Płać niższe raty za samochód, czyli o co chodzi w nowoczesnym kredycie i leasingu

25 lipca 2017, Redakcja

Motoryzacja

Pojęcia „kredytu” czy „leasingu” towarzyszą nam od lat. Znamy mniej więcej ich ogólne zasady, jednak w ostatnim czasie pojawiło się na rynku sporo takich ofert, które wywracają do góry nogami nasze pojęcie o ratach, spłatach i warunkach takiego finansowania. Prawdziwy wysyp tego typu nowoczesnych produktów pojawia się przy zakupie samochodów.

Dla naszych rodziców i dziadków kredyt oznaczał prosty mechanizm. Za wybrany przez nas przedmiot (przyjmijmy, że chodziło właśnie o samochód) płacił w całości bank, a my korzystaliśmy z auta mniej lub bardziej swobodnie. Jednocześnie spłacaliśmy bankowi pożyczoną kwotę w miesięcznych ratach, powiększonych o odsetki, prowizje i wszelkie inne opłaty. Po spłaceniu wszystkich określonych w umowie zobowiązań, w tym całej ceny pojazdu, zyskiwaliśmy „czyste konto”, a samochód stawał się naszą wyłączną własnością.

„Niskie miesięczne raty”

Kilka lat temu na polskim rynku pojawiły się nietypowe oferty sprzedaży nowych samochodów. „Zapoczątkowały” ten nurt marki aut z Grupy Volkswagen, w tym Škoda, Volkswagen czy Audi, a obecnie niemal każdy liczący się na rynku producent samochodów ma w ofercie kredyt i leasing z „niskimi miesięcznymi ratami”. Na czym polega takie finansowanie? Dlaczego zyskuje popularność?

Warto wiedzieć za co płacimy

Za pomocą nowoczesnego kredytu i leasingu możemy finansować tylko nowe samochody. Cechą charakterystyczną tego typu finansowania są niskie miesięczne raty. Nieraz są one nawet dwukrotnie niższe niż w przypadku typowego kredytu samochodowego. Jak to możliwe? Otóż przy klasycznym kredycie mamy obowiązek spłacić w ratach całą cenę pojazdu. A auta nie są tanie, dlatego rozłożone na raty 50 czy 100 tysięcy złotych przekłada się na dosyć wysokie miesięczne obciążenia.

A jak jest przy nowoczesnym kredycie?

  1. czy samochód chcemy spłacać dalej, a tym samym jeździć nim przez dalsze lata, traktować jak „członka rodziny” i „inwestycję życia”, jak nasi rodzice i dziadkowie,
  2. czy oddać samochód po tym czasie (co gwarantuje nam bank lub leasingodawca) i zmienić go na nowy, na równie atrakcyjnych warunkach.

Samochody nie są tanie, jak wspomnieliśmy, ale podzielenie na raty połowy wartości samochodu da nam co miesiąc niższe płatności od podzielonej na raty całej ceny auta.

Oddać czy nie oddać?

Oddać samochód na koniec okresu kredytowania lub leasingu czy zatrzymać go sobie i spłacać dalej? Na to pytanie każdy będzie musiał sam sobie odpowiedzieć. Jednak gwarantowana możliwość zwrotu auta co kilka lat oznacza, że:

  1. możemy przesiąść się do nowego samochodu, dopasowanego do naszych potrzeb. Nie wiemy przecież, czy za cztery lata nie powiększy nam się rodzina. A może zapragniemy mieć auto o sportowych cechach, może SUV-a na szosy i bezdroża, a może vana, który wesprze nas wprowadzeniu własnej małej firmy czy realizacji hobby?
  2. możemy mieć najnowszy – a tym samym najnowocześniejszy – model ulubionej marki. Spalający mniej, bardziej bezpieczny i z wyposażeniem takim, którego brakowało nam w dotychczasowym samochodzie. Możemy więc realizować swoje marzenia.
  3. nie mamy kłopotu ze starzejącym się i wymagającym napraw samochodem, ponieważ przez większość czasu z okresu umowy kredytowej nasze auto jest na gwarancji producenta, a na kolejny rok czy dwa możemy dokupić dodatkową gwarancję (różne oferty znajdziemy w różnych markach). Nasz pojazd jest więc cały czas na gwarancji, a po jego oddaniu przesiadamy się na nowy, również na gwarancji.
  4. nie musimy myśleć o odsprzedaży samochodu na rynku wtórnym. O narzekających i szukających „dziury w całym” potencjalnych nabywcach, o targujących się handlarzach, o starających się uszczknąć „jeszcze 100 zł” kupujących. Nie musimy dawać ogłoszeń, czekać na oglądających, tracić czasu i nerwów. Po prostu oddajemy samochód i wybieramy nowy.

„Wjazd” za zero złotych

Większość nowoczesnych produktów finansowych pozwala nie płacić nic na starcie, czyli wziąć samochód bez wkładu własnego (na kredyt) lub opłaty wstępnej (w leasingu). Zależy to oczywiście od producenta i modelu auta, ale i od zdolności kredytowej nabywcy, ponieważ kiedy pożyczamy pieniądze, „prześwietlana” jest zwykle nasza wypłacalność. Oczywiście jeżeli chcemy wpłacić więcej już na początku, a tym samym obniżyć raty jeszcze bardziej – również możemy to zrobić, ponieważ w wielu przypadkach taką kwotę możemy sami określić.

Musimy zmieścić się w limicie

Aby móc obliczyć jak najniższe raty, bank kalkuluje przewidywaną na koniec naszej umowy wartość samochodu, tak zwaną rynkową wartość końcową. Ma na nią wpływ między innymi przebieg auta. Dlatego w warunkach umowy pojawiają się limity kilometrów (na przykład 20 tys. km rocznie), najczęściej zbliżone do przebiegów pokonywanych przez przeciętnego „Kowalskiego”.

Czy takie finansowanie ma wady?

Nowoczesne finansowanie obok całej listy niezaprzeczalnych zalet ma również cechy, które części użytkowników aut mogą przeszkadzać.

Po pierwsze, w niskich miesięcznych ratach spłacamy część wartości samochodu. Oznacza to, że na koniec umowy pozostaje jeszcze druga część kredytu do spłacenia. Możliwość oddania naszego auta rozwiązuje ten problem, ale zapewne nie wszyscy zdecydują się na zwrot, mimo że jest to wygodne rozwiązanie. Ci, którzy zechcą wykupić samochód mają możliwość spłaty jednorazowej (w leasingu i kredycie) lub w ratach (przy kredycie).

Pytanie od rodziców i dziadków

Drugim aspektem jest pytanie zwykle zadawane przez wspomnianych już rodziców i dziadków: korzystam z nowego samochodu przez kilka lat, spłacam część jego ceny i na koniec po prostu oddaję auto? Nie staję się jego właścicielem, nie mogę nim jeździć przez dziesięciolecia? Samochód to przecież inwestycja na długo…

Odpowiedź może być w tej sytuacji tylko jedna: wszyscy planujący użytkowanie samochodu dopóki mu koła nie odpadną powinni sięgnąć po nienowoczesne metody finansowania. Takie, jakie wybierali nasi rodzice i dziadkowie.

Jeżeli jednak chcemy jeździć nowym, bezpiecznym i nowoczesnym samochodem, zmieniać go co kilka lat, a przy tym płacić co miesiąc tyle, żeby móc swoje pieniądze wykorzystywać na własne cele, a nie „ładować je” w auto – sięgnijmy po nowoczesne finansowanie. A czy oddawać nasz pojazd? Przeczytajmy jeszcze raz podrozdział „Oddać czy nie oddać?”, nieco wyżej.

Niskie raty za nowy samochód

Kredyt i leasing z niskimi ratami pozwala nie tylko na zmniejszenie obciążenia naszych kieszeni co miesiąc. Daje nam też wygodę. Możemy oddać samochód i wziąć kolejny, nowy w równie atrakcyjnych ratach. Tym samym zyskujemy swobodę decydowania o swoich wydatkach na auto, a jednocześnie – jeżdżenia nowym samochodem.