Tuning — miłość, pasja czy choroba?

24 czerwca 2017, Michał Jesionowski – Miłośnicy czterech kółek

Motoryzacja

Czym dla was jest tuning? Kiedy to wszystko się zaczęło i czy warto się w to bawić poświęcając swój czas i pieniądze? Na te pytania postaram się dzisiaj odpowiedzieć.

Często spotykam się z różnymi opiniami na temat tuningu samochodów, jednak najczęściej jest to opinia w stylu „marnowanie pieniędzy, przecież za podobną kwotę można niekiedy kupić nowe auto”. Pytanie tylko jaki samochód? Szybszy, mocniejszy, a może po prostu nowszy? Wieje nudą, coś, co nas chwilę ucieszy, a potem zapragniemy więcej. Tuning jako pojęcie istnieje tak naprawdę od samego początku narodzin samochodu, czyli przeszło ponad sto lat. Musimy sobie uzmysłowić, iż tuning to po prostu indywidualna personalizacja naszego pojazdu pod nasze preferencje i upodobania. To tak jak z modą. Albo przykładamy wagę do tego, co jest na topie i podążamy za nią albo nie. Od nas zależy czy istotne jest wyróżniać się z szarego tłumu.

W dziedzinie motoryzacji musimy sobie rozdzielić tuning na kilka podstawowych kategorii. Pierwszą z nich, a zarazem jedną z bardziej popularnych będzie tuning wizualny, pod tym pojęciem znajdziemy wszelkiego rodzaju zmiany lakieru, felg, koloru szyb lub przeróbki nadwozia. Następnie będzie to tuning mechaniczny, to już kosztowniejsza zabawa. Prym wiedzie także chiptuningu, modyfikacja jednostek wolno ssących na doładowane, zmiany zawieszenia układów hamulcowych, a nawet zmiany jednostek napędowych. Mamy również bardzo mocno rozbudowany trzeci dział, czyli tuning audio. Warto w tym miejscu nadmienić, że tak zwane car audio najmniej ingeruje nam w pojazd, jego finalną wartość przy sprzedaży. Bardzo często po prostu przed sprzedaniem pojazdu demontujemy nasz sprzęt i zakładamy do nowego.

Jeśli chodzi o tuning mechaniczny to prym wiedli amerykanie już w  latach 30., budując czy modyfikując swoje pierwsze hot rod z jednostkami dolnozaworowymi. Później przerodziło się to w znany sport Drag race. Takie modyfikacje również na naszym podwórku występują od zawsze. W czasach powojennych, za żelazną kurtyną również spotykaliśmy auta modyfikowane, od chociażby popularnych muszelek jako nakładki na rury wydechowe, po stratopoloneza.

Należałoby sobie odpowiedzieć na pytanie, czym dziś dla nas jest tuning? Myślę, że nie skłamię, jak odpowiem, że jest to zmieniająca się co pół dekady moda w motoryzacji. Dziś wszelkiego rodzaju zmiany wizualne jak większe felgi czy przyciemnione szyby to już jest zjawisko tuningu. Taka wewnętrzna potrzeba pokazania, że mój golf jest ładniejszy, niż sąsiada. Ta inność liczy się dziś najbardziej, wyróżnienie z tłumu. Za tym ciosem poszli więc producenci samochodowi, tak jak, chociażby nowego Golfa GTi czy R32 widząc potrzebę rynku i indywidualizacji dodali do wyboru różne pakiety sportowe, czy wizualne.

Powiedzmy sobie na koniec czy warto ładować pieniądze w nasz ukochany samochód i ciągle go udoskonalać? Odpowiedź jest bardzo prosta. To jest pasja i hobby jak wędkarstwo czy modelarstwo, na które też wydajmy masę pieniędzy, których nawet w połowie nie odzyskamy. Tego musimy mieć świadomość, ale najważniejsze przy tym wszystkim to zachować zdrowy rozsądek i uszanować czasem dziwne upodobania innych. Bez znaczenia czy nam się to podoba, czy nie, najważniejsze, że właściciel takiego odpicowanego samochodu jest zadowolony i sprawia mu to radość.