Jak uczynić swoją podróż wyjątkową

22 listopada 2017, Michał Głombiowski

Podróże

Twoje podróże zaczynają się zlewać w jedno i łapiesz się na tym, że coraz mniej z nich pamiętasz? Poznaj sposoby, by każdy wyjazd uczynić wyjątkowym.

  • Wyjedź w podróż tematyczną
  • Zadbaj o dokumentację wyprawy
  • Zbieraj „przedmioty podróżne”
  • Zmieniaj plany
  • Zwiedzaj pieszo, daj sobie czasu

Im więcej się podróżuje, tym trudniej o głębokie emocje związane z byciem w drodze. Miejsca powszednieją, doznania wydają się być znajome. Wspomnienia poszczególnych miejsc i zdarzeń zaczynają się zacierać. Istnieje jednak kilka sposobów na to, by wyciągnąć z każdej podróży jak najwięcej. Rozbić rutynę i sprawić, by wyjazd zapadł ci na długo w pamięci.

  1. Niezależnie od tego, czy podróżujesz dla czystej przyjemności, czy wiążesz z wyjazdem jakieś plany zawodowe (np. blogowanie, filmowanie, sesje zdjęciowe), przygotowanie merytoryczne może zupełnie odmienić twoją wyprawę. Jeżeli znudziło ci się oglądanie zabytków i miejsc podawanych w przewodnikach, znajdź jakiś temat, który cię interesuje i poprowadzi twoją podróż. Lubisz jazz? Odwiedź w Paryżu kluby jazzowe, wybierz się na koncert, spróbuj spotkać się z muzykami, poszukaj najbardziej kultowych scen. Zapoznaj się z tematem przed wyjazdem. Taka tematyczna wędrówka sprawi, że twój wyjazd będziesz pamiętał na długo.
  2. Rób notatki i szkice. Nie musisz przy tym rezygnować z uwieczniania wyprawy na zdjęciach, ale postaraj się zachować większą różnorodność w dokumentowaniu podróży. Pisanie i rysowanie jest procesem bardziej twórczym niż robienie zdjęć, zmusza umysł do większego wysiłku. A to gwarantuje, że twoje wrażenia z podróży staną się intensywniejsze. To mogą być skrótowe notatki, zdania-hasła, jeżeli wolisz, twórz jednak i poetyckie opisy. Znajdź codziennie chwilę, by usiąść z notesem i podsumować mijający dzień – zanotować co widziałeś, co czułeś, kogo spotkałeś.

Swoją podróżniczą uważność wzmocnisz także rysując. Nieważne, czy masz zdolności plastyczne, czy nie. Szkicowanie zmusza do zatrzymania się i przyjrzenia szczegółom otoczenia. Gwarantuję ci, że próbując oddać na papierze kawałek świata przed tobą, dostrzeżesz nagle całą masę detali, których istnienia się nawet nie spodziewałeś.

  1. Niezłym sposobem na uwiecznienie wrażeń z podróży jest stworzenie „księgi pamiątek”. Kup większy, grubszy notes, do którego będziesz wklejał wszystko, co związane jest z twoją podróżą. Bilety, serwetki, suche liście, ulotki, itd. Jeżeli coś jest zbyt duże, by trafić do notesu, narysuj to. Wyżyj się twórczo. Twórz opisy, bazgraj, rysuj orientacyjne mapki, zostawiaj wskazówki. Stworzysz coś na kształt osobistego atlasu podróży. I nie będziesz musiał kupować już tandetnych, kurzących się później na półce pamiątek. Dużo więcej od nich o twojej wyprawie powie ci bowiem poplamiona kawiarniana serwetka albo torebka po cukrze.
  2. Nie trzymaj się sztywno wcześniej wytyczonych planów. Najciekawsze rzeczy w podróży dzieją się zwykle niespodziewanie. Staraj się dostrzegać pojawiające się okazje. Nie zdążyłeś na autobus, który miał zawieźć cię do stolicy? Zainteresuj się, co ma do zaoferowania miasteczko, w którym utknąłeś. Ktoś ledwo co poznany zaprasza cię byś dołączył do grupy wybierającej się na koncert flamenco? Nie wahaj się ani chwili. Zbieraj historie, wypytuj, uczestnicz.
  3. Jednym z lepszych sposobów na poznanie i zapamiętanie miejsca jest chodzenie. Jeżeli tylko dystans na to pozwala, zrezygnuj z metra czy autobusu. Przemierzaj miasto pieszo, ewentualnie wypożycz rower. W ten sposób budujesz w głowie szczegółową topografię miejsca, w którym jesteś. Spacerując, dostrzegasz też setki detali, które w innym przypadku by ci umknęły. Pranie wywieszone w oknie, kolor śmietników, budki telefoniczne, tablice drogowe, kształt studzienek ulicznych, wysokość krawężników, nazwę najpopularniejszej kawy na markizach kafejek… To właśnie one tworzą obraz miasta lub kraju, bardziej niż architektoniczne perełki i znane obrazy w muzeach.
  4. Szkoda ci nie zobaczyć najbardziej znanych zabytków lub dzieł sztuki? I słusznie, taka okazja może się już nie powtórzyć. Jeżeli zależy ci na tym, by spotkanie z nimi przeżyć jak najpełniej, pozbądź się jednak przymusu „zaliczania” wszystkich miejsc. Wybierz te, na których ci najbardziej zależy i poświęć im więcej czasu. Przyjdź do nich o nietypowej porze (np. o świcie lub późną nocą), unikając tłumów. Nie wahaj się spędzić w takich miejscach nawet kilku godzin – dzięki temu zobaczysz je w zupełnie innym świetle, przyjrzysz się jak funkcjonują w miejskiej przestrzeni, dostrzeżesz detale i przyjrzysz się zachowaniu innych ludzi. Tę samą zasadę zastosuj, idąc do galerii czy muzeum. Wybierz kilka najbardziej interesujących cię dzieł sztuki i daj sobie czas, by poznać je dogłębnie. To lepsze niż szaleńczy pęd przez wszystkie muzealne sale, z których i tak niewiele zapamiętasz.