Seriale na lato

21 lipca 2017, Jacek Górecki

Kultura

Wakacje przed telewizorem? Trochę niepokojąca propozycja, ale kiedy pogoda nie do końca rozpieszcza, warto się ubezpieczyć i zaplanować nadrobienie telewizyjnych zaległości. Na całe szczęście seriale (szczególnie te amerykańskie) już dawno dorównały produkcjom filmowym, więc bez obaw, emocje gwarantowane.

Pretekstem do przyjrzenia się telewizyjnym produkcjom było także niedawne ogłoszenie nominacji do 69. edycji telewizyjnych nagród Emmy, nazywanych telewizyjnymi Oskarami. Patrząc na nominowanych, nie można nie zauważyć fenomenu, jakim stały się telewizyjne produkcje. Wśród nominowanych aktorów największe nazwiska od Nicole Kidman, Susan Sarandon, Kevna Spacey po Geoffery Rusha. Za kamerą wybitni reżyserzy, operatorzy i cały sztab ludzi, którzy w efekcie tworzą seriale nierzadko przewyższające poziom produkcji filmowych. Seriale i telewizja przeżywają obecnie podobny renesans, jak na przełomie lat 60. i 70., kiedy kino stanęło pod wielkim znakiem zapytania. Nowe pokolenie na potęgę ogląda kolejne, wyrastające jak grzyby po deszczu produkcje, a stacje telewizyjne i internetowe stają na głowie, by przyciągnąć różnymi tematami nowych widzów. A tematy momentami niełatwe. Przedstawiamy wam seriale, które trzeba nadrobić jak najszybciej.

Konflikt: Bette & Joan

Bette Davis i Joan Crawford, dwie legendarne aktorki, które w latach 30. i 40. były zaliczane do najważniejszych nazwisk złotej ery Hollywood. Prywatnie się nie znosiły, rywalizując przez całe życie o role i popularność. U schyłku kariery, jako dojrzałe kobiety, zapomniane przez środowisko, grające nieciekawe role w filmach klasy b, spotkały się na planie filmu Co zdarzyło się Baby Jane? Roberta Aldricha. I właśnie ten moment, przypadający na początek lat 60. posłużył twórcom za scenariusz do wybitnego mini-serialu opowiadającego o krwawym konflikcie dwóch legend. Żeby nie zdradzać za wiele, zacytuje tylko fragment wypowiedzi Bette Davis, która po śmierci swojej rywalki poproszona o komentarz odpowiedziała: o zmarłych nie wypada mówić źle, Joan Crawford zmarła… to dobrze!

Wielkie kłamstewka

Najnowszy przebój HBO z gwiazdorską obsadą. Nicole Kidman, Reese Witherspoon, Laura Dern i Shailene Woodley jako zdesperowane gospodynie domowe z bogatych amerykańskich elit. One mają wszystko, przepiękne domy w nadmorskim miasteczku, drogie ubrania, pięknych mężów i dzieci, które chodzą do prywatnej szkoły. Niby idylla, ale to tylko pozór. Wszystko zmienia się, kiedy w miasteczku pojawia się ta ostatnia (Woodley). Za całym tym idealnym płaszczykiem czai się morderstwo i zagadka, którą trzeba rozwikłać. Serial został oparty na bestsellerowej powieści Liane Moriarty jest połączeniem świetnego czarnego humoru i dramatu z elementami thrillera, który wyszedł spod ręki samego Jean-Marc Vallée.

Specjalista od niczego

Historia niespełnionego aktora Deva (w tej roli Aziz Ansari), syna imigrantów, który błąka się po ulicach Nowego Jorku od castingu do castingu w poszukiwaniu odpowiedniej roli dla siebie. Przy okazji chciałby znaleźć też sobie właściwą dziewczynę. Taki niespełniony american dream, lecz na przeszkodzie nie stoi tylko olbrzymia konkurencja, ale też inny kolor skóry. Ten niezwykle zabawny i ciepły serial, porusza masę aktualnych tematów, z tematem uchodźców i rasizmu na czele. Nie tylko w Ameryce bardzo na czasie!

Opowieść podręcznej

Nie ma chyba bardziej aktualnego serialu. Serialu, który wprost komentuje niepokojące rządy prawicowych, konserwatywnych, szowinistycznych polityków i tych z obozu Donalda Trumpa, i tych z naszego rodzinnego poletka. To historia kobiet zmuszanych do rodzenia dzieci bogatym, bezpłodnym parom. Antyutopijna opowieść o kobietach, które w bardzo aktualnym, męskim świecie tracą głos i prawo do decydowania o własnym życiu. Opowieść podręcznej oparta na wybitnej książce Margaret Atwood, doczekała się już na początku lat 90. swojej filmowej adaptacji. Tym razem dostajemy dzieło wybitne i przerażające w swojej aktualności.

Grace i Frankie

Dojrzałe kobiety chcą kochać, a ściślej żyć, jak wcześniej, bez wegetowania, chorowania i sprawdzania kalendarza, który przypomina im, że mają już siedemdziesiąt lat. Do tego dochodzi pomijany w filmach temat seksu i masturbacji u osób starszych. To problemy dwóch tytułowych bohaterek, w które brawurowo wcielają się Jane Fonda i Lily Tomlin. Problem zaczyna się komplikować, kiedy dowiadują się, że ich mężowie, partnerzy w biznesach po czterdziestu latach małżeństwa ogłaszają, iż zamierzają się pobrać…  Ten przebój Netflixa porusza wiele istotnych tematów od homoseksualizmu u osób starszych po samotność i moment, kiedy przekroczenie sędziwego wieku nie musi oznaczać żegnaniem się ze światem, a wręcz przeciwnie drugą młodość. Zabawny, wzruszający, szalenie aktualny. Obowiązkowo!

Westworld

Serial, który łączy science-fiction z westernem. Brzmi zabójczo, ale też taki jest ten serial, a właściwie megaprodukcja, która w tym roku zgarnęła najwięcej, bo aż 22. nominacje do nagród Emmy. Tytułowe Westworld to najnowocześniejszy, futurystyczny park rozrywki, w którym każde zachcianki zostaną spełnione. Brutalny seks, morderstwa i inne uciechy, wszystko, czego znudzona życiem dusza zapragnie. Tę przerażającą wizję świata kreuje dr. Robert Ford (Anthony Hopkins), który stworzył roboty nieróżniące się niczym od ludzi, prócz tym, że wielokrotnie można je zabić. Całość komplikuje się, kiedy jeden mały błąd powoduje, że roboty idą na wojnę z ludźmi, a park rozrywki staje się polem bitwy.

The Crown

Lubimy podglądać życie monarchów, ich wzloty i upadki. Powstała już niezliczona ilość filmów i seriali, które szczególnie prześwietlają brytyjskich królów. Tym razem mamy do czynienia z najlepszej klasy produkcją. Oparty na sztuce The Audience Petera Morgana serial The Crown opowiada o pierwszych lat panowania młodziutkiej królowej Elżbiety II (Claire Foy). Pierwszy sezon, którego premiera odbyła się jesienią zeszłego roku skupił się na konfliktach i starciach, jakie Królowa miała z ówczesnym premierem Wielkiej Brytanii Winstonem Churchillem (wybitny John Lithgow). Królewski serial kosztował 100 mln funtów, a w planach jest następnych pięć sezonów, których akcja zakończy się na czasach współczesnych. The Crown to nie serial, to wielkie kino!