Dbaj o ciśnienie – 8 rad, o których nie pamiętają Polacy

8 lutego 2018, Marek Wieliński

Motoryzacja

Nie, to nie będzie porada jak walczyć z cholesterolem czy uniknąć zawału. Dowiesz się za to, jak zwiększyć przyczepność, skrócić drogę hamowania, wydłużyć życie opon i zmniejszyć ryzyko ich pęknięcia. Sposób jest banalnie prosty, ale ponad połowa Polaków uważa go za zbędną fanaberię. Otóż, regularnie należy kontrolować ciśnienie w oponach swojego samochodu. Zdecydowana większość tego nie wie, nie interesuje się, a niektórzy są zdania, że skoro współczesne samochody mają zamontowane czujniki – kontrola ciśnienia, gdy nie pali się żadna lampka, jest zbędna. Chcecie wiedzieć, dlaczego warto? I tak powiem…

alt

Prawda jest taka, że pod kompresor podjeżdżamy dopiero, gdy coś nas zaniepokoi, samochód prowadzi się inaczej lub słychać dziwne dźwięki z nadkola. Absolutna większość z nas nie pamięta nawet jakie ciśnienie zaleca dla ich samochodu producent. Ciśnienia w kole zapasowym, o ile w ogóle je ma, nie sprawdza już chyba nikt. W praktyce jest tak, że stan opon oceniamy… wzrokowo. Niestety, tą metodą nie jesteśmy w stanie dostrzec spadku ciśnienia nawet o 1 bara. To oznacza, że możemy przeoczyć brak połowy powietrza w kole. Tymczasem zaledwie 0,5 bara mniej oznacza o 4 metry dłuższą drogę hamowania.

Ktoś zaraz powie, że przecież teraz w kołach są czujniki. To prawda, ale mogą być źle skalibrowane, tj. ustawione na zbyt niskie, graniczne ciśnienie albo w ogóle nie działać. Ponadto, takie udogodnienia są tylko w najnowszych samochodach.

alt

#1 Czym grozi zbyt niskie ciśnienie?

Po pierwsze, zagraża bezpieczeństwu jazdy. Bieżnik nie przylega wówczas do jezdni całą powierzchnią. Pośrodku tworzy się pusta przestrzeń, nadmiernie zaczynają zużywać się krawędzie opony. Samochód na „średnim flaku” prowadzi się, jakby leciał w ciągłym poślizgu – z wyraźnym opóźnieniem reagując na polecenia kierowcy. Nagłe hamowanie może doprowadzić do nieoczekiwanej zmiany kierunku jazdy. Zmiana kierunku jazdy, do kolizji lub przewrócenia się pojazdu. W każdym razie, nie będziemy nad nim mieć właściwej kontroli.

Ponadto, samochód z niedopompowanymi kołami, z powodu zwiększonych oporów toczenia, zużywa więcej paliwa i przedwcześnie niszczy opony. Spadek ciśnienia o 0,5 bara powoduje wzrost zużycia paliwa o 5 proc.

alt

Zwłaszcza zimą, z powodu częstych zmian temperatury, ciśnienie z naszych opon znika szybciej. Różnica ciśnień w oponach tej samej osi skutkuje zaś tendencją do zmiany prawidłowego toru jazdy.

W aucie z niewłaściwym ciśnieniem w oponach, nie będą prawidłowo funkcjonować systemy bezpieczeństwa, np. ABS i ESP. Zbyt niskie ciśnienie zwiększa podatność samochodu na aquaplaning. Sprawdza się tylko w jadących przez pustynię lub kopnym śniegu autach terenowych. Zbyt wysokie przyspiesza zużycie bieżnika i zmniejsza powierzchnię styku opony z jezdnią.

#2 Jakie ciśnienie w oponach zaleca producent naszego samochodu?

Wystarczy znaleźć tabelę, naklejoną na środkowym słupku, widoczną po otwarciu drzwi kierowcy. Czasem naklejka umieszczana jest na samych drzwiach lub po wewnętrznej stronie pokrywy wlewu paliwa. Znajdziemy ją także w instrukcji obsługi. A jeśli nigdzie jej nie ma, wystarczy zadzwonić do autoryzowanego serwisu danej marki. Pomóc nam może również internet.

alt

#3 Kiedy najlepiej mierzyć ciśnienie w oponach?

Pomiar powinniśmy przeprowadzić na zimnej oponie. Najlepiej rano, po nocnym postoju lub minimum dwie godziny po zakończeniu jazdy. Ewentualnie, po przejechaniu nie więcej niż dwóch kilometrów. Nigdy tuż po zakończeniu jazdy, ponieważ w jej trakcie opona rozgrzewa się, a ciśnienie w niej wzrasta.

#4 Jak często powinniśmy sprawdzać ciśnienie?

Co najmniej raz w miesiącu, super jeśli znajdziemy na to czas co dwa tygodnie. Pedanci mogą co tydzień, z pewnością nie zaszkodzi. W zimie co tydzień powinni tak robić wszyscy. Idealnie – z rana, po nocnym postoju samochodu.

#5 Jak mierzyć i uzupełniać ciśnienie?

Najprościej, gdy posłużymy się kompresorem na stacji paliw. Coraz częściej instalowane są tam bardzo precyzyjne, automatyczne urządzenia. Wystarczy podłączyć końcówkę kompresora do wentyla, na klawiaturze wybrać ciśnienie do którego ma zostać napompowana opona i wcisnąć „start”. To wszystko. Ciśnienie możemy też uzupełnić z pomocą przenośnego kompresora, zasilanego z gniazda zapalniczki w naszym samochodzie. Kupimy go na niemal każdej stacji. Warto mieć w samochodzie także analogowy lub bardziej dokładny – elektroniczny ciśnieniomierz, który ułatwi regularną kontrolę ciśnienia w ogumieniu.

alt

 

#6 Nie ma jednej wartości ciśnienia dla wszystkich opon

Właściwe ciśnienie określa producent samochodu. Może ono być różne w zależności od tego czy dana opona została zamontowana na przedniej czy tylnej osi oraz czy samochód jest w pełni czy tylko częściowo załadowany. Różne też będą wartości dla różnych rozmiarów ogumienia, przewidzianego dla danego pojazdu. Ponadto, istnieją średnie, rekomendowane wartości ciśnienia oraz te, zalecane do jazdy ekonomicznej (podwyższone ciśnienie). Tu ciekawostka. Wysokie ciśnienie jest stosowane także w samochodach wyczynowych – chodzi o redukcję możliwości ugięcia opony i zmniejszenie oporów toczenia.

#7 Ciśnienie spada wraz z temperaturą

Z tego powodu w zimie powinniśmy częściej je kontrolować, najlepiej co tydzień. Im zimniej, tym jest niższe. Spada o ok. 0,1 bara na każde 10 stopni. Podczas silnych mrozów, ciśnienie w oponach naszego samochodu może spaść nawet o ok. 20 proc.

#8 Sprawdź je także w kole zapasowym

Oczywiście, jeżeli je masz. Coraz częściej z oszczędności miejsca, samochody są wyposażane w tzw. zestawy naprawcze. Jeżeli mamy jednak, choćby tylko wąskie, dojazdowe koło zapasowe – pamiętajmy, że je też trzeba co jakiś czas napompować. W przeciwnym razie, w najmniej oczekiwanym momencie spotka nas przykra niespodzianka w postaci dwóch „kapci”.

alt