Miałeś wypadek? Samochód wezwie pomoc

25 kwietnia 2018, Marek Wieliński

Motoryzacja

Od kwietnia tak jest już w każdym, nowo homologowanym samochodzie. Wypadków póki co nie da się uniknąć. Można jednak zapobiegać ich tragicznym skutkom. W tym celu powstaje wiele pasywnych i aktywnych systemów bezpieczeństwa. Jednym z nich ma być automatycznie wzywający pomoc system eCall, który właśnie jest wdrażany w całej Europie. W marcu ogłoszono, że wkrótce na drodze będziemy mogli czuć się bezpiecznie, bo po 1 kwietnia wszystkie nowo homologowane auta w Unii Europejskiej muszą być obowiązkowo wyposażone w ten właśnie system.

O co chodzi?

Na początek jednak trzeba kilku słów wyjaśnienia. Owszem, system automatycznego wzywania pomocy stał się już obowiązkowym wyposażeniem nowych samochodów. Dotyczy to jednak wyłącznie aut, które po 1 kwietnia 2018 roku uzyskały świadectwo homologacji, a zatem jedynie najnowszych modeli, które dopiero przechodzą ten proces i na rynku pojawią się za kilka miesięcy.

Oznacza to, że na podróż samochodami, wyposażonymi w system eCall musimy jeszcze sporo poczekać. Pierwsi kierowcy, którzy odbiorą auta obowiązkowo już zaopatrzone w urządzenie wzywające pomoc, znajdą się na drogach dopiero pod koniec roku. Na to, by auta z systemem eCall stały się powszechne na rynku wtórnym będziemy czekać jeszcze wiele lat.

Wytyczne z Brukseli

Powszechne wprowadzenie eCalla do samochodów odbywa się w ramach ogólnoeuropejskiej inicjatywy eSafety, której celem jest poprawienie stanu bezpieczeństwa i efektywności w transporcie drogowym na terenie Unii Europejskiej.

Od teraz, wszystkie homologowane nowe typy pojazdów osobowych oraz dostawczych do 3,5 tony będą wyposażone w moduł wykrywania kolizji drogowej i automatycznego wzywania pomocy na miejsce zdarzenia. System funkcjonuje w oparciu o infrastrukturę telefonu alarmowego 112. Ogólnoeuropejskie rozwiązanie ma zmniejszyć liczbę ofiar na drogach o 2,5 tys. rocznie.

Jak to działa?

W Polsce eCall działa od końca ubiegłego roku. W tym czasie do Centrów Powiadamiania Ratunkowego wpłynęło nieco ponad 40 zgłoszeń. System umożliwia automatyczne wezwanie pomocy. Można go aktywować także za pomocą znajdującego się w kabinie auta przycisku. Producenci aut już od kilku lat montowali w samochodach podobne, własne rozwiązania, np. w oferowanych na naszym rynku różnych odmianach Volkswagena Golfa, przyciski systemu wzywania pomocy pojawiły się już w 2015 roku.

Zamontowany w pojeździe system pozostanie w uśpieniu. Uruchamia się automatycznie, jeżeli w wyniku kolizji nastąpi aktywacja poduszek powietrznych. Urządzenie, korzystając z sieci telefonii komórkowej, łączy się automatycznie z Centrum Powiadamiania Ratunkowego, funkcjonującego w ramach numeru 112. Wysyła tam informację obejmującą czas i dokładne miejsce zdarzenia, dane pojazdu, numer VIN, kierunek jazdy i rodzaj paliwa w samochodzie, a także maksymalną liczbę przewożonych pasażerów. Możliwe jest również ręczne wywołanie połączenia z operatorem, który zbierze od pasażerów niezbędne informacje i skieruje na miejsce pomoc.

Kiedy każda sekunda się liczy

W przypadku automatycznego wywołania alarmu wyszkolony operator centrum ratunkowego, poprzez urządzenie eCall, będzie próbował kontaktować się z podróżującymi w celu ustalenia dodatkowych informacji. Gdy kontakt nie będzie możliwy, podejmie decyzję o udzieleniu pomocy i o jej zakresie. System może być także aktywowany zdalnie, przez kierowcę bądź pasażera, za pomocą przycisku „SOS”.

Zadaniem systemu eCall jest skrócenie czasu powiadamiania służb ratunkowych o wypadkach drogowych o 60 proc. w mieście i 50 proc. na obszarach niezabudowanych. Szacuje się, że zmniejszy to liczbę ofiar śmiertelnych o 4 proc., a poważnych obrażeń o 6 proc. Tym samym ma się przełożyć na całkowite zmniejszenie liczby śmiertelnych ofiar wypadków drogowych w krajach Unii Europejskiej o 2,5 tys. rocznie.

Czy przez to podrożeją samochody?

Zdaniem analityków rynku motoryzacyjnego, raczej tak się nie stanie. – Nie sądzę, aby wdrożenie eCall pociągnęło za sobą wzrost kosztów, a jeżeli – to niewielki. Każda podwyżka to potencjalnie mniejsza sprzedaż. Nie słyszałem, by coś działo się w tej materii. Pamiętajmy, że mówimy o nowych homologacjach, więc już jeżdżących aut to nie dotyczy, a ewentualne wyższe ceny nowych samochodów mogą być efektem oddziaływania wielu czynników – powiedział mi Wojciech Drzewiecki, prezes Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego SAMAR.

Usługa ratunkowa eCall ma charakter publiczny, dlatego jest bezpłatna. Fabrycznie zamontowanego systemu nie da się wyłączyć, nie będzie też pełnił roli tzw. „czarnej skrzynki”. Nie ma zatem mowy o stałym monitorowaniu pojazdu np. lokalizacji i zapisywaniu danych, dotyczących sposobu jazdy. System eCall jest wdrażany jednocześnie we wszystkich krajach Unii Europejskiej, zapewniając swoim użytkownikom bezpieczeństwo na drogach całej Europy.