Przekraczanie granic stało się moim zawodem

3 kwietnia 2017, Michał Głombiowski

ludzie

Przekraczanie granic stało się moim zawodem i sposobem na życie. Mam tu na myśli zarówno granice rzeczywiste, fizyczne, jak i te mentalne. Podróże i pisanie o świecie daje mnóstwo przyjemności, ale wiąże się też z niemałą odpowiedzialnością. Moim zadaniem jest pokazać czytelnikom rzeczywistość w sposób ciekawy i zajmujący, ale też wnikliwy i szczery. Nieustanne bycie w ruchu, zaglądanie za kulisy kolejnych miejsc i poznawanie historii spotkanych ludzi stało się moją pasją i częścią codzienności.

To nie tylko zawód i sposób na zarabianie pieniędzy, ale też tworzona od lat kolekcja doświadczeń i przeżyć. Espresso w Neapolu, morska sól lepiąca się do skóry na plaży w Meksyku, dźwięki kropli deszczu uderzających o liście bananowców w Malezji, intensywność smaku czarnuszki na Bliskim Wschodzie… Wszyscy jesteśmy istotami sensualnymi, a nasze życie staje się tym bogatsze, im więcej doznań zgromadzimy.

Świat nigdy nie był równie przyjazny jak dziś. Jest stosunkowo bezpieczny, a łatwość przemieszczania się oraz nieograniczony dostęp do informacji sprawiają, że stoi przed nami otworem. Zanurzenie się w nim pozwala wycisnąć z codzienności więcej i wykorzystać czas intensywniej i na własnych warunkach. Aż grzechem byłoby z tego nie skorzystać.

Michał Głombiowski