Notatnik kulturalny #7

17 lipca 2017, Jacek Górecki

Kultura

Bez sztuki życie nie miałoby sensu, dzięki niej staje się bogatsze, może czasem łatwiejsze… Dlatego co tydzień w Notatniku kulturalnym przybliżamy wam najciekawsze wydarzenia ze świata kultury, zarówno te najświeższe, jak i te, które warte są szybkiego nadrobienia.

„Paryż może poczekać” reż. Eleonora Coppola
Kino Świat

Początkowo miałem sceptyczne podejście do tego filmu… który w zapowiedzi proponował kolejny, wakacyjny seans, w którym ważniejsze od treści jest zapełnianie kadru zniewalającymi widokami Francji i najlepszym jedzeniem. Inaczej złapanie rozmarzonych turystów za gardło albo znudzonych gospodyń domowych. Ale tym razem było inaczej. Eleonora Coppola pochodząca z najbardziej filmowej rodziny stworzyła film o pustce dzisiejszego świata, w którym brak czasu na rozmowy, a zatrzymanie na moment stanowi ogromny przełom w życiu bohaterów. Diane Lane w obrazie Coppoli jest wyśmienita, dojrzała, świadoma, tworząc portret współczesnej kobiety. Osoby, której nie wystarczają wszystkie pokusy świata, potrzeba jej zwyczajnie człowieka, zainteresowania. Paryż może poczekać to najlepszy pomysł na wakacyjne kino, a później długą podróż w nieznane z dobrym jedzeniem i winem.

„Fajrant” Andrzej Muszyński
Wydawnictwo Literackie

Andrzej Muszyński napisał książkę o pokoleniu prekariuszy, czyli inaczej o tzw. nowym pokoleniu klasy społecznej Europy, które zajmuje stanowisko znacznie poniżej swojego wykształcenia. Taka osoba bez perspektyw na przyszłość. W dodatku Muszyński wrzuca to wszystko w naszą Polskę, świat tutejszych karier i ścigania się w wyścigu szczurów. Wszystko śledzimy z perspektywy trójki bohaterów, przyjaciół, którzy po latach spędzonych na pracy w Anglii, przyjeżdżają do kraju i wkraczają w pustkę. To opowieść pod flagą biało-czerwoną pełna goryczy i prawdy o kondycji dzisiejszego świata, o kondycji naszego kraju.

„Something to tell you” Haim
Universal Music Polska

Pop dzisiaj ma wiele wcieleń, przeważnie tych, o których najlepiej zapomnieć. Na szczęście nie wszyscy muszą wchodzić w świat plastiku i całego tego kiczu z brokatem w tyłku. Trzy siostry z Haim udowodniły to już na swoim świetnym debiucie Days Are Gone, zajmując tym samym pierwsze miejsce prestiżowego konkursu BBC Sound of dla najbardziej obiecujących, nowych artystów. Na drugi krążek musieliśmy trochę poczekać, sprawdzian ten zdały jednak bardzo dobrze. Something to tell you to nawiązujący do pop-rocka z lat 70. i 80. bardziej „organiczny” materiał, szczególnie przywołując nagrania legendarnej grupy Fleetwood Mac. Ale też niczego więcej tam nie potrzeba. To świetnie skrojony album, pełen muzycznego przepychu gdzie trzy głosy sióstr z Los Angeles idealnie uzupełniają się z barokowym popem.

Tak widzą. Panorama Fotografii Węgierskiej
Muzeum Narodowe w Warszawie

W Muzeum Narodowym wakacje to podróż na Węgry oczami tamtejszych fotografów znajdujących się zresztą w światowej czołówce. To szczególny rozdział w tej dziedzinie sztuki, który wygenerował całą masę artystów, którzy skupili się na intertekstualności na początku pierwszej połowie XX wieku czy może raczej na poczuciu interwizualności – jak mówi kurator wystawy, Gabriella Csizek. Na wystawie możemy zobaczyć prace takich fotografów jak m.in.: André Kertész, Márton Munkácsi, László Moholy-Nagy, György Kepes czy Éva Besnyő. Wystawa potrawa do 10 września.

„Motets” Paweł Łukaszewski
Warner Music Poland

Może kogoś zdziwić w tym zestawieniu albumu muzyki klasycznej czy bardziej chóralnej, ale Motets Pawła Łukaszewskiego jest porażający. Ta płyta dotyka najgłębszych zakamarków naszych emocji. Wszystkie kompozycje autorstwa Łukaszewskiego wykonuje Polski Chór Kameralny tak, że rozkłada to nas łopatki. Przesyt i intensywność dźwięków działają niezwykle duchowo. Tajemniczy, intrygujący, działający jak balsam dla dusz. Album ten to jedno z najważniejszych wydarzeń w polskiej kulturze tego roku, który przywołuje na myśl dokonania Henryka Mikołaja Góreckiego. Wyborne!