Gdańsk szlakiem murali

9 czerwca 2017, Michał Głombiowski

Podróże

Podróż szlakiem murali to doskonały sposób na poznanie współczesnego oblicza Gdańska.

Mapki przedstawiające gdański szlak murali bez trudu znajdziesz w sieci, możesz też skorzystać z aplikacji Foursquare na smartfony. Precyzyjnie wytyczona trasa nie jest jednak niezbędna. Malowideł nie da się bowiem przegapić – jest ich kilkadziesiąt, większość jest kolorowa i zajmują niemal całą wysokość 10 piętrowych bloków.

Pierwsze murale pojawiły się w Gdańsku w 1997 r., wyznaczając kierunek rozwoju street-artu dla całej Polski. Po kilku latach przestoju kolekcja zaczęła się rozrastać. Dziś jest ich niemal 60 (plus 19 aranżacji wejść do klatek schodowych) – zbliżoną liczba naściennych malowideł ma w Polsce jedynie Łódź.

I tak z murów gdańskich bloków spoglądają twarze znane, jak i całkiem anonimowe. Utrzymany w estetyce dewocjonalnych plakatów pielgrzymkowych portret Jana Pawła II (autorstwa Rafała Roskowińskiego) przypomina o wizycie papieża w Gdańsku i mszy odprawionej niedaleko osiedla, na terenie dawnego lotniska. Na ul. Pilotów 17f widnieje twarz Lecha Wałęsy, namalowana w 2008 r. z okazji 25. rocznicy wręczenia mu Nagrody Nobla. Nieostre, rozpikselizowane dzieło ma oddawać wszystkie kontrowersje dotyczące postaci Wałęsy. Lokalizacja muralu nie została wybrana przypadkowo – Wałęsa mieszkał niegdyś właśnie w tym bloku, a jego adres znali zarówno wszyscy opozycjoniści w Polsce, jak i spora część funkcjonariusz Służby Bezpieczeństwa.

Nie wszystkie gdańskie murale dotyczą jednak wydarzeń historycznych. Idąc pomiędzy blokami, trafimy na postać dozorcy zamiatającego ulicę. To wizerunek prawnika z Bremy, sąsiada autora muralu. Uwieczniony na murze mężczyzna ma zwyczaj rozpoczynać każdy dzień od porządkowania chodnika przed domem, jego postać ma tu jednak także znaczenie symboliczne. Zależnie od interpretacji może przedstawiać zarówno wysiłek wszystkich dozorców świata (i wszystkich osób pracujących fizycznie), jak i skłaniać do zastanowienia się nad wagą drobnych czynności i rytuałów, które kształtują naszą codzienną rzeczywistość. Jest też mural przedstawiający ludzi tańczących rock’n’rolla – przypomina o nieistniejącym już gdańskim klubie Rudy Kot, w którym w latach 50. zaczęła się polska moda na big beat. Z kolei egzotyczne tukany, zajmujące ścianę szczytową budynku przy ul. Bajana, miały po prostu wprowadzić nieco kolorów w szarą przestrzeń blokowiska.

A to dopiero początek: siłą gdańskich murali jest różnorodność stylów, autorów i tematyki. Ich poznawanie może zająć długie godziny i być fascynującą przygodą.

INFO

Na osiedle Zaspa najłatwiej dojechać z Gdańska Głównego pociągiem SKM. Większość murali znajduje się na blokach przy ulicach Pilotów i Dywizjonu 303. Na spacer po osiedlu najlepiej przeznaczyć ok 2 godz., jeżeli w międzyczasie zgłodniejemy w pobliżu stacji SKM, na ul. Hynka, znajdują się restauracyjki oraz jadłodajnie.