Notatnik kulturalny #29

19 grudnia 2017, Jacek Górecki

Kultura

Bez sztuki życie nie miałoby sensu, dzięki niej staje się bogatsze, może czasem łatwiejsze… Dlatego co tydzień w Notatniku kulturalnym przybliżamy wam najciekawsze wydarzenia ze świata kultury, zarówno te najświeższe, jak i te, które warte są szybkiego nadrobienia.

  • Kultowa saga o Gwiezdnych Wojnach powraca z ósmą już częścią, którą tym razem wyreżyserował Rian Johnson
  • Magda Umer jak nikt inny potrafi tworzyć intymny klimat na swoich płytach, tym razem wydała album idealny na święta
  • Drugi sezon obsypanego nagrodami serialu The Crown to ponownie mocne uderzenie. W nowej serii królowa Elżbieta II będzie musiała zmierzyć się z członkami własnej rodziny
  • Wydawnictwo Agora wydało kalendarz wyjątkowy, bo utrzymany w duchu wielkiej Agnieszki Osieckiej

„Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi” reż. Rian Johnson
Disney

Ile razy słyszeliśmy tę pop-kulturową już muzykę z sagi o Gwiezdnych Wojnach? Słyszymy ten motyw już od niemal czterdziestu lat, od momentu premiery pierwszej części wyreżyserowanej wówczas przez George’a Lucasa. Powielanie schematów szczególnie, jeśli chodzi o tytuły wielkie, które zapisały się w historii jest więc niebezpieczne. Wielu wyznawców gwiezdnych przygód już dawno postawiło krzyk na kolejnych, nowych częściach. To takie odcinanie kuponów, które niczego nowego nam nie mówi, a jeszcze przy okazji burzy pomnik. Tak było, chociażby z koszmarną częścią Atak klonów z 2002 roku, którą zresztą wyreżyserował sam Lucas. Najnowsza ósma część sagi to jednak zdecydowanie powrót do najlepszej klasyki. Ostatni Jedi ku zaskoczeniu wielu jest kontynuacją niezwykle udaną, skupiającą się wokół wielu tematów, które nierzadko są bardzo aktualne. A więc i polityka i wojsko i rebelianci. Jest też wciąż sporo zabawy, przecież oto w takim kinie chodzi. Wszystko to niepozbawione odpowiedniej dramaturgii i tempa, bawiące i trzymające w napięciu. Na takie Gwiezdne Wojny naszych czasów warto było czekać niemal trzy dekady, wszystkie części po 89’ roku najlepiej wymazać z pamięci. Najnowszą w reżyserii Johnsona ustawić w rzędzie z pierwszymi trzema. Niezwykle udany to lot w kosmos.

„Kolędy” Magda Umer
Mystic Production

Z płytami w tematyce około bożonarodzeniowej jest różnie, znaczy przeważnie tak samo. Ten sam zestaw amerykańskich standardów lub rzewnych, polskich kolęd. Odróżnić od siebie kolejnych wydawnictw się nie da. Tym razem mamy cud, świąteczny cud! Magda Umer to jedna z tych artystek na rodzimej scenie, która od samego początku konsekwentnie podąża swoją drogą. Nie mogło być inaczej na takim zimowym albumie. Album ten jest zarejestrowanym koncertem, jaki odbył się w zeszłym roku we wrocławskim Narodowym Forum Muzyki imienia Witolda Lutosławskiego. Mamy tutaj w zasadzie tylko jedną standardową kolędę, reszta to zbiór niesamowitych kompozycji od najlepszych polskich twórców piosenki m.in.: Magdy Czapińskiej, Wojciecha Młynarskiego, Krzysztofa Komedy, Jerzego Wasowskiego czy Jeremiego Przybory. Na albumie znalazło się też miejsce dla zeszłorocznej Kolędy dla tęczowego Boga, którą Magda Umer nagrała wspólnie z Grzegorzem Turnauem – chyba nie ma trafniejszego komentarza na zbliżający się czas. Przepiękna to płyta, mądra, skłaniająca nas do kontemplacji. Momentami niełatwa, wręcz smutna, szara, ale przede wszystkim przypominająca nam o tak ważnych, a często zapomnianych  sprawach jak przebaczanie czy tolerancja. W tym świątecznym chaosie pozycja obowiązkowa.

„The Crown – sezon 2.” Peter Morgan
Netflix

Potęga tego serialu jest tak olbrzymia, jak brytyjska monarchia. W drugim sezonie tego obsypanego nagrodami serialu (2 Złote Globy i 13 nominacji do Emmy) mamy do czynienia z kontynuacją historii królowej Elżbiety II. Wszystko rozpoczyna się od momentu zakończenia pierwszej serii, czyli w punkcie zachwiania małżeństwa Elżbiety i Filipa w czasie początku kryzysu sueskiego. To lata 1956-1964, w których królowa musi zmierzyć się z nowym premierem Wielkiej Brytanii, a także spotkać z prezydentem Stanów Zjednoczonych, którym w obecnym czasie był John F. Kennedy. Oczywiście największe tragedie rozgrywają się za zamkniętymi drzwiami królewskiej rodziny, a królowa nawet w momencie mierzenia się z własnym mężem czy siostrą nie będzie w stanie ściągnąć zobowiązującej tu określonych reguł korony. Niegdyś serial Downton Abby przybliżał nam codzienność brytyjskiego lorda przed i po pierwszej wojnie światowej, teraz Korona obnaża ten kraj. Jak podają brytyjskie dzienniki, 91-letnia monarchini widziała pierwszy sezon, wyrażając się na jego temat mocno pochlebnie, choć dodała, że niektóre wydarzenia są mocno przedramatyzowane. Ale przy tym całym mocnym komentarzu, momentami wręcz skandalicznym jawi się przed nami coś jeszcze, coś chyba najważniejszego w tym serialu. Być monarchią w dobie wielkich przemian nie jest łatwo, to piekielnie trudne zadanie, a sama królowa, by przetrwać musi momentami wyzbyć się wszelkich ludzkich zachowań. Niebezpieczna to gra, zabójcza, ale serial pożerający widza.

“Notes. Agnieszka Osiecka”
Wydawnictwo Agora

Już na wstępie napiszę, że to pozycja obowiązkowa. Niby kalendarz niby kolejna rzecz sygnowana nazwiskiem Agnieszki Osieckiej. A jednak jak to w przypadku wybitnej literatki nic nie jest oczywiste. Wydawnictwo Agora postanowiło na koniec roku sprezentować nam rzecz niebywałą, podarować nam miejsce, gdzie będziemy mogli zapisywać wszystkie swoje myśli i zadania. To takie bezpieczne schronienie. Obok naszym bazgrołów i przemyśleń znajdziemy przedrukowane z oryginalnego kalendarza zapiski Osieckiej. Oprócz jej notatek znajdziemy tam, chociażby dwanaście wierszy na cały rok wybranych osobiście przez jej przyjaciół m.in.: Krystynę Jandę, Marylę Rodowicz czy Katarzynę Groniec. Oczywiście nie zabraknie też zdjęć, szczególnie tych z przedmiotami uważanych za skarby Osieckiej. Czy kobieta, czy mężczyzna, postać mała lub duża taki notes powinna mieć. Wtedy te nasze wielkie postanowienia i plany może będą mieć większą rację bytu. W najgorszym wypadku przynajmniej będą zapisane w najlepszym towarzystwie.