Antyoksydanty vs wolne rodniki

7 lipca 2017, Monika Siek-Sikorska

Styl życia

Antyoksydanty, przeciwutleniacze, superblokery … często słyszymy te nazwy, ale czy wiemy dokładnie co znaczą, jaki mają wpływ na nasz organizm i jak wygląda walka z wolnymi rodnikami?

Co to są wolne rodniki?

Wolne rodniki to niestabilne, uszkodzone atomy tlenu, które mają na swojej ostatniej orbicie jeden elektron bez pary. Chcąc odzyskać równowagę, wyruszają na łowy. Kradną brakujące elektrony atomom dowolnych substancji. Zadowolą się atomami budującymi ściany komórek, geny czy białko i niszczą ich strukturę. Okradziony atom staje się wolnym rodnikiem, uszkadza kolejne atomy i tak koło się zamyka.

Skąd się biorą?

W procesie przetwarzania tlenu w energię część cząsteczek wymyka się spod kontroli i uwalnia w postaci wolnych rodników tlenowych. W ciągu 70 lat życia wdychamy średnio ok. 17 ton tlenu. 5% z nich, a więc niemal tona to właśnie wolne rodniki. To jednak nie koniec historii. Na procesy ich powstawania ma wpływ wiele czynników. Jest to między innymi promieniowanie UV (opalanie i solarium) lub rentgenowskie, zanieczyszczenie środowiska (smog, spaliny), silny i długotrwały stres, palenie papierosów, pożywienie (wędzone, smażone, grillowane produkty) czy forsowny trening. I tu pewnie wiele osób się zdziwi bo przecież sport to zdrowie.  Musimy jednak wiedzieć, że podczas intensywnego wysiłku znacznemu przyspieszeniu ulega przemiana materii. Szybszy metabolizm, to także szybsze przetwarzanie tlenu i glukozy w energię czego efektem ubocznym jest niestety zwiększona produkcja wolnych rodników.

Nie taki diabeł straszny

  

Wolne rodniki przyczyniają się do rozwoju wielu chorób. Niszczą wszystko, co napotkają na swojej drodze. Kradnąc elektrony, atakują DNA i zmieniają strukturę naszego kodu genetycznego. Szkodzą także naszej urodzie. Niszcząc lipidy naskórka, uszkadzają jego naturalną barierę ochronną przez co skóra staje się sucha i skłonna do podrażnień. Naruszone zostają również włókna kolagenowe i elastynowe co z kolei prowadzi do zmniejszenia jej elastyczności i przyspiesza powstawanie zmarszczek. Rodniki bywają czasami jednak całkiem przydatne. Biorą udział w przekazywaniu informacji pomiędzy komórkami. Ciała odpornościowe używają ich do niszczenia bakterii i wirusów chorobotwórczych. Utleniają także substancje toksyczne w naszym organizmie. Jednak aby cieszyć się zdrowiem jak najdłużej niezbędne jest zachowanie równowagi między wolnymi rodnikami, a antyoksydantami.

Superbohaterowie

Antyoksydanty, przeciwutleniacze czy superblokery to związki chemiczne, naturalne lub syntetyczne, które powstrzymują lub opóźniają procesy utleniania. Ich główną cechą jest zdolność neutralizowania wolnych rodników. Człowiek posiada zdolność do obrony przed wolnymi rodnikami. Organizm sam wytwarza substancje o działaniu antyoksydacyjnym. Niestety wraz z wiekiem ich poziom ulega znacznemu obniżeniu dlatego niezbędne jest dostarczanie antyoksydantów wraz z dietą lub w postaci suplementów. Do antyoksydantów endogennych, wytwarzanych przez organizm zaliczamy znany wszystkim dobrze koenzym Q 10, melatoninę, estrogeny, kwas moczowy, kwas liponowy czy katalazę. Wśród antyoksydantów egzogennych znajdziemy witaminy A, C, E. Witaminy A i E działają wewnątrz komórki, chronią lipidy we krwi oraz w obrębie błony komórkowej przed utlenianiem. Witamina C unieczynnia wolne rodniki z krwi oraz z płynu międzykomórkowego otaczającego komórki. Największą grupę stanowią polifenole. Wśród nich wyróżnia się głównie flawonoidy oraz kwasy fenolowe uważane za najaktywniejsze antyoksydanty.

Kolorowa dieta

Aby dostarczyć organizmowi odpowiednią ilość antyutleniaczy codzienna dieta powinna obfitować w owoce i warzywa. Wśród owoców wybieraj szczególnie te o czerwonym i fioletowym zabarwieniu, czereśnie, wiśnie, czarne i czerwone porzeczki, borówki amerykańskie, czerwone winogrona, jeżyny, żurawina, maliny, a także owoce cytrusowe – grejpfruty, pomarańcze czy cytryny. Z warzyw w naszej diecie doskonale sprawdzi się poczciwy Pan burak, pomidor, kapusta, jarmuż, szpinak,  brokuły, brukselka, natka pietruszki, papryka, kalafior czy dynia. Nie zapominajmy też o roślinach strączkowych takich jak dostępna obecnie fasola czy bób. Do warzyw doskonale pasują świeże zioła. Można ich używać do woli. Nie zapominajmy o pestkach słonecznika i dyni, orzechach czy migdałach, które stanowią wspaniałą przekąskę między posiłkami. Antyoksydacyjnie działa także zielona herbata, kawa, czerwone wino i gorzka 70% czekolada. Z ilościami tych ostatnich nie można jednak za bardzo przesadzać.

Walka z wolnymi rodnikami to także olbrzymie wyzwanie dla kosmetologii. Już w latach 50. powstała wolnorodnikowa teoria starzenia się. Przez lata teoria ewoluowała jednak jej główna myśl nie została zmieniona – rodniki dodają nam lat. Walka z nimi czyli stosowanie zabiegów na bazie preparatów z antyoksydantami to absolutna podstawa dzisiejszej pielęgnacji przeciwstarzeniowej. Wiadomo, czas biegnie, a my chcemy wyglądać coraz młodziej.