Kierunek: polskie morze

5 lipca 2018, Michał Głombiowski

Podróże

Od jarmarcznej rozrywki i nocnych dyskotek, poprzez duże miasta, aż po niemal bezludne plaże. Każdy znajdzie coś dla siebie. Podpowiadamy najlepsze miejsca w Polsce na wakacje nad Bałtykiem, w tym te z najpiękniejszymi plażami.

#1 Kołobrzeg

To nie jest może najbardziej oczywisty wybór na wakacje and Bałtykiem – istnieją miejsca, które bardziej kojarzą się z plażowym wypoczynkiem. Kołobrzeg ma jednak kilka zalet, obok których trudno przejść obojętnie.

Po pierwsze nie jest plażowym kurortem, lecz miastem żyjącym swoim zwykłym, codziennym rytmem. Dzięki temu udało mu się uniknąć zalewu tandety i rozrywek, które wydają się być atrakcyjne dopiero po przyjęciu sporej ilości alkoholu. Oprócz plaży i morza oferuje dostęp do sklepów, kin, galerii, teatrów, dobrych restauracji. Dla mnie okazał się całkiem niezłym balansem: kilka godzin dziennie na plaży, a popołudnia i wieczory spędzane na bardziej różnorodnych rozrywkach.

Drugim atutem jest sama plaża. Co prawda to plaża miejska, ale jej szerokość zostawia w tyle niemal wszystkie inne miejsca nad polskim Bałtykiem. Kilka lat temu wąski pas piachu zamieniono na plażę niemal brazylijską – miejscami sięgającą 100 metrów szerokości. Prostopadle do linii brzegowej wbito w piach drewniane słupy, które chronią piach przed rozmyciem. O dziwo, ta ingerencja nie zepsuła krajobrazu, lecz dodała mu jeszcze uroku. Nie dziwię się, że zrobiona rano fota z drewnianymi balami w tle stała się obecnie absolutnym must have z pobytu w Kołobrzegu. Jakby było mało, miasto ma nową nadmorską promenadę i molo wcinające się na 220 metrów w Bałtyk. To najdłuższy żelbetonowy pomost w Polsce. Świeżo co przeszedł modernizację, zyskując obłe balustrady, nowe odeskowania i ładne, dyskretne oświetlenie. Chodzi się po nim naprawdę przyjemnie.

Słowem, jeżeli chcecie połączyć plażowanie z miejskimi rozrywkami, unikając przy tym trapiącej nasze wybrzeże pstrokacizny, jedźcie do Kołobrzegu.

#2 Międzyzdroje 

Miejscowość kojarzyła mi się z celebrytami i tłumem na plaży. Skojarzenia okazały się całkiem słuszne. Po pierwszej fali zniechęcenia uznałem jednak, że miejscowości nie należy od razu skreślać.

Międzyzdroje mają długą tradycję letniskową, plażowicze zjeżdżali się tu już w XVIII w., a chwilę później miasteczko przemieniło się w pełnoprawny kurort z kąpieliskami uzdrowiskowymi i – jakże by inaczej – wieczornymi dansingami i szaleństwami w kasynie. Nowa odsłona tego spektaklu rozpoczęła się w 1996 r., wraz z pierwszym Festiwalem Gwiazd. Impreza polega głównie na tym, że po eksponowanych ulicach Międzyzdrojów przechadzają się polscy celebryci. Znane osobistości pozostawiają na płycie chodnikowej odcisk dłoni, tworząc w ten sposób aleję wzorowaną na słynnym Bulwarze Sław w Hollywood.

Międzyzdroje nie mają już dziś nic z dawnej wioski rybackiej, od której zaczęła się ich historia. Miejscowość postawiła na turystykę – oprócz nieskończonej ilości stoisk z plażowymi gadżetami, jest tu Gabinet Figur Woskowych, oceanarium, dyskoteki i kluby nocne. To wszystko jest dość przytłaczające, ale to, czy w Międzyzdrojach będzie się nam podobać, jest w dużej mierze kwestią nastawienia. Odkryłem, że najlepiej po prostu uznać, że to miejsce zorganizowane zostało zgodnie z pewną konwencją. Ma ona wiele wspólnego z „Pudelkiem” i jeżeli się z tym pogodzimy, można się tu nawet całkiem nieźle bawić. Pogoń za celebrytami nagle okazuje się całkiem pasjonującą przygodą.

Jak przystało na plażę miejską, infrastruktura jest tu w pełni rozbudowana, więc wypoczywając, będziecie mieć tu wszystko pod ręką. A jeżeli w końcu zmęczycie się tym całym zgiełkiem, wybierzcie się na kilkunastominutowy spacer wzdłuż morza, w kierunku wschodnim. Tłum i hałas nagle znikają, a plaża robi się dużo bardziej dzika.

#3 Unieście

A teraz coś dla tych, którzy chcą nad Bałtykiem w spokoju wypocząć. Unieście to jedno z lepszych ku temu miejsc. Cieszy się popularnością wśród osób szukających ciszy. Chwalą je sobie także rodziny z dziećmi, ale raczej takie, których pociechy potrafią oddać się bez reszty przekopywaniu plaży łopatką lub wznoszeniem piaskowych zamków – nie ma tu bowiem atrakcji typu trampoliny, dmuchane baseny, skutery wodne, itp.

Malutka miejscowość ma rybacki rodowód, działa tu zresztą przystań, gdzie każdego ranka można kupić ryby prosto z kutra lub w ciągu dnia zdecydować się na wędzone przysmaki. Jest tu też strzeżone kąpielisko rozciągające się na 100 metrów wzdłuż plaży.

Trzy kilometry od Unieścia znajduje się Mielno, do którego można dojść niespiesznym spacerem (trasa wiedzie groblą rozdzielającą Bałtyk od jeziora Jamno). Mielno – jakby w kontraście do Unieścia – tętni latem zabawą, jeżeli więc mając bazę w Unieściu, zapragniesz nagle wyskoczyć gdzieś na dyskotekę, to będzie najlepszy kierunek.

Jeżeli potraktujesz obie miejscowości jako całość, okaże się, że dostaniesz zarówno trochę wakacyjnych szaleństw, jak i kojącej kameralności.

#4 Osetnik

Wieś Osetnik, leżąca 12 km od Łeby, ma teoretycznie sporo minusów. Infrastruktura turystyczna jest tu rozbudowana słabo. Do dyspozycji jest kemping, na którym wygody ograniczają się do zimnego prysznica oraz kilka prywatnych pokoi i bungalowów na wynajem. Do tego jeden sklepik i sezonowa restauracyjka. Do plaży trzeba maszerować przez kilometr czy dwa przez sosnowy las (droga jest zamknięta dla samochodów). Jeżeli więc zależy wam na nocach pełnych żywiołowej zabawy, barach na plaży, promenadach, budkach z lodami i goframi oraz wygodnym hotelu, omijajcie Osetnik szerokim łukiem.

Mi akurat nie zależało, więc wady Osetnika zamieniły się w atuty. Jeżeli szukacie kameralności, bliskości natury i szerokiej, niemal opustoszałej plaży, ta niepozorna miejscowość okaże się jednym z najlepszych możliwych wyborów na wakacje nad Bałtykiem.

Miłośnicy latarni morskich nie mogą pominąć schowanej w tutejszym lesie konstrukcji Stilo – to jedna z trzech na świecie latarni zbudowana w całości z żeliwnych płyt zespolonych śrubami i uszczelnionych ołowiem (zwiedzanie 6 zł).

#5 Trójmiasto

Jest najdrożej, ale też najbardziej wszechstronnie (a wydatki na noclegi można zredukować, rozbijając się na przykład na jednym z trzech sopockich kempingów). Woda w morzu cieplejsza dzięki na wpół zamkniętemu akwenowi Zatoki Gdańskiej. Wszystkie atrakcje nowoczesnej metropolii na wyciągnięcie ręki.

Plaże znajdziecie zarówno w Gdyni, Sopocie (tu pisaliśmy o jego atrakcjach), jak i Gdańsku. W Gdyni jest ona dość krótka, ale za to w samym centrum miasta. Sopot ma najbardziej kurortowy i rozrywkowy charakter, jest więc najdrożej i najtłoczniej. W Gdańsku plaży trzeba się trochę naszukać, ale jak już się ją znajdzie, wybór okazuje się spory. Główne Miasto w Gdańsku oddzielone jest bowiem od morza Motławą i portem. Na nadmorski piach trzeba więc dojechać korzystając ze ścieżek rowerowych lub wsiadając w tramwaj. Do wyboru mamy pas piachu ciągnący się w stronę Sopotu i Gdyni lub w kierunku przeciwnym – na Stogi. Pierwsza opcja to dostęp do molo w Brzeźnie, słynne Jelitkowo i mnóstwo nadmorskich restauracji rybnych. Ciągnące się na wschód od centrum Stogi to natomiast mniej rozbudowana infrastruktura, ale też mniejsze tłumy i większy spokój. Odległość do obu miejsc jest podobna, więc zależnie od dnia i nastroju, wybierz po prostu to, na co masz akurat ochotę.

Wakacje nad Bałtykiem czy może jednak wakacje za granicą? Szukasz inspiracji? Poznaj nasze ostatnie rekomendacje: KujawyGruzja, Szwecja, Mołdawia.