Notatnik kulturalny #44

9 kwietnia 2018, Jacek Górecki

Kultura

Bez sztuki życie nie miałoby sensu, dzięki niej staje się bogatsze, może czasem łatwiejsze… Dlatego co tydzień w Notatniku kulturalnym przybliżamy wam najciekawsze wydarzenia ze świata kultury, zarówno te najświeższe, jak i te, które warte są szybkiego nadrobienia.

„Terror” reż. Edward Berger

AMC

Ciekawość ludzka jest tak samo pasjonująca, co przerażająca. Chcielibyśmy wiedzieć wszystko od razu, a przecież nie ma nic lepszego w odkrywaniu kart. Możliwe, że w zaspokajaniu ciekawości tkwi sens życia. Przekonują o tym również twórcy nowego serialu Terror, za którego produkcje odpowiada sam Ridley Scott (Łowca Androidów, Prometeusz, American Gangster). Scenariusz oparty na powieści Dana Simmonsa zabiera widzów w czasie do 1845 roku, kiedy to Królewska Marynarka Wojenna przemierza skute lodem wody Arktyki, by znaleźć drogę do Indii oraz Chin. Wszystko zamarznięte. Począwszy od natury, po ludzką empatię, przeradzającą się w bezwzględność. Prócz ohydnych portretów, które mimo upływu czasu wcale się nie zmieniają, dostajemy jeszcze porządną lekcję historii i obyczajów. Scenografia i kostiumy wraz ze szczegółowym oddaniem detali to tutaj mistrzostwo. Dialogi, budowanie scen i popisy aktorskie jakby z szekspirowskich dramatów wyciągnięte. Ale to wszystko ma jeszcze drugie dno, tajemnicę, która sprawiła, że owa Królewska Marynarka Wojenna zaginęła. Kiedy Netflix prześciga się w pomysłach zjadając swój własny ogon, twórcy Terroru zagrali im na nosie tworząc serial z jednej strony klasyczny, z drugiej nowatorski, łącząc wiele gatunków, od dramatu historycznego po thriller, horror, a nawet wprowadzając elementy fantasy zaspokajając przy tym gusta najwybredniejszym. Trzeba przyznać robią to w sposób idealnie wywarzony i przemyślany. Bez wielkich nazwisk w obsadzie, bez wielkich fajerwerków. Toczy się bestialska, wyśmienita walka z ludzką ciekawością i chęcią ciągłego zaspokojenia własnych pragnień. Wyborny serial o ludzkim umyśle skutym lodem!

„Torino” Sonar

U Know Me Records

Nie chcę już pisać o tym zjawisku „renesansu” w polskiej muzyce, bo podkreślam to na każdym kroku. Ale cóż zrobić skoro bogactwo i różnorodność tego rynku jest tak ogromna. Udowadnia to też zespół Sonar (Lena Osińska, Łukasz Stachurko, Rafał Dutkiewicz oraz Artur Bogusławski), który po dość mało zaspokajającym oczekiwania debiucie, podkręca śrubę i wyciska z siebie najlepsze soki. Soki o tropikalnym, soczystym smaku, a co najistotniejsze jakby z dorodnych, dojrzałych owoców. Na Torino znajdziemy niezwykle burzliwy romans z elektroniką, pełną włoskiego temperamentu. Jest tu miejsce na każde jej oblicze, od transowego tła, po chilloutowe leniwe dźwięki, które dopełniają liczni goście, jak chociażby Holak. Jeśliby poszukać ścieżki dźwiękowej, tła do miłości w najbardziej upalne dnie i noce tego sezonu, to Torino jest najlepszym wyborem. To muzyka rozluźniająca nas, pobudzająca, dodająca odrobinę szaleństwa, taki mały szot na przed przygodą życia. Niezobowiązujący to album, ale na najwyższym poziomie.

“Lovebook” reż. Michał Siegoczyński

Teatr Powszechny w Łodzi

Czy ktoś zna receptę na miłość? Czy ktoś mógłby to spisać i wydać w formie książki, a potem sprzedawać jako receptę na życie? Takie marzenie ściętej głowy, a jednak Michał Siegoczyński w swoim spektaklu podejmuje to ryzyko i zaraża nas tym jakże wymrożonym dziś uczuciem. Za podstawę przyjmuje sobie powieść Matthew Quicka Poradnik pozytywnego myślenia, którą w kinie zaadaptował David O. Russel przynosząc tym samym Jennifer Lawrence sławę. Ale zapomnijcie o tym filmie, o książce również, bowiem w spektaklu Siegoczyńskiego są one tylko inspiracją, których zresztą znajdziemy tu mnóstwo. A wszystko śledząc strzępki z życia głównego bohatera, który dotknięty amnezją zaczyna żyć na nowo szukając przy tym jego sensu i odpowiedzi na pustkę. Tę pustkę podbija się tutaj językiem. Pełno tu szyku przestawnego, powtórzeń, porównań, a wszystko podane w odpowiednim tempie tworzy portrety ludzi nie potrafiących rozmawiać ze sobą, zapętlonych. To tylko takie słowne odbijanie piłeczki, z którym bardzo dobrze poradzili sobie aktorzy. Życie jako kolaż, patchwork, wideoklip z najlepszych czasów MTV, które gromadzi masę przeróżnych scen do zlepienia (świetny „prezydencki” monolog Jakuba Kotyńskiego). Ale ten ciężar reżyser przełamuje formą, niczym w epickim kinie bawi się on gatunkami, ociera się momentami o spektakl taneczny, kryminał, a nawet farsę. Pomaga w tym pomysłowa scenografia Katarzyny Sankowskiej, która w jednej przestrzeni zamknęła kilka światów pozwalając widzom na uruchomienie wyobraźni. W Lovebook podchodzi się do tematu miłości poniekąd jako do fikcji, czegoś umownego, wykreowanego, co niekoniecznie musi być przestawione jeden do jednego. To zabawa w teatr. Coś naiwnego, co przynosi upragnione przez widzów szczęśliwe zakończenie. Oni wychodzą z nadzieją, przynajmniej powinni wyjść, może zaczną w końcu prawdziwie kochać w swoim życiu, które teatrem już nie jest.

alt ciekawe wydarzenia kulturalne„Sztuka Wicekrólestwa Peru”

Muzeum Narodowe w Warszawie

Przenoszenie się w czasie jest równie pasjonujące co odkrywanie wszechświata. Nie ma przecież nic ciekawszego, niż losy naszej niewielkiej planety, która kryje w sobie bogactwo historii. W warszawskim Muzeum Narodowym pochylono się nad niedostępnym w naszym kraju wcześniej dziedzictwem kulturowym Peru. Wystawa ponad 80-ciu dzieł pochodzi z prywatnej kolekcji należącej do Aldo Barbosa Stern i jest kontynuacją podróży kolekcji po świecie, którą pokazywała jego matka Silvia. To podróż po kontynencie południowoamerykańskim, która przygląda się kulturze powstałej w wyniku połączenia wpływów dojrzałego renesansu i andyjskiego dziedzictwa prekolumbijskiego. To także osobne spojrzenie na kulturę chrześcijaństwa, które szczególnie w malarstwie możemy zaobserwować. Prócz obrazów, znajdują się tam liczne przedmioty życia codziennego, które powstały w wyniku chociażby wpływów europejskich. Wysokiej sztuki i dzieł wybitnych tutaj nie ma, ale też nie o takie progi w tym wypadku chodzi. Jeśli wybierać lekcje historii, sztuki czy kulturoznawstwa, to zdecydowanie takie jak ta w Muzeum Narodowym. Wystawa czeka na zwiedzających do 20 maja.

alt ciekawe wydarzenia kulturalne