Rynkiem rządzi niska rata. O co chodzi w finansowaniu z MRV?

7 lutego 2018, Marek Wieliński

Motoryzacja

Leasing, a ostatnio także wynajem długoterminowy podbiły rynek samochodów firmowych. Wzorowany na leasingu kredyt z niską ratą zyskuje coraz więcej zwolenników wśród nabywców prywatnych. W większości są nadal tacy, co uważają, że samochód trzeba mieć, być jego właścicielem, posiadać go, kupić – najlepiej za gotówkę i mieć na własność. Tymczasem współczesne produkty leasingowe i kredytowe są naprawdę tanie. To zasługa nasycenia rynku i ostrej konkurencji pomiędzy samochodowymi koncernami. Dziś my możemy na tym zyskać.

Oferty firm leasingowych nie wymuszają angażowania dużych kwot na początku umowy. To cenne, zwłaszcza dla małych przedsiębiorstw i osób, prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą. Są atrakcyjne z punktu widzenia comiesięcznej optymalizacji kosztów. Ponadto, po wykupie możemy przecież stać się właścicielami samochodu.

 

Mobilność na sprzedaż

Ostatnie lata na rynku usług finansowych to rozwój oferty najmu długoterminowego, głównie dla klientów flotowych, którzy chcą de facto kupować mobilność, a samochody traktują jako narzędzia. W dodatku złożone koszty ich używania opłacają w jednej racie. Dobrym przykładem jest Audi Perfect Lease – produkt, który zmienił postrzeganie przez klientów możliwości korzystania z mobilności w marce Audi. Za 1 proc. ceny samochodu netto, można go użytkować przez trzy lata, a po ich upływie po prostu oddać kluczyki, wykupić auto na własność lub wymienić na następne.

Dziś na to rozwiązanie decyduje się ponad połowa klientów Audi. Również małe i średnie przedsiębiorstwa, które finansowały się do tej pory kredytem lub leasingiem z wyższą wartością końcową. Rośnie wśród nich zainteresowanie wynajmem długoterminowym. Chodzi o to, by klient otrzymywał nie tylko niską ratę leasingową, ale by w tej racie był również uwzględniony pełen serwis i ubezpieczenie.

Posiadanie to przeżytek?

Posiadanie samochodu, właściwie… nie ma już przyszłości. Jest nią wynajem samochodów. Nie tylko dla firm, ale też osób fizycznych. Na takich właśnie zasadach będziemy coraz krócej użytkować auta. Do niedawna eksploatowaliśmy nowe samochody średnio przez 5 do 8 lat. Leasing skrócił okres ich użytkowania do 3-4 lat, a przyszłością jest mobilność na żądanie. Samochód na dzień lub tydzień – czyli wtedy, gdy naprawdę go potrzebujemy. Do tego dążą dostawcy usług finansowania.

Już dziś największe w Polsce firmy finansujące zakup samochodów skupiają się na szeroko rozumianej mobilności. Zaczęło się od kupowania samochodów za gotówkę, potem był leasing, teraz nadszedł czas na wynajem długo i krótkoterminowy. To oznacza, że będziemy spłacać co najwyżej połowę wartości auta. Tak finansowanych jest 95 proc. prywatnych i firmowych samochodów w Holandii. W Polsce na razie jest to 25 proc. Pionierskie rozwiązania w zakresie długoterminowego wynajmu z możliwie najniższą ratą, obejmującą opony, serwis i ubezpieczenie będą wkrótce wdrażane np. w salonach Skody.

Za co płacimy

W leasingu z wysoką wartością końcową, klient spłaca faktyczną utratę wartości i oddaje samochód po okresie kontraktu. Wynajem długoterminowy to de facto leasing z pakietem serwisowym, gdzie w jednej racie zawarte jest wszystko, oprócz paliwa. Wynajem długoterminowy przenosi ryzyko na firmę finansującą. Klient płaci jedną ratę, a to, czy zmieścimy się w danym budżecie serwisowym oraz czy sprzedamy po danym okresie samochód za ustaloną cenę, jest ryzykiem leasingodawcy.

Volkswagen Leasing stosuje finansowanie samochodów, bazujące na MRV (Market Residential Value), czyli rynkowej wartości rezydualnej. Jako klienci patrzymy na miesięczną ratę i budżet, który chcemy przeznaczyć, a nie na całość finansowania. Zastanawiamy się jak użytkować samochód, nie martwiąc się co z nim zrobimy za 3-4 lata i czy uda nam się go sprzedać. Co ciekawe, klienci detaliczni coraz częściej zaczynają myśleć o leasingu konsumenckim. Trend ze świata biznesu, pojawił się u klientów prywatnych.

Wystarczy wybrać odpowiedni model samochodu, skonfigurować jego wyposażenie i sprawdzić wysokość miesięcznej raty pod kątem budżetu, którym dysponujemy. Jeżeli auto w nim się mieści, rozpoczynamy użytkowanie. Dlatego – jak twierdzą przedstawiciele Volkswagen Financial Services – rabat jest już passe, podobnie jak kredyt. Dziś liczy się ile pieniędzy chcemy miesięcznie przeznaczać na samochód, jaki to będzie model i z jakim wyposażeniem.

Leasing konsumencki

Dzięki tym rozwiązaniom, mali i średni przedsiębiorcy mogą użytkować samochody dostosowane do ich potrzeb. Od aut marki premium, po samochody robocze, jak np. Volkswagen Crafter. Nie trzeba być dużym przedsiębiorcą, by mieć dobrą ratę i użytkować taki samochód. Nawet klienci detaliczni zaczynają myśleć o leasingu konsumenckim.

Na razie taki produkt jest oferowany dla Audi, a już wkrótce ma być dostępny także dla pozostałych marek z Grupy Volkswagena. Już prawie połowa Polaków woli z samochodu korzystać niż go mieć. Zmiana sposobu myślenia zajęła Hiszpanom 7 lat, nam zaledwie 3 lata. Co więcej, odbiorcami takich produktów nie są wyłącznie młodzi ludzie. Choć, oczywiście, wszelkie nowości i zmiany są tradycyjnie domeną młodszych pokoleń.

Mamy do czynienia z rewolucją mobilności. Ma ona istotny wpływ na finansowanie. Dostrzegamy powolny, ale stały trend współużytkowania samochodów, tzw. carsharingu. Zjawisko będzie się nasilać, ponieważ dla młodego pokolenia nie jest ważne kto posiada samochód. Ważne, by można było z niego korzystać.