5 rzeczy, których nie wolno robić za kierownicą

16 marca 2018, Marek Wieliński

Motoryzacja

Codziennie na ulicach naszych miast, a także na drogach i poza nimi można zobaczyć sceny, których nie znajdziecie w najbardziej wymyślnych, filmowych scenariuszach. Dobrze, gdy jest to tylko komiczne. Gorzej, gdy staje się niebezpieczne.

Na myśli mam zachowania, które na drodze absolutnie nie powinny mieć miejsca. Niektórzy robią tak, bo uważają, że świetnie panują nad samochodem. Inni czują, że – skoro tak bardzo się spieszą – usprawiedliwia to ich zachowanie. Jeszcze innym jest… wszystko jedno, zwyczajnie – im nie zależy. Poniżej 5 przykładów tego, co za kierownicą nie powinno absolutnie mieć miejsca. Nawet, gdy nie jest zabronione prawem.

alt czego nie wolno robić za kierownicą#1 Jedzenie

Ustawa Prawo o Ruchu Drogowym, art. 63 ust. 5 mówi: „Kierującemu pojazdem silnikowym, który przewozi osobę, zabrania się palenia tytoniu lub spożywania pokarmów w czasie jazdy. Nie dotyczy to kierującego samochodem ciężarowym, który przewozi osobę w kabinie kierowcy, i kierującego samochodem osobowym, z wyjątkiem taksówki.” Napisane bardzo pokrętnie, ale wniosek jest prosty. Jadąc swoim samochodem mogę jeść i palić do woli. Tyle, że nie powinienem. Niestety, życie zna różne przypadki inwencji twórczej kierowców. Także w zakresie spożywanych w czasie jazdy posiłków. Przyznam, że nie widziałem jeszcze nikogo jedzącego zupę, ale dania z plastikowego talerza i kebaby – niestety się zdarzają. Kanapki i hamburgery to norma. Oczywiście, można sobie poradzić ze spożywaniem posiłku za kierownicą, zwłaszcza gdy samochód ma automatyczną skrzynię. Dobrym pytaniem jest jednak: po co? Wszystko się udaje – tak długo, dopóki nie nastąpi konieczność nieoczekiwanej zmiany kierunku jazdy czy gwałtownego hamowania. Nikt, absolutnie nikt sobie z tym nie poradzi, jadąc z hamburgerem w dłoni. Nie wiedzieć czemu, przepisy na to zezwalają, lecz nie powinien nam na to pozwolić zdrowy rozsądek. Tak wiele się mówi o prędkości i rosnącej wraz z nią drodze hamowania. A jaką drogę hamowania będzie mieć, prowadzący jedną ręką – a w chwili zmiany biegów, nie trzymający nawet kierownicy – kierowca z kanapką?

alt czego nie wolno robić za kierownicą#2 Palenie

Ten sam przepis i ta sama sytuacja. Palić nie wolno przewożącym pasażerów taksówkarzom. Reszta legalnie może zaciągać się dymkiem. Tu znów, jedna ręka zajęta jest dodatkowo trzymaniem papierosa, strzepywaniem popiołu i oklepywaniem posypanego popiołem ubrania. Wesoło zaczyna się robić, gdy komuś „spadnie żar”. Wtedy zdarzają się na pozór zabawne, a w rzeczywistości śmiertelnie niebezpieczne sceny. Pal licho, gdy wypali komuś dziurę w ubraniu czy fotelu. Gorzej, gdy staje się przyczyną głębokiej dekoncentracji. Teraz wystarczy, że ktoś przed takim samochodem ostro zahamuje. Stłuczka gotowa. Może być też poważny wypadek. Cokolwiek robimy za kierownicą, naszym głównym zadaniem jest obserwacja drogi i bycie w gotowości do wykonania manewrów obronnych. I to w każdej chwili, bo nie wiemy kiedy coś się zdarzy. Takie sytuacje przychodzą nagle i bez ostrzeżenia. Paląc lub jedząc ani trochę nie jesteśmy na nie gotowi.

alt czego nie wolno robić za kierownicą

#3 Obsługa telefonu

Tu sprawa prosta, bo przecież – jak wszyscy wiemy – nie wolno w czasie jazdy prowadzić rozmów przez komórkę lub pisać SMS-ów. Zgodnie z Prawem o Ruchu Drogowym, grozi za to 200-złotowy  mandat i 5 punktów karnych. Jedni się do zakazu stosują, inni nie. Wielu kierowcom wydaje się, że dozwolone jest natomiast przełączanie aplikacji, zwłaszcza gdy telefon mamy umieszczony w uchwycie na przedniej szybie, w zasięgu ręki. Zdarzają się mandaty i za to. Policjant może bowiem ukarać kierowcę za niezachowanie należytej ostrożności w ruchu drogowym. Za to przewidziano, nakładany uznaniowo, mandat od 200 do 500 zł. Przepisy tego jednak nie precyzują i wiele zależy od interpretacji policjanta. Policja, która karze kierowców za takie zachowanie, postępuje słusznie. Jeżeli za kierownicą zajmujemy się czymkolwiek innym niż prowadzenie samochodu, narażamy siebie i innych na poważny w skutkach wypadek. Jeżeli musimy już rozmawiać przez telefon, róbmy to korzystając z instalacji Bluetooth w naszym samochodzie. Jeśli jej nie mamy, możemy dokupić bezprzewodową słuchawkę. Są również zewnętrzne zestawy Bluetooth do łatwego montażu w samochodzie. Każde z tych rozwiązań będzie lepsze od jazdy z telefonem przy uchu.

alt czego nie wolno robić za kierownicą

#4 Wykonywanie czynności nie związanych z prowadzeniem

To szeroki temat i przykładów jest wiele. Prawo o Ruchu Drogowym napisano bowiem tak nieprecyzyjnie, że wolno nam za kierownicą np. czytać gazetę lub książkę. Takie przykłady, zwłaszcza w korkach się zdarzają. Na autostradzie sam widziałem już próby pracy na laptopie w czasie jazdy, bo ruch zwolnił do 90 km/h. To przecież świetna okazja, by odpisać na maile… Fantazja kierowców zdaje się nie mieć granic. Jeżeli tak bardzo chcemy odpisywać na SMS-y i maile, prowadząc w tym czasie samochód, zainwestujmy w auto z pokładowym systemem multimedialnym, umożliwiającym kierowcy dyktowanie tego rodzaju wiadomości. Na rynku są już takie rozwiązania. Owszem, nie będzie tanio, ale żadna cena nie równa się wartości ludzkiego życia. Nie róbmy za kierownicą niczego, co nas rozprasza, obniża poziom naszego skupienia lub każe odrywać wzrok od drogi. Pamiętajmy, że gdy tylko na chwilę odrywamy wzrok, nasz samochód pokonuje w tym czasie ogromny dystans, zależnie od prędkości może być to kilka, kilkanaście lub kilkadziesiąt metrów. Metrów, które pokonujemy jak z zawiązanymi oczami. Metrów, na których samochodu de facto nie prowadzi nikt. To samo dotyczy seksu za kierownicą. Uprawiany w czasie jazdy należy do rzadkości, ale… niektórym się zdarza. Pomijając oczywiste zagrożenie wypadkiem i znalezienie się w krępującej sytuacji w czasie akcji ratunkowej, miłośnicy takich wyczynów muszą się również liczyć z karą grzywny do 1500 zł, bo tyle Kodeks Wykroczeń przewiduje za „nieobyczajny wybryk”. Natomiast w razie „wyższej konieczności”, lepiej zjechać na parking. W żadnym wypadku, nie na pobocze jezdni.

alt czego nie wolno robić za kierownicą#5 Kłótnie i angażujące rozmowy

Codzienność za kierownicą przynosi nam o wiele bardziej błahe problemy niż seks za kółkiem. Kłócimy się lub żywo dyskutujemy z towarzyszami podróży, prowadzimy bardzo angażujące rozmowy przez telefon. Na autostradzie łatwo rozpoznać kogoś, kto zaczął właśnie ważną, służbową rozmowę. Zazwyczaj zwalnia i zjeżdża na prawy pas, co jest bardzo dobrą decyzją. Podświadomie czujemy, że nasza koncentracja staje się bardzo ograniczona i odpuszczamy gaz. Gdy tylko możemy, unikajmy emocji i wszystkiego, co zaprzęga nasze szare komórki do intensywnego myślenia lub porusza emocje. Natychmiast musisz odbyć ważną, służbową rozmowę? Zjedź na najbliższy parking. Kłócisz się z żoną lub mężem w drodze do pracy? Odpuść sobie lub… zjedź na parking.

Przepisy nic o tym nie mówią, ale w żadnym przypadku nie wolno nam prowadzić samochodu w stanie dekoncentracji. Efekt jest podobny do jazdy po spożyciu narkotyków lub alkoholu. Nie jeździsz w takim stanie? Dlaczego więc rozmawiasz przez telefon w czasie jazdy?

alt czego nie wolno robić za kierownicą