Od festiwalu do festiwalu

4 lipca 2017, Michał Głombiowski

Podróże

Co powiecie na wakacyjną podróż po największych muzycznych imprezach? Podpowiadamy, gdzie warto pojechać.

  1. Colours of Ostrava – Ostrawa, Czechy (19-22.07.2017)

Na obrzeżach czeskiego miasta, w postindustrialnym otoczeniu dawnej huty Dolni Vitkovice, przez cztery dni rozbrzmiewa muzyka wszelkiego możliwego rodzaju: od gitarowych dźwięków Roberta Planta, przez irlandzki folk Vilagersa, po elektro jazz Caro Emeraldy. Oprócz muzyki miasto żyje w tym czasie także poezją, spektaklami teatralnymi, filmami i niekończącymi się dyskusjami.

Część z imprez odbywa się w centrum Ostrawy – uczestnicząc w nich, można więc przy okazji poznać trochę miasto. Z pewnością warto pokręcić się po secesyjnym Rynku, wstępując tu i ówdzie na kawę lub coś mocniejszego. Warte rozważenia jest też wspięcie się na wieżę Nowego Ratusza (73 m wysokości) i spojrzenie z jej szczytu na miasto i okolice. Zarezerwuj też więcej czasu na wizytę w browarze Ostravar, przez który biegnie trasa dla zwiedzających kończąca się w przyjemnej sali degustacyjnej.

  1. OFF-Festiwal – Katowice (4-6.08.2017)

Największy polski festiwal muzyki alternatywnej przez ostatnią dekadę zdołał zyskać światową renomę. Jego twórcom udało się nakłonić do współpracy wielu uznanych muzyków (w tym roku gwiazdą będzie m.in. PJ Harvey oraz zespół Swans), co nie zakłóciło jednak w żaden sposób niszowego charakteru imprezy. Jeżeli lubisz być na bieżąco z najnowszymi muzycznymi trendami lub szukasz okazji do wysłuchania na żywo artystów rzadziej pojawiających się na imprezach głównego nurtu – ta impreza jest właśnie dla ciebie.

Festiwal odbywa się w katowickiej Dolinie Trzech Stawów – prawdziwej oazie zieleni. Niedaleko stąd do centrum miasta, pomiędzy koncertami możesz więc wyskoczyć zobaczyć Katowice. Spacer po nich pozwoli nie tylko poznać nowe, zmodernizowane oblicze miasta, ale też poszukać ciekawych murali (chociażby malunki Roa na tyłach ul. Mariackiej), czy modernistycznych kamienic z początku XX w. (tzw. szlak moderny).

  1. Guca Trumpet Fest – Guča, Serbia (9-13.08.2017)


Jedyny w swoim rodzaju festiwal trębaczy. Serbska impreza zyskała już miano kultowej – nie tylko ze względu na oryginalną muzykę i wysoki poziom artystyczny, ale też panującą na niej prawdziwie bałkańską atmosferę. Podczas festiwalu dźwięk blaszanych instrumentów wylewa się z każdego miejsca – muzycy grają nie tylko na scenie, ale wędrują także po knajpkach i ulicach, zachodząc również na kemping, gdzie nocuje większość uczestników imprezy.

Do Gučy najlepiej dojechać z Belgradu busikiem jadącym przez małe miejscowości i wsie – to świetna sposobność, by rzucić okiem na prowincję kraju. Sama Guča to zresztą Serbia w pigułce – leży w malowniczym górskim otoczeniu i słynie z żywiołowych gościnnych mieszkańców. Będąc tu, nie przegap okazji do spróbowania specjałów miejscowej kuchni. Pleskavica, vesalica, boczek, szynka, czy opiekany na ruszcie baran to dania oferowane niemal na każdym kroku (Serbia mięsem stoi, to nie jest kraj dla wegetarian). A do tego sporo wina oraz lokalnego napitku destylowanego z wytłoków winogronowych.