Czy mikropojazdy już wkrótce zmienią oblicze miast?

22 marca 2018, Marek Wieliński

Motoryzacja

Mobilność to bardzo modne dziś słowo, Volkswagen postanowił odmienić je przez przypadki. Na tegorocznym Salonie Samochodowym w Genewie, oprócz koncepcyjnych samochodów z napędem elektrycznym z serii I.D., koncern z Wolfsburga zaprezentował także ogniwa pośrednie transportu. Mobilność zaczyna się przecież wtedy, gdy wstajemy zza biurka i kończy, gdy docieramy do punktu B naszej podróży.

W stolicy Szwajcarii pokazano dwa mikropojazdy, przeznaczone do użytkowania w centrach miast. Pierwszy to elektryczny skuter Streetmate, drugi – elektryczny trójkołowiec Cityskater, będący skrzyżowaniem deskorolki z hulajnogą i… sam nie wiem czym jeszcze, tzw. last mile surfer. Słowem, przyrząd do pokonywania krótkich dystansów, np. odcinka od biurka do windy lub z budynku do samochodu, ale nie tylko.

Oba są bardzo ciche i nie emitują żadnych szkodliwych substancji. Są również dowodem na to, że Volkswagen stara się całościowo patrzeć na zagadnienie mobilności. Zapowiadaną na najbliższe lata, szeroką gamę samochodów elektrycznych, uzupełni gama mikropojazdów, które już wkrótce mogą zmienić wizerunek i życie naszych miast.

 

Niewykluczone, że wkrótce nadejdzie czas, w którym nie tylko osoby dojeżdżające do pracy w mieście, ale też mieszkańcy centrów dużych metropolii, będą zostawiać swoje samochody pod domem lub na piętrowych parkingach przy węzłach komunikacyjnych, kontynuując podróż z wykorzystaniem takich właśnie, małych pojazdów o dużym zasięgu. Nie trzeba stać w korkach i szybko można dotrzeć do celu. To ma sens.

 

Streetmate – twój kumpel na mieście

Do wyboru są dwie pozycje za kierownicą: stojąca lub siedząca. Ze względu na obecność litowo-jonowych akumulatorów o pojemności 1,3 kWh, pojazd waży 65 kg i rozpędza się do 45 km/h. Dodajmy, że prędkość ograniczono elektronicznie, bo ta konstrukcja mogłaby jechać szybciej. Z naładowanym akumulatorem pokonamy nawet 35 km, to więcej niż trzeba do miasta.

Może jeździć tam, gdzie samochody, nie musi stać w korkach, do parkowania wystarczy mu stojak dla rowerów. Niestety, nie chroni przed deszczem i zimnem. Na razie to tylko model studyjny. Na Salonie Samochodowym w Genewie odbyła się światowa premiera Streetmate’a, który może nam służyć do codziennych przejazdów między domem a pracą. W Wolfsburgu ocenią reakcje publiczności i zastanowią się nad jego przyszłą produkcją.

Przy tylnym kole pojazdu znajduje się silnik o mocy 2 kW. Ładowanie akumulatora prądem o mocy 500 wat zajmie około 2 godzin i 15 minut. Baterię można wyjąć i naładować w domu lub biurze.

Choć wydaje się być rowerem bez pedałów albo rodzajem elektrycznej hulajnogi, Streetmate jest nowocześnie wyposażonym pojazdem, ma np. układ hamulcowy z ABS. W trakcie hamowania jego silnik odzyskuje energię, doładowując akumulatory. Ich zasięg można zwiększyć, włączając tryb Eco. Na tym nie koniec, pośrodku kierownicy znajduje się 5,3-calowy, wodoodporny monitor z informacjami o parametrach jazdy, który – w połączeniu ze smartfonem – może działać jako nawigacja. Uruchomienie pojazdu jest możliwe tylko wtedy, gdy aplikacja rozpozna uprawnionego użytkownika. Do tego zdalnie informuje właściciela o próbach kradzieży.

Cityskater – na małe odległości

Jak na takiego malucha jest zaskakująco szybki. Ma dwa koła z przodu i jedno z tyłu, zasięg do 15 km i prędkość maksymalną 20 km/h. Samochód możesz więc zaparkować naprawdę daleko od biura. Ważne, by dobrze obliczyć zasięg, bo ważącego 11,9 kg Cityskatera niewygodnie nosiłoby się na dłuższych dystansach. Z powodzeniem można go za to przewieźć autobusem, tramwajem, metrem lub koleją. Zmieści się w niemal każdym samochodowym bagażniku, można go złożyć w sekundę.

Jak się nim jeździ? Napęd z 450 watowego silnika trafia na tylne koło. Przy przednich zamontowano podnóżki. Drążek kierowniczy zapewnia równowagę, a pojazdem steruje się – podobnie jak podczas jazdy na nartach – przerzucając ciężar ciała z jednej nogi na drugą. Pojazd przechyla się pod kątem 22 stopni, nie musicie więc zwalniać w zakrętach. Litowo-jonowy akumulator ma pojemność 200 Wh. Przez zwykłe gniazdko, naładujesz go do połowy w godzinę. Możesz to zrobić nawet w pociągu. I jeszcze jedno – wytrzymuje ciężar do 120 kg i wjeżdża na wzniesienia o nachyleniu do 10 proc. Ma sygnał dźwiękowy i światła, a z tyłu – tarczowy hamulec. Spodobał się wam? Mam dobrą wiadomość, ten model już wkrótce ma wejść do produkcji.

Elektromobilność według Volkswagena

Koncern z Wolfsburga stworzył już całą gamę pojazdów elektrycznych, od święcącej w Genewie światową premierę, studyjnej limuzyny I.D. VIZZION, przez dającego się różnorodnie konfigurować, stylowego I.D. BUZZa oraz przestronnego SUV-a I.D. CROZZ, po kompaktowego I.D. Teraz dołączyły do nich małe pojazdy Streetmate i Cityskater. Jeżeli wszystkie wejdą do produkcji, Volkswagen stanie się największym na świecie dostawcą pojazdów z napędem elektrycznym.

Volkswagen Streetmate – dane techniczne

Moc silnika elektrycznego    2 kW
Akumulator                             litowo-jonowy
Pojemność akumulatora       1,3 kWh
Prędkość maksymalna           45 km/h
Zasięg                                        35 km
Masa własna                            65 kg

Volkswagen Cityskater – dane techniczne

Moc silnika elektrycznego      450 w
Akumulator                               litowo-jonowy
Pojemność akumulatora        200 Wh
Prędkość maksymalna            20 km/h
Zasięg                                         15 km
Masa własna                             11,9 kg