Wrzuć monetę!

16 stycznia 2018, Michał Głombiowski

Podróże

Automaty sprzedażowe mówią o kraju więcej, niż niejeden przewodnik. Niektóre z nich są… no cóż, naprawdę dziwne.

Szwajcaria

Sprzedawanie czekolady zrobionej z mleka od alpejskich krów? Nie, to by było zbyt proste. Wędrując po tym uroczym kraju, z pewnością natrafisz na automaty z serem raclette. Wyobraź sobie – nigdy już nie będziesz musiał rezygnować z kawałka sera! Dostępny przez cały tydzień, całą dobę!

USA

Na automatach Amerykanie się znają – to u nich jest całe zatrzęsienie maszyn z napojami gazowanymi, a każda szanująca się knajpa ma szafę grającą. To jednak zaledwie czubek góry lodowej. I tak: w Las Vegas, wrzucając do pudła monety, możesz kupić sobie małą butelkę najprawdziwszego szampana Moet. W Los Angeles przez całą dobę dostępne są świeżo upieczone babeczki, które wypadają ze specjalnego bankomatu, opakowane w ładne kartonowe pudełeczka. W 2010 r. w Pensylwanii wprowadzono też pierwsze automaty z winem – teraz można je spotkać niemal w całym kraju. Stan ten najwyraźniej lubi wyznaczać trendy, bo to właśnie w nim, w jednej ze szkół, stanął też pierwszy automat z testami ciążowymi. Okazał się absolutnym hitem.

Na lotnisku JFK w Nowym Jorku maszyna uratuje cię, jeżeli zapomniałeś kupić prezentów – możesz dostać w niej niemal wszystko, od okularów przeciwsłonecznych począwszy, na torebkach skończywszy. Nie da się jednak ukryć, że część z artykułów uraduje bardziej ciebie niż obdarowanych – opaska na oczy do spania w samolocie nie jest może najlepszym z możliwych prezentów.

Nie byłoby oczywiście Stanów bez hot-dogów. Jeżeli nie chcesz stać w kolejce do stoiska ulicznego, albo uważasz że sprzedawca jest zanadto opieszały, rozejrzyj się za maszynami firmy LHD Vending. Gorącą bułkę z parówką i odrobiną musztardy dostaniesz w mniej niż minutę.

Włochy

Automat potrzebuje trzech minut, by przygotować dla ciebie pizzę. Podobno wszystko ze świeżych składników.

Kanada

Kanadyjczycy kochają frytki i postanowili wyjść naprzeciw sytuacjom, gdy nachodzi cię na nie nagła ochota w środku nocy, kiedy wszystkie smażalnie są już zamknięte. Przecież możesz je kupić w automacie! Czekasz 45 sekund i do tekturowego kubka sypią się świeżo wysmażone, pocięte w kawałki ziemniaki.

Jeżeli masz ukończone 21 lat, możesz, będąc w Kanadzie, kupić w automacie marihuanę. Próżniowo pakowaną, w formie ciasteczek między innymi. Szkopuł w tym, że to produkt leczniczy, więc bez odpowiedniej recepty nic nie zdziałasz.

Niemcy

To trochę zaskakujące, ale najwyraźniej Niemcy przepadają za zabawą klockami. Na dworcach kolejowych pojawiły się bowiem niedawno liczne automaty sprzedające LEGO.

Tajwan

Nie brzmi to może zbyt optymistycznie, ale mieszkańcy Tajwanu uznali, że przedmiotem, którego potrzebują najpilniej są maseczki medyczne. To one właśnie dostępne są w automatach stojących niemal na każdym rogu ulic. Chronią przed smogiem i spalinami, ale też przed mikrobami. Były hitem w czasie epidemii ptasiej grypy.

Francja

Tak, dobrze myślisz – w Paryżu kupisz w automacie to, co czyni Paryż Paryżem. Świeże bagietki! A jakby było ci mało, znajdziesz też mlekomaty. Do butelki leje się niepasteryzowane, najlepsze z możliwych, schłodzone krowie mleko. Tak wyposażony, możesz śmiało ruszać na podbój miasta. Jeżeli jednak Francja kojarzy ci się bardziej z winem niż mlekiem, winomaty też tu są! A gdy zapragniesz dołączyć do tutejszej czytelniczej elity, poszukaj automatów z książkami. Szczególnie popularna jest sieć ponad 35 maszyn rozrzuconych po całym kraju, oferujących pozycje w kieszonkowym rozmiarze i niedużej objętości.

Zjednoczone Emiraty Arabskie

W Dubaju nikt nie bawi się w pospolite rzeczy. Nawet zawartość automatów musi być więc szczególna. Spacerując po licznych galeriach handlowych możesz kupić, między jedną kawą a drugą, sztabkę złota. Przyda się karta płatnicza, bo automaty wydające kruszec nie przyjmują drobnych. W Abu Zabi podobne maszyny stoją w hotelu Emirates Palace.

Singapur

W ubiegłym roku w Singapurze stanął pierwszy megaautomat z… luksusowymi samochodami. To przeszklona, podświetlona wieża sięgająca 45 metrów wysokości, w której znajduje się 60 używanych aut. Jeżeli planujesz kupić w okazyjnej cenie Bentleya, Ferrari czy Lamborghini, jedź do Singapuru. Pożądany model wybierasz na ekranie dotykowym i auto maksymalnie w 2 minuty pojawia się u twoich stóp. Odbywasz jazdę próbną i decydujesz, czy zakup cię interesuje. Automaty z samochodami – ale znacznie tańszymi – znajdziesz też w USA i Japonii.

Jakby dla równowagi, miasto oferuje także maszyny, które przygotują dla ciebie bardziej swojskie produkty. Zapomnij o luksusie i ogromnych pieniądzach! W „Mashed potato vending machine” dostaniesz wielkie pudło świeżo przyrządzonego, pożywnego puree ziemniaczanego!

Japonia

Zostawiliśmy ją na koniec, bo ten kraj to absolutne automatowe szaleństwo – ponad 5 mln maszyn, 1 automat przypadający na zaledwie 23 osoby, roczna sprzedaż warta 60 mld dolarów!

W maszynach na żetony da się tu kupić w zasadzie wszystko, choć od jakiegoś czasu niedostępna jest już noszona bielizna nastolatek. Mimo ogromnej popularności, stała się ona tematem tabu. Wciąż możesz kupić: żywe chrząszcze rohatyńce (nie zastanawiaj się, po co ci one), świeżą sałatę w małej doniczce, biustonosz, jajka (nie, nie są wcale zbyt delikatne, żeby sprzedawać je w automacie), papier toaletowy w listkach, smażone przekąski, ryż,alkohol (od 23 do 6 rano nie dostaniesz go w sklepach), chleb w puszkach, pieluszki, gazetki z gołymi paniami i nie tylko, paczki bananów, miskę gorącego makaronu, świeże kwiaty, rajstopy i majtki (nowe), parasole, kostki lodu, sushi, żywe przynęty na ryby, fermentowane ziarna soi. I setki innych artykułów.

Miłość Japończyków do robienia zakupów w automatach od lat jest tematem naukowych dysput. Specjaliści badający zagadnienie sugerują, że popularność maszyn wynika z wysokich kosztów pracy, które sprzedawcy mogą w ten sposób obniżać; zapracowania, a więc ograniczonej ilości wolnego czasu Japończyków, a nawet tamtejszej kultury, silnie piętnującej rabunki i kradzieże (ich znikoma ilość sprawia, że automaty są bezpieczne). Nie bez znaczenia jest też zapewne fascynacja technologią i automatyzacją, której ulegają mieszkańcy japońskich wysp oraz spore przywiązanie do gotówki (i bilonu). Niezależnie od rzeczywistych przyczyn, pewne jest, że Japonia stała się prawdziwym automatowym eldorado.