Czy stać mnie na nowy samochód?

12 lipca 2017, Redakcja

Motoryzacja

Kiedy szukamy samochodu, w pierwszej kolejności kierujemy się swoimi marzeniami i potrzebami. Niedługo później dochodzą jednak do głosu kwestie kosztów wybranego pojazdu: wydatków na sam zakup, a potem na codzienne użytkowanie, paliwo, przeglądy, ubezpieczenie. Cena samochodu zwykle pojawia się na tej liście na pierwszym miejscu i zawsze wiąże się z wiekiem auta. Na jaki samochód nas stać: nowy czy używany?

Atuty nowego samochodu są niezaprzeczalne. Jesteśmy pierwszym właścicielem, czyli konfigurując auto w salonie możemy dostosować je do swoich oczekiwań i dotychczasowych doświadczeń. Możemy też dobrać elementy dodatkowego wyposażenia – takie, jakie zechcemy i na jakie nas stać. W używanych często musimy iść na kompromis lub z czegoś zrezygnować.

Nowy samochód, czyli pewny, bezpieczny i nowoczesny

W nowym samochodzie historię auta tworzymy sami. Nie musimy się zwykle obawiać, że coś z takim pojazdem się działo: stłuczki, „dzwony”, duże awarie czy kradzieże i rozmontowanie aż do podwozia, jak to nierzadko zdarza się przy używanych. Nowe auto jest na gwarancji, zwykle dłuższej niż rok, a wielu producentów oferuje możliwość wykupienia dodatkowej przedłużonej gwarancji na kolejny rok czy dwa. Taki samochód serwisujemy często w autoryzowanych stacjach lub sieciowych dużych serwisach, co daje większą pewność właściwego wykonania okresowych przeglądów i napraw.

Używane auto, czyli gra w ruletkę

Tych wszystkich atutów nie znajdziemy w „używkach”. Dodatkowo przy samochodach sprowadzanych (ale i „krajowych”) w wielu przypadkach jesteśmy narażeni na oszustwa, podrobione dokumenty i „bajeczki” sprzedawców. Ktoś mógłby powiedzieć, że w zamian serwisowanie używanego samochodu jest tańsze: może je wykonać zaznajomiony mechanik, gdzieś w osiedlowym garażu, a części można dobrać spośród zamienników, nawet tych najtańszych. Tylko po co inwestować w „skarbonkę”, w której niemal wszystkie podzespoły czy części mogą w każdej chwili odmówić posłuszeństwa (na przykład mroźną zimą i w trasie „gdzieś w Polsce”)? Przecież nowy samochód jest na gwarancji, czyli ponoszenie kosztów serwisowych jest rzadsze (tylko przy przeglądach).

Nowe samochody:

  • są również bezpieczniejsze,
  • nowocześniejsze,
  • i bardziej zaawansowane technologicznie niż podobne modele sprzed kilku lat, a pojazdy kilkunastoletnie wyprzedzają o kilka „epok”,
  • mają również mniejszy apetyt na paliwo,
  • oferują większy komfort,
  • a także więcej miejsca w środku
  • oraz wygodne rozwiązania we wnętrzu (np. „sprytne” schowki).

Są więc pod każdym względem lepszymi produktami od aut używanych.

Znajdziemy też wady

Żeby nie było tak różowo: nowe pojazdy mają również wady. Główną jest ich cena, zdecydowanie wyższa niż aut używanych, a także koszty ubezpieczenia. Drugim minusem jest szybka „startowa” utrata wartości nowego samochodu. Różne źródła podają w procentach ile to traci nasz pojazd już przy wyjeździe z salonu dealerskiego. Jest jednak sposób na to, aby jeździć nowym samochodem i za bardzo nie przejmować się ani jego ceną zakupu, ani utratą wartości „na dzień dobry”.

Jak nie przejmować się ceną samochodu?

Od kilku lat na polskim rynku są oferowane nowoczesne kredyty i leasing z „rynkową wartością końcową”. Pozwalają one płacić niskie miesięczne raty, nieraz dwukrotnie niższe od rat typowego kredytu samochodowego za auto o identycznej wartości. Więcej na:

Płać niższe raty za samochód, czyli o co chodzi w nowoczesnym kredycie i leasingu

Cena całego pojazdu przestaje mieć więc znaczenie, ponieważ przy analizie miesięcznych wydatków dochodzimy do wniosku, że stać nas na wymarzony samochód. Ta dostępność dotyczy zarówno liderów w segmencie aut popularnych, takich jak Škoda, jak i marek premium, jak na przykład Audi.

Po co nam używany pojazd?

Dodatkowo nie przejmujemy się utratą wartości pojazdu już na początku użytkowania, ponieważ… nie musi nas to obchodzić. Banki czy firmy leasingowe gwarantują przy nowoczesnym finansowaniu, że auto od nas odbiorą na końcu umowy kredytu czy leasingu i że ten samochód będzie miał określoną w umowie wartość. Możemy go oczywiście wykupić, ale po co nam używany kilkuletni samochód, już po gwarancji? Przecież na niskie raty będziemy mogli wziąć kolejny model, dostosowany do naszych zmieniających się potrzeb i również z opcją oddania go na końcu umowy.

Stać nas na nowy samochód

W ten sposób przez długie lata możemy jeździć nowoczesnym i bezpiecznym samochodem, za każdym razem nowym. Dzięki niskim miesięcznym ratom i możliwości oddania samochodu na koniec umowy, niewydane na auto pieniądze moglibyśmy zainwestować, przeznaczyć na przyjemności (na przykład wycieczkę „pod palmy”) albo rozwój własnego biznesu, jeżeli prowadzimy działalność gospodarczą. Kiedy już wybierzemy swój wymarzony model samochodu, zapytajmy więc w salonie o nowoczesne finansowanie z niskimi miesięcznymi ratami.