Gdzie szukać tanich lotów?

28 czerwca 2017, Katarzyna Pura

Podróże

Nie wszyscy stworzeni są do organizowania swoich urlopów na własną rękę, stąd niesamowita popularność biur podróży, które na klientach zarabiają krocie. Ale każdy wyjazd można ułożyć po swojemu, bez potrzeby korzystania z usług pośredników. Wystarczy odrobina czasu i chęci. Ostatnio podpowiadałam wam, gdzie i jak znaleźć tanie noclegi za granicą. Dziś natomiast skupię waszą uwagę na miejscach w sieci, które koniecznie musicie znać, chcąc znaleźć tanie loty.

Mam nadzieję, że szukając najlepszych ofert na spędzenie swojego urlopu nie zaczynacie od przekopywania stron przewoźników lotniczych. To najgorsze, co możecie zrobić. Jeśli nie wierzycie, mam nadzieję, że po przeczytaniu tego tekstu zmienicie zdanie. Już tłumaczę dlaczego.

Wyszukiwarki lotów

W internecie można znaleźć wszystko – to prawda znana nie od dziś. Ale faktem jest, że skuteczność szukania zależy od, po pierwsze, naszych umiejętności korzystania z narzędzi internetowych, a po drugie, od znajomości miejsc, które mogą nam ułatwić poszukiwania. W przypadku tanich lotów są to wyszukiwarki, pozwalające szukać przelotów według wielu zmiennych.

Najbardziej cenię sobie wyszukiwarki lotów, które pozwalają określić miejsce docelowe, liczbę przesiadek, maksymalną cenę przelotów oraz termin podróży. A, i oczywiście elastyczne wyszukiwanie – plus/minus kilka dni od wskazanej daty, dzięki czemu można znaleźć jeszcze bardziej atrakcyjne oferty. Nie ukrywam jednak, że sporą zaletą jest dla mnie, jeśli dana wyszukiwarka pozwala również wpisać miejsce wylotu i datę, a miejsce docelowe ustalić na podstawie dostępnych biletów danego dnia – czy ja już wspominałam, że spontan to moje drugie imię?

Ważna jest oczywiście również przejrzystość podawanych użytkownikowi danych.  W sieci wyszukiwarek lotów jest całe mnóstwo, ale ja polecam głównie trzy, które powinny spełnić wymagania większości z was:

Portale podróżnicze, specjalizujące się w wyszukiwaniu tanich lotów

Śmieję się, że na Fejsie powinnam „odlubić” wszelkie podróżnicze blogi i portale, bo to właśnie one sprawiają, że co spojrzę na Facebooka, mam ochotę spakować plecak i gdzieś wylecieć. Wszystko przez to, że specjalizują się one w wyszukiwaniu okazji lotniczych, bez żadnego przyjętego klucza, a raczej według zasady „co się trafi” – najtańsze loty w konkretne kierunki lub z wylotem np. z Warszawy, loty okołoweekendowe, tanie loty długodystansowe, loty na wyspy, etc. Wszystko zależy tak naprawdę od tego, jakie okazje rzucą się w oczy redaktorowi danego portalu.

Dzięki nim można trafić na naprawdę świetne oferty i zaplanować sobie zupełnie nieplanowany wcześniej wyjazd np. pół roku wcześniej (dla przykładu – ja kupiłam bilety na Dominikanę na listopad za jedne 750 złotych – co prawda z Barcelony, ale dolot do stolicy Katalonii również nie należy do najdroższych). Korzystam z tych portali od wielu długich miesięcy, więc jakby co, mogę opowiedzieć wam wiele historii podróży, które dzięki nim odbyłam w systemie #cebuladeal.

Jako że w przypadku portali informujących o dostępności tanich lotów często liczy się czas (wiecie, kto pierwszy – ten lepszy), odsyłam was do ich profili na Facebooku:

Nie zrozumcie mnie, proszę, źle. Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że część osób woli oszczędzić sobie fatygi i czasu i jednak skorzystać z obsługi biura podróży – i szanuję to. Ja jednak preferuję podróże na własną rękę, podczas których nie jestem od nikogo uzależniona i, co najważniejsze, sama mogę ją rozplanować tak, jak mi się podoba.

A wy, jaki macie sposób na podróżowanie? Spontan czy raczej planowanie urlopu krok po kroku? Biuro podróży czy na własną rękę? Dajcie znać w komentarzach!