Jedzenie w podróży – jak sobie z tym radzić?

14 czerwca 2018, Viola Urban – Okiem Dietetyka

Styl życia

Sezon urlopowy niedługo zacznie się na dobre. Będziemy spędzać mnóstwo czasu z dala od własnej kuchni, lodówki i ustabilizowanych nawyków. Na wycieczkach i w podróży jesteśmy w dużej mierze skazani na gotowce, zaufanie do restauratorów i pragmatyczne wybory podyktowane sytuacjami w których się znajdujemy.

O tym jak podejmować wybory w restauracjach pisaliśmy już jakiś czas temu (tutaj przeczytasz cały artykuł). Dzisiaj skupimy się na tym, jak dobrać jedzenie w podróży, aby nie narazić się na konieczność zjedzenia hot doga ze stacji benzynowej albo innego rodzaju fast food.

Ciężko znaleźć jedno uniwersalne rozwiązanie dla każdego kto planuje podróż. O ile osoba, która spędzi w pociągu 3 godziny w zasadzie nie musi zabierać ze sobą niczego poza butelką wody i jabłkiem, tak w przypadku wycieczki, która trwa kilkanaście godzin, musimy już zaplanować czym zastąpić swoją standardową dietę, aby w podróży nie zabrakło nam ani energii ani wartości odżywczych. Można oczywiście przeżyć na 3 batonikach i taki jednorazowy incydent pewnie nie sprawiłby, że następnego dnia bylibyśmy 3 kilogramy ciężsi. Jeśli jednak podróże są sporą częścią naszego życia, musimy nauczyć się odpowiedniego żywienia poza domem.

Komu w drogę, temu… wartościowy zestaw

Co zatem możemy zabrać ze sobą w kilkunastogodzinną podroż? Przede wszystkim wiedzę, że każdego dnia musimy spożywać białka, tłuszcze i węglowodany. Jeśli w podróż zabierzemy ze sobą produkty z każdej z tych grup i będą to niskoprzetworzone przekąski, jesteśmy na dobrej drodze.

Tylko od nas zależy czy w roli węglowodanów wystąpią słone paluszki czy dobrej jakości musli. W obecnych czasach mamy spory asortyment owsianek i musli w kubeczkach do zabrania do pracy lub w podróż. Wystarczy zalać taki kubek wrzątkiem lub jogurtem. W większości pociągów dalekobieżnych z pewnością uda nam się kupić wrzątek. Jeśli natomiast ani wrzątek ani jogurt nie wchodzą w grę, to możemy wybrać innego rodzaju przekąski. Dobrej jakości chrupkie pieczywo także sprawdzi się w podróży. Nie powinniśmy go jednak spożywać z nudów i automatycznie, ponieważ łatwo nabić w ten sposób nadwyżkę kaloryczną. Pieczywo chrupkie i wafle ryżowe mogą być sposobem na szybki posiłek w podróży. Wystarczy dodać pastę kanapkową, serek ziołowy, konfiturę albo masło orzechowe i szybką przekąskę mamy gotową.

Stara dobra kanapka

Stara dobra kanapka zawierająca produkt białkowy (np. pieczonego kurczaka lub twarożek) także sprawdzi się w podróży. Musimy mieć jednak na uwadze dobro współpasażerów, zatem ani ryba ani jajko nie są szczególnie zalecane. W roli białka może wystąpić jogurt lub kefir naturalny, serek wiejski lub proteinowy shake. W wersji wegańskiej (o ile dobrze tolerujemy strączki) sprawdzą się wszelkiego rodzaju pasty na bazie strączków (np. hummus). Musimy jednak mieć na uwadze fakt, że niektóre produkty wymagają warunków chłodniczych, dlatego w wyjątkowo dużych upałach, warto zatroszczyć się o prawidłowe przechowywanie przekąsek albo po prostu wybranie tych, które nie wymagają specjalnego traktowania.

Niezły orzech do zgryzienia

Najbardziej wygodnym sposobem na dostarczenie wartościowych tłuszczów w podróży są wszelkiego rodzaju orzechy. Garść orzechów to około 200 kcal, więc nie powinniśmy z nimi przesadzać, ponieważ ich kaloryczność jest bardzo wysoka. Tak czy owak warto mieć paczkę ulubionych orzechów w torbie, ponieważ jest to produkt stosunkowo trwały, bardzo sycący i odżywczy. Kaloryczne orzechy i pestki sprawdzą się doskonale zarówno w podróży środkami lokomocji, jak i podczas jazdy rowerem czy długich pieszych wędrówek.

Witaminki, witaminki

Aby nasze żywienie w podróży było jak najbardziej zbliżone do zbilansowanej diety powinniśmy zadbać o to, aby pojawiły się świeże warzywa lub owoce. Jeśli podróżujemy samochodem i mamy możliwość zabrania ze sobą sałatki, to genialnie – skorzystajmy z tego. Jeśli natomiast czeka nas przeprawa mniej komfortowa i każdy dodatkowy ciężar w bagażu stanowi problem, to zrezygnujmy z pojemników. Wówczas warto zabrać ze sobą obrane marchewki, łodygi selera naciowego, pomidorki koktajlowe, paski papryki lub słupki kalarepki. Te warzywa możemy jeść na surowo wszędzie gdzie jesteśmy. Warzywa można też zawrzeć w kanapce na drogę. Większość owoców także nadaje się do transportu, ale raczej nie zabierajmy ze sobą owoców miękkich takich jak maliny czy truskawki, ponieważ szybko się psują i mogą pobrudzić bagaż. Sprawdzą się natomiast niezbyt miękkie banany, mandarynki, jabłka, gruszki czy morele.

Kierunek: do wodopoju

W podróży szczególnie ważne jest pamiętanie o nawodnieniu. Nie zawsze w pociągach działa klimatyzacja i można narazić organizm na kilkugodzinne przegrzanie. Zwłaszcza w takich warunkach należy dbać o optymalne spożycie wody. Prawidłowo nawodniony organizm ma większą możliwość efektywnego prowadzenia procesów termoregulacyjnych. Nie polecam picia w podróży soków, słodkich napojów ani dużych ilości kawy, ponieważ nie maja takiej samej zdolności nawadniania organizmu co woda.

Bez drastycznych zmian

Tak naprawdę najważniejszą kwestią dotyczącą odżywienia w podróży jest nasz komfort. Nie powinniśmy eksperymentować z nowymi produktami, ani sięgać po takie, które nam nie sprzyjają (np. wzdymające strączki czy produkty zawierające laktozę, jeśli jej nie trawimy). Zaleca się także unikania potraw i produktów ciężkostrawnych oraz moczopędnych. W podróży raczej niewiele osób ma możliwość korzystania z toalety w każdej możliwej chwili. Niezależnie od tego czy jesteśmy w domu czy w podróży powinniśmy przestrzegać założeń diety, jaką stosujemy na co dzień – jeśli musimy stosować dietę lekkostrawną, bezglutenową czy bezmleczną w domu, to w podróży także, a może nawet przede wszystkim powinniśmy być jej wierni.

Jak widzisz, dietę w podróży z pewnością da się zbilansować i urozmaicić. Nie ma konieczności jedzenia w podróży pełnowymiarowego posiłku w postaci ryby, kaszy i surówek. Z pojedynczych, gotowych do spożycia produktów też można skomponować wartościowy zestaw. Starając się sięgać po produkty zawierające wszystkie makroskładniki diety (białka, tłuszcze i węglowodany) z pewnością zapewnimy organizmowi komfort także jedząc poza domem. To całkowicie naturalne, że poza domem nie da się jeść identycznie jak wówczas, kiedy mamy dostęp do lodówki, kuchenki etc. Cieszmy się podróżą i starajmy się skomponować jadłospis tak, aby wpisał się w nasze potrzeby i aktualny styl życia.