Nasze trzy propozycje na niedrogie wycieczki w ciekawe miejsca

2 kwietnia 2017, Michał Głombiowski

Podróże

Hamburg śladem czwórki z Liverpoolu

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu Hamburg kojarzył się głównie z szemranymi dzielnicami, po których snuli się dilerzy narkotyków, przemytnicy i szukający kobiet marynarze. Dziś okolice ulicy Reeperbahn, uchodzące niegdyś za najbardziej grzeszne, zostały oswojone i przyciągają przede wszystkim miłośników zespołu The Beatles. To bowiem właśnie tutaj, w 1960 roku młodzi muzycy stawiali swoje pierwsze kroki.

Członkowie zespołu przez długi czas mieszkali kątem za ekranem kina Bambi. W jego miejscu obecnie są prywatne mieszkania, a dawne wejście do kina przerobiono na garaż. Po długiej przerwie otworzono ponownie klub INDRA (Grosse Freiheit 64), w którym Beatlesi debiutowali na hamburskiej scenie. Po jego zamknięciu muzycy znaleźli miejsce w nieco większym klubie Kaiserkeller, przy tej samej ulicy. Wyprawa śladami Beatlesów musi także zahaczyć o lokal Gretel & Alfons przy Grosse Freiheit 29. Muzycy wpadali tu coś zjeść. Niespodzianką było pojawienie się w nim Paula McCartneya w 1989 roku, który po koncercie w Hamburgu przyszedł uregulować zaległy rachunek sprzed 27 lat.

Z Warszawy do Hamburga powinniśmy dojechać samochodem w około 8 godzin. W mieście jest mnóstwo miejsc noclegowych z tańszych polecamy hostel Jugendherberge Hamburg Auf dem Stintfang w samym centrum.

Odkryj nieznane

Szybko rozwijająca się Albania wciąż pozostaje nieco na uboczu turystycznych tras. Przyjazne ceny, pasjonująca historia, dzika natura i niezwykle gościnni ludzie sprawiają, że wycieczka po tym kraju, na długo pozostaje w pamięci. Niewielka powierzchnia Albanii pozwala dotrzeć w zaledwie kilka dni do niemal wszystkich ważniejszych miejsc:  do tętniącej wielkomiejskim życiem Tirany, próbującej oderwać się od komunistycznej przeszłości, szerokich plaż w Velipoje lub Sarandzie, Gjirokaster, miasta „tysięcy okien”, czy Korczy, znanej z silnych wpływów kultury osmańskiej. Przemierzając kraj nie sposób przegapić malutkich bunkrów, śladów po dyktaturze Envera Hodży, który trzymając Albanię żelazną ręką, kazał wznieść kilkaset tysięcy betonowych schronów.


Dojazd zajmuje ok. 20 godzin. Najtańszy nocleg znajdziemy w kwaterach prywatnych, ceny w hotelach również są przyjazne i rzadko przekraczają w przeliczeniu 80-100 zł za d
wie osoby.

Republika artystów

Wilno, kojarzące się Polakom z zabytkowymi cmentarzami, kościołami i śladami obecności słynnych rodaków, ma też drugie, nieco inne oblicze. By je poznać, wystarczy wybrać się do dzielnicy Zarzecze przejętej we władanie przez wszelkiej maści artystów. Od 1 kwietnia (ten dzień nie jest przypadkowy) 1997 roku dzielnica ogłosiła niepodległość i mianowała się Republiką. Ma własny rząd, prezydenta, a nawet konstytucję, której jeden z punktów głosi, że „człowiek ma prawo kochać kota”, a inny że „kot nie ma obowiązku kochać swojego pana”.

Dzielnica, niegdyś biedna i należąca do robotników, dziś stała się jednym z modniejszych miejsc Wilna. Trudno zliczyć liczbę działających tu kawiarenek i galerii. I to właśnie Zarzecze najlepiej obrać za punkt startowy do zwiedzania Starego Miasta i pozostałych dzielnic, nie zapominając przy tym o spróbowaniu wileńskich specjałów: chleba litewskiego, blinów oraz pioruńsko mocnej nalewki „Trzy Dziewiątki”.

Do Wilna dojedziemy samochodem w ok. 6 godzin. Hotel Neringa pozwoli poczuć czar minionych lat. Mieszcząca się w nim restauracja działa już od 1959 r. i wpisana została do rejestru Narodowego Funduszu Dziedzictwa Architektonicznego.