Jak i gdzie znaleźć tani nocleg #zagranico?

13 czerwca 2017, Katarzyna Pura

Podróże

Osoby często podróżujące za granicę na wszelkiego rodzaju portalach zbierających oferty noclegów czują się jak ryba w wodzie. Nie każdy jednak wie, gdzie udać się w poszukiwaniu tanich hoteli, hosteli czy apartamentów. Sezon urlopowy zbliża się coraz większymi krokami, zatem dziś kilka propozycja, gdzie poszukiwać najciekawszych ofert.

Booking.com

Zacznę od mojego faworyta, jakim jest Booking.com. Zawsze, ale to naprawdę zawsze, gdy wiem, że gdzieś jadę i muszę znaleźć nocleg, pierwsze, co robię, to wchodzę właśnie tam. Polecam od razu założyć konto, dzięki któremu można dołączyć do programu Gemius, a członkostwo w nim z kolei niejednokrotnie pozwala na znalezienie dodatkowych zniżek lub skorzystanie z płynących z niego korzyści, np. w postaci późniejszego wymeldowania z hotelu.

Booking.com ma co najmniej trzy zalety – bogatą listę współpracujących hoteli i apartamentów, która stale się powiększa, często pojawiające się dobre promocje na noclegi w miejscach o wyższym standardzie oraz dobre archiwum, w którym bez problemu można znaleźć wszystkie szczegóły dotyczące poprzednich rezerwacji.

BudgetPlaces

BudgetPlaces wielokrotnie uratowało mi wyjazd spod znaku „cebula deal”. Bo wiecie, często robię tak, że kupuję bardzo tanie loty (WizzAir / Ryanair) i chcę dobrać do nich możliwie jak najtańszy nocleg, by z całego wyjazdu nie zrobił się za duży koszt. Czasem jednak okazuje się, że na Booking.com wszystkie miejsca są powyżej przewidzianego budżetu. Ale spokojnie, wtedy jest jeszcze kilka alternatyw, a jedną z nich jest właśnie BudgetPlaces.

W większości lista hoteli i apartamentów pokrywa się z pierwszą pozycją, aczkolwiek jest też sporo dodatkowych miejsc, które na Booking.com nie są ujęte. W ten sposób kilka lat temu udało mi się zarezerwować bardzo tani nocleg w okresie targów Mobile World Congress w Barcelonie, kiedy to miasto jest niesamowicie oblegane przez osoby związane z branżą mobilną, przez co z kolei ceny noclegów są mocno windowane.

Przy powyższych dwóch portalach mam ważną uwagę – jeśli szukacie noclegu w jakiejkolwiek wyszukiwarce hoteli (tyczy się to również stron internetowych linii lotniczych), pamiętajcie o czyszczeniu plików cookies w przeglądarce, z której korzystacie. Może się bowiem okazać, że wyszukując ten sam termin i ten sam kierunek któryś raz, ceny – zamiast pozostać na takim samym poziomie – będą rosnąć.

AirBnB

Po najpopularniejszych wyszukiwarkach hoteli przyszedł czas na usługę, która choć powstała dziewięć lat temu, dopiero w ostatnich latach zyskała na popularności. AirBnB pozwala wystawiać ogłoszenia o możliwości wynajęcia całego mieszkania lub jednego pokoju przez osoby prywatne. Jeśli zatem nie chcecie być skazani na spanie w hotelu czy hostelu, AirBnB może się okazać strzałem w dziesiątkę – zwłaszcza, że wynajmowane apartamenty często znajdują się w bardzo atrakcyjnych i turystycznych lokalizacjach, w których normalnie nie sposób znaleźć nocleg lub – jeśli trafi się jakiś hotel – noclegi w nim są horrendalnie drogie.

Couchsurfing

Tym razem coś dla osób podróżujących z bardzo ograniczonym budżetem (niekoniecznie autostopem). Couchsurfing to portal zrzeszający osoby otwierające swoje mieszkania na podróżnych całkowicie za darmo. To jest jednak opcja wyłącznie dla osób odważnych i towarzyskich, które – wyjeżdżając do innego kraju – chcą się w niego maksymalnie zagłębić: poznać lokalną kulturę, tamtejszych ludzi i okolicę, najczęściej właśnie w towarzystwie hosta (czyli osoby, u której się zatrzymują).

Jak widzicie, możliwości znalezienia noclegu w obcym kraju jest całkiem sporo. Tak naprawdę wszystko zależy od tego, czego sami oczekujecie od swojej podróży oraz preferencji waszego towarzystwa.

Jakąkolwiek formę noclegów podczas wakacyjnych urlopów wybierzecie, życzę wam udanego odpoczynku!