Parys Cybulski: Polak, który zaprojektował nowe Audi A6 (wywiad)

2 lipca 2018, Marek Wieliński

ludzieMotoryzacja

Nie każdy wie, że samochody Audi projektuje aż trzech Polaków, zatrudnionych w centrum stylistycznym firmy w Ingolstadt. Jednym z nich jest Parys Cybulski, odpowiedzialny za linie nadwozia nowego Audi A6. Powiedział mi, że doskonale wie, jak będą wyglądać samochody przyszłości.

Za co odpowiadałeś przy projekcie nowego Audi A6?

Za stylistykę zewnętrzną, czyli wygląd karoserii. Moja praca polega na szukaniu pomysłów i kierunków w których możemy zmierzać, tworząc nowy samochód. Co zachowamy z poprzednich generacji i jak powinna ewoluować jego sylwetka? Właśnie tym się zajmuję.

Urodziłeś się w Polsce, ale od lat mieszkasz w Niemczech. Opowiedz, jak trafiłeś do Audi?

Miałem 3 lata, gdy moja rodzina przeniosła się z Polski do Niemiec. Zawsze interesowały mnie samochody, szczególnie fascynowały modele Audi. Przemawiało do mnie to, co robią projektanci aut tej marki. Zachowują właściwy balans pomiędzy stylem i cechami użytkowymi. Robią auta logiczne, a zarazem emocjonalne. Dbałość o najdrobniejsze szczegóły – właśnie to widziałem w tej marce.

Taka praca wymaga odpowiedniego przygotowania…

Inaczej, niż w przypadku dekoracji do filmów science-fiction, projektując samochód nie możesz narysować tego, co chcesz. Trzeba zadbać o odpowiednie proporcje. Owszem, często jest się ograniczanym i trzeba się tego nauczyć. Wiedzieć co jest ważne. Dlaczego samochód wygląda dynamicznie? Co czyni go sportowym lub eleganckim?

A jakie są te proporcje w przypadku nowego Audi A6 Limousine?

Uważam, że w tej generacji udało się stworzyć najlepsze auto, jakie kiedykolwiek mieliśmy. Koła i ich rozstaw są większe, przedni zwis krótszy, a cały samochód szerszy.

Nie jesteś oczywiście jedyną osobą, która była zaangażowana w ten projekt. Jak liczny zespół pracował nad tym samochodem?

We wstępnej fazie… prawie każdy w zespole projektowym, czyli około 30-40 projektantów. Każdy rysuje i przedstawia swoje pomysły. Z tych 40 wybiera się najlepsze i na ich podstawie tworzy małe makiety, około 20 modeli. Następnie – drogą eliminacji, wybieranych jest 6. Na końcu zostaje jeden model. W tym przypadku był on dziełem dwóch osób. Jesteśmy zespołem – w ten sposób łatwiej wypracować lepsze rozwiązania. Możemy między sobą dyskutować i konsultować, co każdy z nas sądzi o danym rozwiązaniu. Tak rodzi się zarys finalnej linii bocznej czy kształtu świateł. Proces projektowania samochodu dzielimy na trzy etapy. Pierwszym jest szkicowanie, drugim tworzenie miniaturowych modeli, trzecim opracowanie projektu z wykorzystaniem zaawansowanej grafiki komputerowej. W ostatniej fazie następuje dopracowanie szczegółów na komputerze i… możemy rozpoczynać kolejny projekt.

Jakie były główne założenia tego projektu?

Najważniejsze było zachowanie genów marki, by z jednej strony było widać, że samochód należy do rodziny Audi – a z drugiej, że poszliśmy o krok dalej, że jest ewolucja. Widząc to auto we wstecznym lusterku – już na pierwszy rzut oka – każdy rozpozna, że to jest właśnie nowe Audi A6. Jego grill jest szerszy, ma bardzo precyzyjnie poprowadzone linie. W genach Audi jest także napęd quattro. To nasz znak rozpoznawczy. Chcieliśmy go podkreślić, eksponując potężne koła. Pokazać jak pewnie ten samochód trzyma się drogi.

Jesteś człowiekiem, który zna przyszłość i wiesz jak będą wyglądać samochody Audi za 10 czy 15 lat…?

Nie chodzi o aż tak odległą przyszłość, ale tak – my projektanci już dzisiaj wiemy, jak będą wyglądać samochody przyszłości. Dopiero co na rynku pokazał się nowy model A6, ale my znamy już tę bardziej odległą przyszłość. Proces projektowania nowych modeli samochodów nie ustaje ani na chwilę. Już teraz pracujemy nad kolejnymi generacjami, autami przyszłości. Często stosujemy w nich pomysły, których wcześniej – np. ze względów technologicznych – nie udało się zrealizować.

Wiem, że zbyt wiele nie możesz powiedzieć, ale – skoro tak dobrze znasz przyszłość, chciałbym się dowiedzieć, jak będą wyglądać te samochody? W jakim kierunku zmierza stylistyka w motoryzacji?

Styl samochodów przyszłości będzie o wiele bardziej emocjonalny. Nowe formy będą żywsze i jeszcze bardziej dopracowane. Do użytku wejdą też nowe technologie, np. konstrukcje świateł. Mamy też coraz większe możliwości kształtowania karoserii. Zapewniam, w przyszłości czeka nas jeszcze więcej emocji.

Czy na etapie projektowania samochodów nastąpi odejście od tworzenia glinianych modeli i cały proces twórczy będzie odbywać się wyłącznie z wykorzystaniem komputera?

Wątpię. Komputer bardzo nam pomaga, wiele elementów możemy dzięki niemu zwizualizować i porównać, jak w hollywoodzkim filmie. To pomaga, ale nigdy nie zastąpi człowieka, bo nie stworzono jeszcze maszyn wrażliwych na piękno. Takich, które byłyby w stanie dostrzec refleksy światła na karoserii, gdy obchodzimy dookoła auto. Budujemy też makiety, które jeżdżą – choćby z prędkością 10 km/h, bo obiekt w ruchu wygląda zupełnie inaczej. Dopiero wtedy widać, jak karoseria załamuje światło, jak odbijają się w niej chmury i budynki. Dynamiczna obserwacja zaprojektowanego auta nie może zostać zastąpiona komputerową symulacją.

W ten właśnie sposób dzieje się magia?

Jej źródłem jest połączenie artystycznego, ludzkiego rękodzieła z dokładnością komputera.

Komputery nigdy nie będą mogły zastąpić projektantów?

Uważam, że nie. Tylko człowiek ma zdolność interpretacji obrazu. Czasami popełniamy błędy, lecz okazuje się, że błąd, którego nigdy nie zrobiłby komputer, może okazać się początkiem ciekawszej i lepszej stylistycznej koncepcji. Ponadto, jedynie człowiek jest w stanie zaprojektować możliwie najbardziej aerodynamiczną sylwetkę samochodu. Gdyby wszystkim zajmował się komputer, wiele projektów w ogóle nie mogłoby powstać. Dzięki ludziom, samochód zaczyna żyć i budzi emocje.

Co w nowym Audi A6 jest najbardziej twoje? Dokładnie takie, jak chciałeś?

Wszystko, bo byłem przy tym projekcie od początku do samego końca, ale najbardziej – spójność jego sylwetki. Każdy element pasuje do pozostałych, a jego linie są harmonijne. Nie ma żadnych wystających elementów, nic nie zaburza harmonii. To było dla mnie najważniejsze.

Co sprawiło ci największe trudności w procesie projektowania tego samochodu?

Jak zawsze, przednia część nadwozia. Są tam sensory, wloty powietrza. Dla towarzystw ubezpieczeniowych  ważna jest konstrukcja przedniego pasa samochodu. Musi być taka, by czujniki i reflektory nie ulegały uszkodzeniu przy drobnej stłuczce. Bardzo istotna jest również ochrona pieszych. Przy niewielkich prędkościach człowiekowi nie powinno nic się stać. Oprócz tego, samochód musi mieć skuteczne i wydajne oświetlenie. Trzeba brać pod uwagę wszystkie te elementy, a one bardzo utrudniają nasze zadanie. To trudne, gdy – pomimo wszystkich tych ograniczeń – trzeba być kreatywnym.

Chciałbyś zaprojektować takie auto całkiem inaczej, lecz nie pozwalają na to np. względy bezpieczeństwa?

Czasami udaje się zrealizować jedno i drugie. Sensory w Audi A6 są duże i widoczne, a jednocześnie świetnie komponują się z liniami nadwozia. Oczywiście, początkowo chcieliśmy, by były bardziej ukryte i dyskretne. Jednakże, rozmieszczenie ich w innych miejscach, osłabiłoby ich działanie. Czujniki, kamery i radary to kwestia bezpieczeństwa. Im wyżej umieścimy sensory, tym dalej „widzą”. Jeżeli znalazłyby się niżej, ich działanie byłoby ograniczone, np. podczas podjazdów i zjazdów ze wzniesień. Wybraliśmy więc dla nich optymalne miejsce. Wyeksponowaliśmy je również po to, by podkreślić, że Audi jest marką technologiczną.

Projektowanie samochodów jest sztuką kompromisu?

Właśnie tak, a naszym zadaniem, jako projektantów, jest poszukiwanie możliwie najlepszych.

Rozmawiał: Marek Wieliński