7 gadżetów, o których nie mieliście pojęcia

27 marca 2018, Andrzej Pająk

Technologia

Od lat, każdego dnia przeglądam co najmniej kilka serwisów technologicznych. Oprócz mniejszych i większych odkryć, naukowych przełomów, trafiam również na zaskakujące projekty. Oto najciekawsze z nich.

BIN-e: Kosz, który posegreguje za nas śmieci

Na razie ten kosz wygląda jak spora zamrażarka, ale i tak z chęcią widziałbym takie urządzenie w każdym biurze. Polska firma World of bin-e stworzyła inteligentny kosz  BIN-e, który automatycznie rozpoznaje i segreguje odpady. Zamiast zastanawiać się w którą przegródkę wyrzucić karton po mleku, gdzie wrzucić puszkę po ulubionym napoju gazowanym, wystarczy podejść do kosza, a on podejmie te decyzje za nas. BIN-e sam rozpoznaje wszystkie odpady, które można poddać recyklingowi. My musimy tylko je wrzucić do jego komory, a kosz bazując na rozpoznawaniu obrazów, automatycznie posortuje śmieci i je skompresuje, tak by jak najrzadziej trzeba było go opróżniać.

alt najciekawsze gadżety

Selfiestick do fotek ze zwierzakami

 Zdjęcie zwierzaków na Facebooku to norma. Ale czy próbowaliście kiedyś zrobić sobie selfie razem z psem? Zwierzak albo cały czas się porusza, albo patrzy w siną dal zamiast w obiektyw komórki.

Na pomysł jak temu zaradzić wpadła firma Pedigree, która wprowadziła na rynek zestaw SelfieSTIX. W jego skład wchodzi darmowa aplikacja na Androida lub iOS, która potrafi rozpoznać w kadrze psa i jak w Snapchacie, nałożyć na niego zabawne filtry. Drugim elementem jest specjalny klips, dzięki któremu do smartfona możemy przymocować coś z czego produkcji znane jest Pedigree, czyli psi przysmak. Producent jako zachętę do „selfiacza” rekomenduje przekąskę dentystyczną Dentastix, do której dołączane są klipsy.

Grzejnik „kopiący” kryptowaluty

Był kosz to może być i inteligentny grzejnik. Firma Qarnot w grzejniku QC1 Crypto Heater ukryła dwie mocne karty graficzne (Sapphire Nitro + Radeon RX 580), procesor oraz zasilacz, które połączone w jedną całość służą do kopania kryptowalut. Nie kojarzcie tego procesu tylko z bitcoinami, bo zarabianie wirtualnej waluty może być efektem „kopania” w szczytnym celu, np. poszukiwania rozwiązania bardzo skomplikowanych problemów matematycznych.

Produkcja ciepła, która jest efektem ubocznym wytężonej pracy podzespołów takiej „koparki”, tutaj została wykorzystana jako główny cel tego urządzenia. QC1 kopie waluty tylko kiedy grzeje (nominalna moc to 650W) i odwrotnie. Niestety ten ekologiczny grzejnik nie jest tani. Kosztuje 2900 euro, ale producent twierdzi, że w sezonie grzewczym powinien dla nas zarobić 100 euro miesięcznie. Oczywiście po przeliczeniu z kryptowaluty Ethereum.

Selfieccino: automat do kawy, rysujący „maluje” selfie na piance cappuccino

To, że w serwisie PhotoFunia jednym kliknięciem można, np. „wydrukować” swoją podobiznę na piance cappuccino, wiedziałem od dawna. Tyle że to fotomontaż. Fakt faktem zabawny, ale wypić się nie da.

Inaczej jest z selfieccino, które serwuje od niedawna londyńska kawiarnia The Tea Terrace na Oxford Street. Za 5,75 funta można w niej zamówić cappuccino z wydrukowaną na piance własną podobizną. Zdjęcie trzeba wcześniej wysłać WhatsAppem na adres kawiarni, by barista mógł załadować je do „Cino” – maszyny, drukującej na piance za wykorzystaniem jadalnych barwników. Mam tylko obawę, czy przez 4 minuty jakie zajmuje wydruk, kawa za bardzo nie wystygnie.

Robot do wciskania „analogowych” przycisków

Codziennie pstrykacie, wciskacie różnego rodzaju przyciski, przełączniki. Musicie do nich podejść i nacisnąć np. włącznik światła czy „pstryknąć” czajnik. A gdyby tak, nigdzie się nie ruszać, siedzieć w fotelu i do tej roboty wysłać… robota.

Tak pomyślała firma Naran i stworzyła robotyczny palec. MicroBot Push (50 USD) ma jedno zadanie: coś wcisnąć. Wystarczy go przykleić nad analogowym przełączniku, a robot zrobi to samo co nasz palec – naciśnie go, kiedy tylko taką komendę wydamy mu na smartfonie. Żeby robot zadziałał w drugą stronę trzeba go będzie połączyć z włącznikiem za pomocą specjalnych samoprzylepnych rzepów. Zresztą zobaczcie sami na filmie.

Spectacles – okulary do nagrywania snapów

Czarne, koralowe, morskie, takie mogą być okulary do Snapchata. Z pozoru wyglądają jak okulary przeciwsłoneczne, ale kryją w sobie kamerę. Spectacles kosztują 630 zł i na jednym naładowaniu nagrywają do stu 10 sekundowych filmów, które są zapisywane w sekcji Memories na Snapie. Podczas nagrywania można je wydłużyć i wysłać jako 30-sekundowego snapa. Najciekawsze jest to, że format rejestrowanego wideo ma kształt koła i można go oglądać obracając telefon wokół własnej osi.

Poduszki powietrzne dla waszych dziadków

Skoro poduszki chronią nas w samochodach, to dlaczego nie mogą pomóc w domu. Hip’Air firmy Helite powstał z myślą o osobach w podeszłym wieku, w przypadku których każdy upadek jest bardzo groźny i często kończy się urazem miednicy. Urządzenie ma formę lekkiego pasa noszonego nad biodrami, który wyposażony jest czujniki i ładunki odpalające poduszkę po 200 milisekundach od wykrycia nagłego upadku. Rozwiązanie nie jest tanie, bo kosztuje 800 dolarów, ale to i tak nic w kosztami ewentualnej rehabilitacji i bólem poszkodowanego.

alt najciekawsze gadżety