Systemy, które oduczą cię bycia kierowcą

8 marca 2018, Marek Wieliński

Motoryzacja

Niesamowite jak bardzo zmieniły się współczesne samochody. Dawniej za kierownicą mogliśmy liczyć wyłącznie na siebie i własne umiejętności. Dziś już prawie we wszystkim wyręcza nas komputer, który za chwilę już całkowicie wyeliminuje człowieka z procesu prowadzenia pojazdu. Powstaje pytanie, gdzie w tym wszystkim jest miejsce na umiejętności kierowcy oraz czy one są nam jeszcze w ogóle do czegoś potrzebne?

samochody autonomiczne

Powiem wam, że całkowicie nie zgadzam się z moją żoną, która twierdzi że niepotrzebna jej umiejętność obsługiwania samochodu z manualną skrzynią biegów, skoro mamy w garażu auto wyposażone w skrzynię automatyczną. Wierzy w moc takich systemów jak ABS i ESP, a przede wszystkim – jeździ w sposób nie dający żadnych szans, by mogły choć przez chwilę popracować.

Jestem zwolennikiem teorii, mówiącej że bezpieczny i wyedukowany, a zatem – prawdziwy kierowca, potrafi wyprowadzić samochód z poślizgu, hamować autem bez ABS i ESP, a przede wszystkim – rozumie fizykę pojazdu. Oczywiście, wynika to z faktu, że byłem kierowcą jeszcze w czasach popularności Polonezów oraz Fiatów 126 i 125p. Samochody, które nie miały nawet wspomagania kierownicy, wymagały od kierowcy pewnych umiejętności.

samochody autonomiczne

Jednak również wtedy, tych umiejętności nie można było posiąść, robiąc kurs na prawo jazdy. Przed laty, tak samo jak dziś uczono nas jazdy w podstawowym zakresie. Kierowca po kursie potrafił więc ruszyć, zmienić bieg i kierunek jazdy oraz się zatrzymać. Znał również przepisy. Niestety, kompletnie nie wiedział jak się zachować, gdy auto wpadnie w poślizg na oblodzonej nawierzchni, jak bezpiecznie ominąć przeszkodę, a wreszcie – nie miał pojęcia o tym, na co stać jego samochód. Do dziś w ogóle się to nie zmieniło.

Komputer wyręcza człowieka

Młody kierowca nie wie, bo nie miał żadnej okazji, aby to sprawdzić i nikt go tego nie nauczył. Zdecydowana większość z nas zdobywa swoje doświadczenie, prowadząc samochód w ruchu miejskim i podmiejskim, przeżywając przy tym różnego rodzaju przygody. Dobrze, gdy one kończą się szczęśliwie. Źle natomiast, że nie jesteśmy na nie odpowiednio przygotowani.

W komfortowej sytuacji są pod tym względem użytkownicy nowoczesnych aut, bogato wyposażonych we wszelkiego rodzaju systemy bezpieczeństwa. Współczesny samochód potrafi podążać w korku za innymi autami, a nawet zmieniać pasy na autostradzie. Ruszać i zatrzymywać się, praktycznie bez ingerencji kierowcy. Jeśli na drodze pojawi się przeszkoda lub pieszy – najpierw ostrzega kierowcę, a jeśli ten odpowiednio szybko nie zareaguje – automatycznie rozpocznie się awaryjne hamowanie. Niektóre auta potrafią już nawet omijać przeszkody. Same też parkują i wyjeżdżają z miejsc postojowych.

Na tym oczywiście nie koniec, bo pojawiły się nawet systemy przypominające, że wysiadając z auta zostawiliśmy dzieci w fotelikach na tylnej kanapie… Pozytywnym przykładem jest zaś system zatrzymujący samochód, gdy zasłabniemy i kierujący auto na prawy pas, jeżeli dojdzie do tego na autostradzie. Następnie, wzywający pomoc. To genialne i bardzo potrzebne rozwiązanie.

Po co nam takie umiejętności?

Pozostają pytania: gdzie jeszcze w tym wszystkim miejsce na umiejętności hamowania samochodem bez ABSu i wyprowadzania auta z poślizgów? Po co nam to, skoro najnowsze samochody są w stanie robić to za nas, a już za kilka lat my kierowcy w ogóle nie będziemy potrzebni? Otóż będziemy i jesteśmy potrzebni. Potrzebne są także umiejętności, bo najnowocześniejsza nawet technika może zawieść.

Każdy kto czuje się odpowiedzialnym kierowcą, powinien doskonalić swoje umiejętności. Choćby po to, by móc wycisnąć maksimum efektywności z nowoczesnych systemów jazdy. Także po to, by wiedzieć co zrobić, gdy zostaną wyłączone lub ulegną awarii. Najlepszym do tego miejscem są szkoły bezpiecznej jazdy i autodromy, których na szczęście z roku na rok w Polsce przybywa.

Niestety, większość z nas nie widzi takiej potrzeby, beztrosko oddając się komputerowo wspomaganej jeździe. Czas próby przychodzi jednak niespodziewanie. Warto być przygotowanym na zaskakujące sytuacje na drodze. Przede wszystkim zaś, najdoskonalsze nawet systemy nie zwalniają nas z obowiązku posiadania odpowiednich umiejętności za kierownicą. Póki co, to przecież my jesteśmy wciąż kierowcami. Uczmy się zatem jeździć. Nie tylko na kursach na prawo jazdy, lecz przez całe życie. Bezpiecznej drogi i szerokości!