Alergik w podróży

16 listopada 2017, Michał Głombiowski

Podróże

Jesteś alergikiem? To nie powód, by zostawać w domu!

  • Większość problemów, na które natyka się alergik w podróży da się rozwiązać
  • Twoje uczulenie podpowie ci kierunek podróży
  • Pakiet niezbędnych leków pozwoli ci nie zamartwiać się w drodze o niespodziewane reakcje organizmu
  • Skład zamawianego w restauracji dania poznasz najlepiej, wizytując kuchnię
  • Przy zachowaniu minimum ostrożności i odpowiedniemu wcześniejszemu przygotowaniu, świat stoi przed tobą otworem

Niebezpieczeństwo czyha w najmniej spodziewanych miejscach. Pojawia się wraz z paczką orzeszków, które otworzył siedzący obok ciebie pasażer w samolocie. Kryje się w sypniętej na makaron garści parmezanu, chociaż prosiłeś, by posiłek był bez nabiału. Czai się w pełnej roztoczy poduszce w tanim hoteliku.

Życie alergika nie jest usłane różami. I o ile w domu dość łatwo uniknąć czynników sprawiających kłopoty, w podróży jest to trudniejsze. To nie znaczy jednak, że musisz zrezygnować z wojaży. Kluczową kwestią jest odpowiednie przygotowanie.

Kierunek ma znaczenie

Jeżeli cierpisz na alergie pokarmowe, staraj się planować wyjazdy w miejsca, w których produkty powodujące kłopoty nie są zbyt popularne. To wbrew pozorom dość proste. Przykładowo, jeżeli nie tolerujesz mleka i nabiału, doskonałym pomysłem jest podróż do Azji. W większość tamtejszych krajów nie jada się serów, mleko jest podawane sporadycznie, a zamiast masła stosuje się często olej kokosowy. Lepiej więc wybrać się do Tajlandii, czy na Sri Lankę niż do Holandii lub Francji, gdzie od serów będzie ci uciec trudno. Europejskie kraje będą natomiast lepszym wyborem niż Azja czy Afryka, jeżeli nie tolerujesz większość orzechów lub owoców.

Pakiet przetrwania

Próbowanie lokalnych potraw to jedna z większych przyjemności w podróży. Alergicy muszą jednak pogodzić się z tym, że czasem mogą nie znaleźć w danym miejscu dania, które będzie dla nich w pełni bezpieczne. Szczególnie jeżeli wybór jest ograniczony – chociażby na pokładzie samolotu. Co prawda, większość linii lotniczych stara się zapewnić posiłki pozbawione czynników alergicznych, czasem jednak kończy się to na dobrych chęciach. Warto więc zabierać ze sobą „żelazną porcję”: sprawdzony posiłek, który może uratować cię przed burczącym brzuchem w sytuacji, gdy nic innego zjeść nie możesz. Mogą to być orzechy, suszone owoce, herbatniki czy nawet konserwa.

Strzał życia

Alergia alergii nierówna. Jeżeli po zjedzeniu plasterka sera, dostajesz delikatnej wysypki na policzkach, problem nie jest zbyt duży. Gorzej, gdy jakieś składniki powodują bardzo silną reakcję, prowadzącą do wstrząsu anafilaktycznego. Ten może być bezpośrednim zagrożeniem życia (szczególnie, jeżeli nastąpi na pokładzie samolotu lecącego 10 km nad oceanem). W takich wypadkach niezbędny jest EpiPen – automatyczna strzykawka, pozwalająca szybko podać domięśniowo adrenalinę (epinefrynę). Jeżeli stwierdzono u ciebie podwyższone ryzyko wystąpienia anafleksji, nie ruszaj się bez niej z domu.

Zabierz leki

Jeżeli w podróży musisz mieć zestaw leków, zadbaj wcześniej o zaświadczenie od lekarza o konieczności ich posiadania. Ułatwi ono przechodzenie przez bramki bezpieczeństwa na lotniskach – leki nie podlegają ograniczeniom dotyczącym innych płynów, na pewno zostaniesz jednak poproszony o pokazanie odpowiedniego papieru.

Dobrym pomysłem jest też dzielenie medykamentów pomiędzy wszystkie osoby, z którymi podróżujesz. W przypadku zgubienia bagażu lub jego kradzieży, zmniejszasz w ten sposób ryzyko utraty niezbędnych ci leków.

Z własną poduszką

Dobrze znać własne potrzeby. Jeżeli wiesz, że jedyną poduszką, na której możesz spać jest ta wypełniona gryczaną łuską – zawarte w niej taniny skutecznie hamują rozwój bakterii i roztoczy – weź ją ze sobą. Owszem, twój bagaż będzie cięższy, ale lepiej przemęczyć się z większą walizką czy plecakiem, niż zepsuć sobie cały wyjazd niewyspaniem, katarem i spuchniętymi oczami. Do wygodnego spania wystarczy niewielki „jasiek”.

Rozważ też wzięcie lekkiej chusty z dobrego naturalnego materiału. Nie zajmie ona dużo miejsca, a może posłużyć jako sposób na odseparowanie się od hotelowej pościeli, której jakość i stan pozostawiają nieco do życzenia. W niektórych miejscach standard hoteli czy pensjonatów odbiega mocno od zachodnich norm i będziesz musiał radzić sobie sam.

Zajrzyj do kuchni

Jeżeli trafiłeś do restauracji, w której nie możesz się porozumieć ze względu na barierę językową, a obawiasz się, że w twoim daniu znajdą się składniki, których nie możesz jeść, poproś o możliwość zajrzenia do kuchni. W wielu miejscach, szczególnie w Azji, takie życzenie nie wzbudzi zdziwienia. Kucharz pokaże ci bezpośrednio, z czego przyrządza dany posiłek i będziesz mógł łatwo poprosić o wyeliminowanie niektórych składników lub zdecydować się na inne danie.

Nie panikuj

Nie zostawaj w domu tylko dlatego, że boisz się nieprzewidzianych zdarzeń. W większości przypadków zagrożenia i niedogodności da się obejść. Możesz zacząć od zwiedzania dużych nowoczesnych miast, w których łatwiej zarówno o aptekę, jak i rzetelną informację w restauracjach o składzie posiłków. Wybór lokali jest w nich tak duży, że z pewnością znajdziesz coś dla siebie. Stopniowo rozszerzaj obszar podróży. Każde nowe danie lub składnik jest warty sprawdzenia, szczególnie w przypadku krajów egzotycznych – testuj niewielkie ilości i czekaj na swoją reakcję. Być może okaże się, że owszem, nie możesz pić mleka, jeść serów, czekolady i orzechów, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by sięgać po setki produktów, których istnienia jeszcze przed chwilą się zaledwie domyślałeś.