Jak bezpiecznie przewozić dziecko w aucie?

22 czerwca 2018, Marek Wieliński

Motoryzacja

Do końca lat 90. nikt w Polsce nie dbał o bezpieczeństwo dzieci. Powszechne były przypadki przewożenia ich bez fotelików czy choćby podstawki, która zabezpieczyłaby je przed wysunięciem się spod pasów bezpieczeństwa lub… uduszeniem pasami. Nic dziwnego, skoro obowiązek używania pasów bezpieczeństwa – i to wyłącznie poza miastem – wprowadzono u nas w 1983 roku. Natomiast foteliki dla dzieci stały się obowiązkowym wyposażeniem dopiero w 1999 roku. Dziś każdy świadomy rodzic korzysta z tych rozwiązań, nie tylko ze względu na przepisy i mandaty, lecz przede wszystkim po to, by zapewnić maluchom bezpieczną podróż. Wybór odpowiedniego fotelika dla dziecka nie jest łatwym zadaniem. Na co powinniśmy zwrócić szczególną uwagę?

Podstawą jest oczywiście odpowiednie dopasowanie fotelika. W przeciwnym razie, nie spełni on swojego zadania i przed niczym nie ochroni dziecka. Wybór różnego rodzaju modeli jest dzisiaj przeogromny. Tym trudniej podjąć właściwą decyzję. Są pewne zasady, którymi trzeba się kierować. Nie należy jednak ślepo się ich trzymać. Najważniejszym kryterium musi być rzetelna i właściwa, zdroworozsądkowa ocena sytuacji. Każde dziecko, każdy fotelik i każdy samochód są inne – i przede wszystkim to musimy uwzględnić, szukając odpowiedniego i bezpiecznego siedziska dla naszych pociech.

Waga, wzrost i wiek

Te trzy czynniki zdecydują o modelu, który wybierzemy dla naszego dziecka. Foteliki podzielono na pięć grup wagowych. Pierwsze dwie z nich to foteliki dla niemowląt, montowane tyłem do kierunku jazdy. Kolejne są już dla starszych dzieci i montujemy je przodem do kierunku jazdy.

  1. Grupa 0 – dla niemowląt o wadze poniżej 10 kg
  2. Grupa 0+ dla niemowląt o wadze poniżej 13 kg
  3. Grupa I dla niemowląt o wadze od 9 do 18 kg
  4. Grupa II dla dzieci o wadze od 15 do 25 kg
  5. Grupa III dla dzieci o wadze od 22 do 36 kg

To jednak tylko podstawowy podział, bo na rynku występują również foteliki dostosowane do znacznie większych przedziałów wagowych. Pamiętajmy, często bywa tak, że jeśli coś jest do wszystkiego, tak naprawdę jest do niczego. W poniższych grupach znajdziemy takie przykłady, choć są również od nich pozytywne wyjątki. Inne grupy wagowe z którymi możemy się spotkać na rynku to: 0-10, 0-13, 0-18, 0-25, 9-18, 9-25, 9-36, 15-25, 15-36 oraz 22-36 kg.

Musimy więc dokładnie wiedzieć, ile waży nasza pociecha. Na tym jednak nie koniec, bo fotelik trzeba dostosować także do wzrostu, a nie każde dziecko mieści się dokładnie w przytoczonych powyżej normach. Oczywiście, wiele fotelików ma regulację, umożliwiającą dostosowanie ich do wzrostu. Co więcej, są takie, które będą rosnąć razem z dzieckiem, aż do chwili gdy nie będzie już potrzebowało fotelika.

Co najmniej dwa foteliki dla dziecka

Dobra wiadomość jest taka, że chcąc przez lata wozić nasze dziecko samochodem, nie musimy kupować aż pięciu fotelików. Wersja minimum to dwa, a wersja optimum to trzy foteliki. Te przeznaczone dla najmłodszych – ze względu na swój kształt i parametry nie posłużą długo, lecz zapewnią im maksimum bezpieczeństwa. Pamiętajmy, że muszą mieć wkładkę redukcyjną, która posłuży w pierwszych miesiącach życia dziecka. Na okres przejściowy, dla dziecka, które już siedzi – też warto wybrać dopasowany fotelik, bez większego zakresu regulacji. Trzeci może już być o wiele bardziej uniwersalny i posiadać regulację, pozwalającą mu „rosnąć” wraz z dzieckiem (grupa wagowa 15-36 lub 22-36 kg). Zakup fotelika w kategorii wagowej 0-36 kg od razu uznajmy za wykluczony, podobnie jak nabycie modelu bez atestu i homologacji.

Bezpieczny, dopasowany do dziecka i… samochodu

Gdy wybór kategorii wagowej mamy już za sobą, pozostaje jeszcze dobór pod kątem bezpieczeństwa. Tu musimy zdać się na wyniki crashtestów, prowadzonych np. przez niemieckie ADAC. Na tym nie koniec. Trzecim kryterium wyboru będzie odnalezienie fotelika, spełniającego wszystkie wymienione wyżej oczekiwania i pasującego do naszego samochodu. Najlepszy nawet fotelik na nic się nie zda, jeśli nie uda się go prawidłowo zamocować w naszym aucie.

Z tego powodu zakup fotelika w internecie lub prosto ze sklepowej półki, bez przymierzenia go do samochodu i posadzenia w nim naszego dziecka jest nie tylko bezsensowny, ale przede wszystkim niebezpieczny. Ponadto, warto skorzystać z porad sprzedawców, którzy na miejscu pomogą dobrać właściwy. Nie kierujmy się ceną. Jedynym kryterium powinno być optymalne dopasowanie fotelika do dziecka i samochodu oraz możliwie najlepszy wynik w crashtestach.

ISOFIX i Top Tether

Zapomnijcie o starego typu fotelikach mocowanych wyłącznie za pomocą pasów bezpieczeństwa! To przeżytek, w dodatku o wiele mniej bezpieczny niż wprowadzony w 1999 i powszechnie stosowany we wszystkich samochodach od 2006 roku system ISOFIX. Automatyczne zatrzaski stabilizują fotelik, łącząc go na sztywno z pojazdem. Dodatkowym zabezpieczeniem, którego mocowanie znajdziemy w niektórych modelach samochodów jest Top Tether – specjalny pasek, jeszcze mocniej stabilizujący fotelik. Jednym zdaniem? Siedzenie dla dziecka musi być zamocowane możliwie jak najsztywniej, a zapięte na dziecku pasy odpowiednio ułożone i napięte. Skutecznymi, dodatkowymi zabezpieczeniami są boczne osłony i wzmocnienia.

Z tego właśnie względu unikajmy mocowania fotelików z przodu. Po pierwsze – w wielu samochodach wciąż nie ma tam zaczepów systemu ISOFIX. Po drugie – możemy to zrobić tylko w samochodzie, w którym możliwe jest wyłączenie poduszki powietrznej pasażera. Jeśli zapomnimy to zrobić, a dojdzie do kolizji – skutki gwałtowanego otwarcia poduszki, wprost na zamocowany do siedzenia fotelik, mogą być tragiczne.

Prosty błąd, poważne konsekwencje

Na koniec słowo o samochodowych podstawkach dla starszych dzieci. Ich stosowanie nie ma żadnego sensu. Podczas zderzenia mogą wysunąć się spod dziecka i przed niczym go nie ochronią. Dlatego, stosujmy bezpieczne foteliki tak długo, jak pozwalają na to wzrost i waga naszego dziecka.

Ostatnia, lecz chyba najważniejsza kwestia – pamiętajmy, by dzieci ZAWSZE miały zapięte pasy bezpieczeństwa. Nawet jeśli samochód toczy się z minimalną prędkością lub pokonujemy ostatnich kilka metrów, dojeżdżając do sklepu. Wystarczy jedno mocne naciśnięcie hamulca, by dziecko zostało wyrzucone z siedzenia i uderzyło w fotel kierowcy, pasażera lub przeleciało między nimi, prosto na deskę rozdzielczą.

To tylko niektóre z ważnych uwag. O samochodowych fotelikach dla dzieci można napisać książkę. Największym w Polsce kompendium wiedzy na temat sposobów ich oceny i kryteriów właściwego doboru oraz wynikami testów zderzeniowych dysponuje strona fotelik.info. Warto tam zajrzeć przed rozpoczęciem poszukiwań.

Dbasz o bezpieczeństwo swoje i swoich dzieci w samochodzie? Dowiedz się czego nie powinno się robić, prowadząc samochód.