Czy żywność GMO jest bezpieczna?

13 kwietnia 2018, Viola Urban – Okiem Dietetyka

Styl życia

Ile razy zdarzyło się Wam zobaczyć na opakowaniu produktu napis „bez GMO” albo usłyszeć zażartą dyskusję na temat modyfikacji genetycznych między osobami, które ostatni raz miły styczność z genetyką w liceum? Są to zjawiska dosyć powszechne, które sprawiają, że w ludziach pojawia się często nieuzasadniony niepokój.

Na wielu popularnych stronach internetowych pojawiają się ankiety z pytaniem „czy jesteś zwolennikiem GMO” – odpowiedzi w szlachetnej większości są negatywne. Respondenci pytani o to, czy byliby skłonni zapłacić więcej za produkt wolny od GMO w większości przypadków deklarują, że tak. Przeciętny konsument widząc napis na opakowaniu, że produkt jest wolny od GMO zaczyna kojarzyć modyfikację genetyczną z czymś złym, niebezpiecznym i szkodliwym. Czy tak rzeczywiście jest? Przyjrzyjmy się faktom.

GMO w Polsce

Zgodnie z aktualnie obowiązującym polskim prawem, obecnie występuje zakaz uprawy zbóż transgenicznych na terenie naszego kraju. W Polsce nie da się legalnie kupić ziarna transgenicznego. Mam tutaj na myśli oczywiście ziarna o zmienionym genomie za pomocą inżynierii genetycznej, a nie odmian będących efektem krzyżowania roślin i innych metod manipulowania cechami rośliny. Dla przykładu odmiana rzepaku z niższą zawartością kwasu erukowego nie jest efektem inżynierii genetycznej tylko krzyżowania odmian o pożądanych cechach, aż do uzyskania rośliny o niskiej zawartości tego niekorzystnego dla zdrowia kwasu tłuszczowego.

W Unii Europejskiej nie ma przyzwolenia na stosowanie rzepaku GMO, jest natomiast odgórny zakaz uprawy odmian o wyższej zawartości kwasu erukowego. Podobnie jest z bananami, winogronami bez pestek, truskawkami czy arbuzem. Wszystkie odmiany, które znacząco różnią się od naturalnie występujących odmian bazowych, powstały na drodze krzyżowania lub manipulacji genetycznych innych niż inżynieria genetyczna.

Według obowiązującego w Polsce prawa unijnego, jeśli produkt wprowadzony do obrotu zawiera ponad 0,9% składników GMO, producent musi wyraźnie poinformować o tym konsumenta na opakowaniu. Kiedy takiej informacji nie ma, to można uznać, że produkt taki jest wolny od GMO. Jeśli zatem masz do wyboru dwa produkty o tym samym składzie, gdzie na jednym napisano „bez GMO”, a na drugim nie ma żadnej informacji na ten temat, to możesz uznać, że produkty te są jednakowe. Deklaracja o braku GMO w składzie produktu to czysty chwyt marketingowy i nie powinno to stanowić powodu, dla którego decydujemy się zapłacić za taki produkt więcej.

Korzyści wynikające z GMO

Wbrew obiegowej opinii, rośliny będące GMO nie stanowią zagrożenia dla zdrowia człowieka. Potwierdza to praktycznie każda organizacja naukowa na świecie popierając swoje poglądy badaniami. Na samym wstępie trzeba wyjaśnić, że nie ma fizycznej możliwości, aby zmodyfikowane geny w jakikolwiek sposób wpływały na genom człowieka. To najbardziej absurdalna obawa osób, które są przeciwnikami modyfikacji genetycznej. Dopuszczone do obrotu gatunki przeszły pomyślnie szereg restrykcyjnych testów mających na celu potwierdzenie bezpieczeństwa ich spożywania.

GMO w medycynie

Dzięki inżynierii genetycznej potrafimy produkować leki, np. ludzką insulinę! Zanim powstała taka możliwość, insulinę pozyskiwaliśmy głównie od zwierząt, co było procesem stosunkowo trudnym i kosztownym. Insuliny zwierzęce częściej prowadziły do niepożądanych reakcji organizmu. Produkcja ludzkiej insuliny przez specjalnie do tego celu stworzone bakterie pozwoliła na prawdziwy przełom w diabetologii. Co ciekawe akceptacja organizmów GMO służących do produkcji leków jest o wiele większa niż w przypadku modyfikacji produktów żywnościowych.

Wzrost produkcji żywności i mniejsze zużycie środków ochrony roślin

Rośliny modyfikowane genetycznie wyposażone są w geny dające im odporność na szkodniki, kiepską pogodę i wszelkiego rodzaju choroby pozwalają na bardziej efektywną uprawę bez konieczności wykorzystywania chemicznych środków ochrony roślin i bez ryzyka niższych plonów w przypadku nieprzychylnych warunków pogodowych dla wzrostu klasycznych odmian. Pozwala to na efektywną uprawę roślin w krajach zagrożonych głodem i niedożywieniem oraz brak konieczności stosowania oprysków w krajach uprzemysłowionych. Większość rolników przychylnie odbiera fakt, że odmiany GMO dają pewne plony i produkt, który odpowiada na potrzeby rynku.

Duża kontrola nad efektem modyfikacji genetycznej

Inżynieria genetyczna pozwala na celowaną, w pełni kontrolowaną zmianę w genotypie rośliny. Zanim nauczyliśmy się tak zaawansowanej metody wprowadzenia zmian w obrębie DNA, powstawanie nowych odmian trwało latami lub też było efektem przypadkowych mutacji wywołanych przez napromieniowanie nasion lub ich namaczanie w roztworach substancji o działaniu mutagennym. Taki sposób powstawania nowych odmian jest bardzo przypadkowy i tak naprawdę nie mamy świadomości jakie dokładne zmiany zaszły w DNA rośliny. W przypadku celowanej inżynierii genetycznej świadomość ta jest o wiele większa, co pozwala nam przewidzieć efekt końcowy i dać większe bezpieczeństwo w porównaniu z przypadkowymi mutacjami.

Wyższa wartość odżywcza lub mniejsza szkodliwość produktu

Żywność transgeniczna może mieć pozytywny wpływ na stopień odżywienia populacji. Zmiany w obrębie DNA rośliny mogą bowiem zmieniać jej wartość odżywczą powodując zwiększoną produkcję danego składnika lub wytwarzanie witaminy, która naturalnie w tym produkcie nie występuje. Stwarza to możliwość redukowania niedożywienia jakościowego w krajach rozwijających się bez konieczności wdrażania drogiej suplementacji. Jednym z przykładów jest złoty ryż będący nośnikiem beta karotenu.

Potencjalnych korzyści wynikających z nadawania organizmom pożądanych cech jest sporo. Warto wiedzieć, że zanim taki organizm trafi na rynek, musi przejść bardzo szczegółowe badania potwierdzające jego bezpieczeństwo. W Polsce aktualnie nie ma wyspecjalizowanych upraw roślin GMO, ani tym bardziej nie hoduje się transgenicznych zwierząt, ale z uwagi na napływ ziarna od dostawców z innych krajów, może dochodzić do mieszania ziarna konwencjonalnego z GMO. Tak czy inaczej, wszystkie dopuszczone do obrotu rośliny transgeniczne uzyskały pozytywną opinię naukowców i nie stanowią zagrożenia dla zdrowia konsumentów.

Kontrowersje związane z GMO

Ekologia

Kontrowersje związane z organizmami transgenicznymi najczęściej związane są z ekologią i obawą przed zaburzeniem ekosystemu i wypieranie naturalnych gatunków roślin i zwierząt przez organizmy transgeniczne. Ekolodzy obawiają się zbyt dużej ekspansji odmian GMO, niekontrolowanego rozpowszechniania się nowego materiału genetycznego poprzez przenoszenie pyłku czy też tego, że produkcja przez rośliny GMO naturalnych herbicydów może wpływać negatywnie nie tylko na szkodniki, ale też inne gatunki obecne w ekosystemie.

Prawda jest jednak taka, że w naturze także powstają mutacje odpowiedzialne za powstawanie nowych cech u roślin i zwierząt. Takie zmiany w pojawiają się każdego dnia. Większość takich mutacji szybko ginie, ale trafiają się także takie, które powodują, że organizm zyskuje nową, pozytywną cechę.

Ryzyko powstawania nowotworów

Trzeba zaznaczyć, że większość niepokojących informacji na temat żywności transgenicznej opiera się na nienaukowych teoriach spiskowych lub badaniach, które nie spełniają podstawowych kryteriów i zawierają szereg błędów metodologicznych. Zbyt mała próba badana, wykorzystanie metod dających z góry zaburzony wynik oraz błędne obliczenia statystyczne występują w najbardziej znanych badaniach mających wykazać szkodliwość żywienia za pomocą karmy zawierającej GMO, a konkretnie jej rakotwórcze działanie. Mam tutaj na myśli głośne badanie Seraliniego z 2012 roku. W dobrze przeprowadzonych badaniach na dużej próbie badanych nie wykazano różnicy pomiędzy występowaniem nowotworów u szczurów karmionych karmą konwencjonalną, a żywnością GMO.

Alergie na nowe białka

W przypadku alergii także nie ma istotnych statystycznie różnic, które mogłyby przemawiać za tym, że żywność GMO może stanowić większe niebezpieczeństwo dla zdrowia konsumenta. Badania nad potencjalną alergennością w przypadku gatunków transgenicznych są bardzo restrykcyjne i stanowią jeden z głównych przedmiotów zainteresowań naukowców, którzy badają GMO. Białka powstające w wyniku transkrypcji i translacji genu wprowadzonego lub zmienionego na drodze inżynierii genetycznej są zatem o wiele lepiej przebadane niż białka powstające w roślinach, których genom został zmieniony innymi metodami. Skoro zatem nie boimy się jeść arbuza bez pestek czy też fioletowej marchewki, to nie powinniśmy się bać innych roślin modyfikowanych genetycznie.

Jeśli zastanawiasz się zatem czy genetycznie modyfikowane organizmy są bezpieczne, to możesz zaufać raportom niezależnych naukowców z całego świata, którzy zgodnie twierdzą, że nie ma ryzyka zdrowotnego dla człowieka spożywającego dopuszczone do obrotu rośliny GMO. Nie daj się też nabrać na chwyty marketingowe i napis „bez GMO” ponieważ napis tego typu nie ma żadnego znaczenia. Gdyby nawet GMO pojawiło się w produkcie, producent musiałby cię o tym poinformować. Nie przepłacaj i nie daj się zastraszyć tylko poszukaj większej ilości informacji na temat GMO, które pozwolą ci jak najlepiej zrozumieć istotę sprawy.