Rodzaj skrzyni biegów – czy warto dopłacać za automat?

11 maja 2017, Jakub Tujaka

Motoryzacja

Mało która kwestia tak dzieli samochodziarzy, jak preferencje dotyczące skrzyni biegów. Zarówno przekładnia manualna jak i automatyczna mają swoje wady i zalety. Są kierowcy, którzy zagorzale bronią swoich racji. Jakich argumentów używają najczęściej?

Trwałość to jeden z głównych elementów podnoszonych w dyskusji. Automatycznym skrzyniom zarzuca się krótszą żywotność. Oznacza to, według zwolenników skrzyń ręcznych, że „automaty” psują się częściej. Jednak ta teoria nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistości. Skrzynie automatyczne, tak jak manualne muszą spełniać określone normy jakościowe, a także przechodzą badania i testy.  Żaden producent samochodów nie wypuściłby na rynek podzespołu, który nie byłby w stanie sprostać zakładanemu zakresowi eksploatacji. Przekładnie sprzed kilku dekad miały dość prosty mechanizm, który w zautomatyzowany sposób zmieniał przełożenia służące do zwiększania prędkości lub jej redukowania. Później stosowano rozwiązania, które w oparciu o informacje zebrane z czujników dyktowały siłownikom cyfrowe polecenia, a te zmieniały „biegi”. Obecnie stosuje się skrzynie wielosprzęgłowe, które działają preselekcyjnie i zmieniają biegi szybciej, niż kierowca wyścigowy.

Źle traktowany „manual” również może ulec awarii i wymagać poważnej interwencji mechanika lub nawet wymiany. W przypadku samochodów używanych, najważniejszy jest właściwy serwis. Z doświadczenia wiem, że większość problemów występujących w „automatach” można rozwiązać poprzez wymianę oleju i filtra skrzyni. Jeśli dojdzie do zużycia sprzęgła, jego wymiana wcale nie musi być bardziej kosztowna niż w przypadku sprzęgła współpracującego ze skrzynią manualną.

Dodatkowo warto wiedzieć, że silniki współpracujące z automatycznymi przekładniami są często pozbawione dwumasowego koła zamachowego.

Innym często przytaczanym argumentem jest przyjemność z jazdy. Według zwolenników manualnej skrzyni biegów, „automat” nie daje takiego poczucia kontroli nad samochodem, a precyzyjnie pracujący lewarek podnosi frajdę z jazdy. Jednak polecam każdemu przejażdżkę z automatem wyposażonym w sterowanie za pomocą łopatek, a przekona się, że najważniejsze jest trzymanie rąk na kierownicy. Wspomnijmy, że od wielu lat w motosporcie stosuje się skrzynie biegów sterowane za pomocą łopatek.

Manualne przełożenia mają jednak również zalety. Każdy, kto pozna sposób pracy dopracowanej skrzyni ręcznej połączonej z mocnym silnikiem, zapewne nie zdecyduje się na żadne inne rozwiązanie. Nawet Amerykanie z General Motors słynący z zamiłowania do gadżetów, które we wszystkim wyręczają ludzi, mają w ofercie nowej Corvetty siedmiobiegową manualną skrzynię. Podobną pozycję znajdziemy w cenniku innej legendy motoryzacji – marki Porsche.

Koszty zakupu i serwisowania jednoznacznie przemawiają za „manualem”, ponieważ w przypadku zakupu popularnych samochodów kompaktowych za „automat” trzeba dopłacić kwotę między 7 a 10 tysięcy złotych. To sporo, a dodatkowo trzeba się liczyć z nieco wyższym zużyciem paliwa. Z danych producenta wynika, że jest to około 10 procent, ale często taki apetyt na paliwo rośnie nawet o 1/5.

Na koniec kilka słów o komforcie, ponieważ rozwijanie systemów napędowych, zawieszenia i  resorowania jest podyktowane dążeniem do podnoszenia komfortu jazdy. Jednocześnie każdy układ podwyższający poziom wygody użytkownika jest oznaką postępu. Dlatego uważam, że jeśli ktoś używa auta niekoniecznie zawodowo – do dojazdów do pracy czy na zakupy – poważnie powinien rozważyć zakup samochodu ze skrzynią automatyczną. Dlaczego? Ponieważ im więcej systemów wyręcza nas z „nudniejszych” obowiązków i daje radość z jazdy, tym lepiej.