowiadał za tragiczny wypadek, w którym zginął jej syn. Mimo ciężaru tematu i balansowania na granicy ckliwości i banału Kidman w filmie Mitchella radzi sobie bezbłędnie. Niektórzy krytycy uważają, że to jej najdojrzalsza kreacja, zresztą nagrodzona kolejną nominacją do Oscara.

2012 – Pokusa reż. Lee Daniels

Co to jest za kobieta! Natapirowana blond niegrzesząca inteligencją w bardzo obcisłej i krótkiej mini. Do tego obleśna opalenizna i ten jakże prosty styl bycia. Wyuzdana lalunia z sąsiedztwa. Taka jest właśnie Charlotte Bless w obrazie Lee Danielsa. Ale Nicole prezentuję znacznie więcej niż tylko zewnętrzne, charakterystyczne cechy, potrafi żonglować emocjami, wzruszać widza, rozbawić, a nawet doprowadzić do irytacji. Jest jeszcze oczywiście ta kultowa scena… w której Nicole Kidman sika na poparzonego przez meduzę Zaca Efrona. Wielka rola, na której trzyma się cały film!

2016 – Lion. Droga do domu reż. Garth Davis

Czwarta nominacja do Oscara dla Nicole Kidman i kolejna rola, w której aktorka jest nie do poznania. Jest dojrzała, zniszczona przez życie, spokojna… brzydka. Tym razem w debiucie u świetnie zapowiadającego się Gartha Davis gra matkę, która adoptowała z sierocińca pięcioletniego chłopca. Problem w tym, że Saroo trafił tam przypadkowo, ponieważ zagubił się na ulicach Kalkuty, tysiące kilometrów od swojego domu. Rola Kidman choć niewielka, mocno drugoplanowa to stworzona perfekcyjnie.