Notatnik kulturalny #15

12 września 2017, Jacek Górecki

Kultura

Bez sztuki życie nie miałoby sensu, dzięki niej staje się bogatsze, może czasem łatwiejsze… Dlatego co tydzień w Notatniku kulturalnym przybliżamy wam najciekawsze wydarzenia ze świata kultury, zarówno te najświeższe, jak i te, które warte są szybkiego nadrobienia.

„Safari” reż. Uldrich Saidl

Kino Uldricha Saidla albo nas fascynuje, albo obrzydza. Na pewno nikogo nie pozostawia obojętnym. To mistrz brudnego realizmu naszych czasów, który tak trafnie obnaża wszystkie nasze ułomności i bolączki. W Safari reżyser powraca do dokumentu i przedstawia w nim ohydną, choć prawdziwą opowieść o człowieku. Podobnie jak chociażby w świetnej trylogii Raj nie będzie to przyjemne doznanie. Otóż Saidl dotyka biznesu, czy nawet rozrywki, jaką jest dla grupki Europejczyków polowanie na zwierzęta. Oczywiście towarzyszą temu obrazy wstrząsające. Ale to, co u Uldricha Saidla najistotniejsze, to że nigdy  nie ocenia on swoich bohaterów. Reżyser podobnie jak Ci kłusownicy przygląda się ofierze, obserwuje ją z ukrycia, ale nigdy nie atakuje. Przez co w efekcie wszystko to o czym opowiada jest mocniejsze, wiarygodniejsze, a Saidl dawno nie był tak wciągający i fascynujący. Świetne kino!

„GEN” reż. Grzegorz Jarzyna
TR Warszawa

Grzegorz Jarzyna przyzwyczaił nas do produkcji pełnych przepychu, gdzie wielkie role aktorskie idą w parze ze stroną wizualną, która układa się w zapierającą dech całość (warto wypatrywać w repertuarze jego wciąż granej, wybitnej Uroczystości, w pamięci mam też wciąż znakomitego Macbetha). W przypadku najnowszego spektaklu G.E.N., którego premiera miała miejsce na początku tego roku jest odwrotnie. Mamy tu wszystko okrojone do minimum, wręcz surowe, jałowe. Na powierzchnie wypływają pytania, istotne, aktualne, przyglądające się chaosowi świata i człowieka, który w tym zamieszaniu się chwieje, błądząc i szukając sensu. W tym pomóc ma aktorom Lars von Trier, którego film Idioci, był pretekstem do przeprowadzenia badań i poszukiwań zagubionych ludzi. Aktorzy tworzą grupę terapeutyczną, w której odcinając się od chorej rzeczywistości i wykrzykują to co ich boli. Zabrakło mi tutaj tylko sensownych odpowiedzi, większego konkretu, który niestety zlewa się w mało strawną całość, w której nawet aktorzy niezbytnio różnią się od siebie, tworząc bardzo podobne do siebie postaci. Miał wyjść spektakl alternatywny, ale zabrakło na to środków. Zwyczajnie zabrakło krzyku, za to pozostała nachalna nagość. Zdecydowanie wolałem spektakle Jarzyny bardziej ubrane!

„Sleep Well Beast” The National
Sonic Records

W ostatnich latach chłopaki z Ohio nas nie rozpieszczali. Nie dość, że poprzedni ich krążek Trouble Will Find Me był dość miałki i niewyróżniający się, to jeszcze od ich doskonałego, przełomowego albumu High Violet minęło siedem lat. W swoich inspiracjach The National podają zarówno Nicka Cave, Depeche Mode, ale i Wilco czy Interpol. I rzeczywiście nie sposób tych podobieństw nie zauważyć. Mamy tutaj porcję mrocznych, snujących się rockowych historii, którym z jednej strony nie spieszno donikąd, z drugiej momentami otrzymujemy dużą porcję mocnego, gitarowego grania. I w tym tkwi cały klucz tego bardzo dobrego albumu w świetnych, oryginalnych aranżacjach, które zaskakują co chwilę słuchacza, a nie jak często się zdarza zapętlają ciągle ten sam motyw. To może być snująca się, melancholijna jesień spod znaku The National.

„Diagnoza” reż. Xawery Żuławski, Łukasz Palkowski
TVN

Telewizja też jest odłamem sztuki, przekonują nas o tym niejednokrotnie seriale, szczególnie te amerykańskie, które poziomem i swoją jakością wygrywają z produkcjami filmowymi. Na naszym rodzinnym poletku jest różnie, chociaż zdecydowanie idziemy w tym kierunku do góry. Taki apetyt i dość spore oczekiwania były związane z zapowiadamy nowym serialem stacji TVN – Diagnoza. To historia Anny, która po latach nieobecności wraca do Polski, by zakończyć swoje osobiste sprawy, niestety nie będzie to tak łatwe, gdyż ulega wypadkowi i traci pamięć. Tylko że to, co najważniejsze przy serialach z budowanym napięciem i tajemnicą tutaj już od pierwszego momentu coś szwankuje. Mianowicie nieco przewidywalny scenariusz, który zbyt szybko ze sceny na scenę można rozwiązywać. Podobnie jest ze słabo zarysowanymi głównymi postaciami. Plusem z pewnością są role drugoplanowe, wyraziste mniej oczywiste od głównej bohaterki. Tutaj szczególnie należy wymienić Sonię Bohosiewicz czy Michała Czerneckiego. Miejmy tylko nadzieje, że tak jak w tych postaciach nie brak odwagi i charakteru, tak przy kolejnych odcinkach, a może nawet sezonie akcja tego serialu również nabierze tempa i ostrości, tak jak na rasowy thriller przystało. Na razie jest zbyt sterylnie i przewidywalnie.

„Sinfonia Varsovia 39/45 vol 2.”
Warner Classics

To propozycja nie tylko dla koneserów muzyki klasycznej. Na początku września ukazała się druga część wydanej przez Warner Classics kompilacja poświęcona muzyce powstałej podczas okupacji – Sinfonia Varsovia 39/45 vol 2.. Wśród autorów na płycie zajdziemy Grażynę Bacewicz, Tadeusza Zygfryda Kasserna oraz Stefana Kisielewskiego. Na tym albumie swoją światową premierę ma także utworu Pieta. Na zgliszczach Warszawy Ludomira Różyckiego. To pozycja ważna pod wieloma względami, chociażby dlatego, że muzyka z tamtego okresu praktycznie nie istnieje w naszej świadomości i pamięci. Tym bardziej muzyka klasyczna. To jaki ładunek emocji i nadziei możemy odnaleźć w kompozycjach z tamtego okresu przekonamy się sięgając do tego znakomitego wydawnictwa. To wielka uczta!