Android zwalnia? Przyspiesz go!

16 czerwca 2017, Andrzej Pająk

Technologia

Irytuje was czekanie na odświeżenie Facebooka? Przeglądarka działa w żółwim tempie? To pierwsze oznaki pokazujące, że telefonowi czy tabletowi przyda się pomoc. Pokazujemy pięć porad, dzięki którym można przywrócić sprawność urządzeń pracujących pod kontrolą systemu Android.

Porządki w pamięci

Z mojego doświadczania wynika, że główną przyczyną powolnej pracy smartfonów, są problemy z dostępnym miejscem w pamięci urządzenia. Każdy system operacyjny potrzebuje wolnej przestrzeni, żeby działać bez przeszkód. Problem w tym, że wielu producentów, zwłaszcza w tańszych telefonach oszczędza na fabrycznie wbudowanej pamięci. Teoretycznie mamy np. do dyspozycji 8 GB, a w praktyce po odjęciu miejsca zajmowanego przez Androida i tzw. bloatware (aplikacje, których nie można usunąć), musimy zadowolić się 3 GB. Kilka zainstalowanych gier, kilka obejrzanych filmów na YouTube, jakiś otwarty plik PDF, który wyląduje w pamięci tymczasowej i nasz sprzęt zacznie komunikować, że kończy mu się wolne miejsce.

Porządki w pamięci możecie wykonać na kilka sposobów. Pierwszy i najważniejszy to przeniesienie zainstalowanych aplikacji z pamięci telefonu do pamięci zewnętrznej (starsze urządzenia, np. tablety) lub na kartę microSD. Ta metoda niestety nie sprawdzi się w przypadku każdego programu. W zależności od wersji Androida, niektóre aplikacje po prostu są nie do ruszenia i nic na to nie poradzimy. Nie usuniemy też fabrycznie zainstalowanych programów, którymi uraczył nas producent telefonu. Na szczęście od Androida 5.0 można takie programy wyłączyć i tym samym odzyskać część zajmowanego przez nie miejsca.

Ograniczaj się

Jeśli nasz smartfon jest używany przez dzieci, albo sami lubimy „sprawdzać nowości”, to pamiętajmy, że im więcej zainstalowanych programów tym więcej… śmieci. Szczególnie oddanie urządzenia w ręce najmłodszych może być ryzykowne – kolorowe aplikacje nie tylko zajmują miejsce, ale mogą być niebezpieczne. Testując różne urządzenia zauważyłem, że 50-100 aplikacji to już duże obciążenie dla systemu (o czym później). Dlatego im bardziej sterylnie tym lepiej.

Wszystkie porządki wykonamy w ustawieniach systemowych na kartach aplikacji. Na niej umieszczone są informacje o lokalizacji pliku (pamięć wewnętrzna/karta) lub o tym, czy można wyłączyć program. Trzymajmy się zasady, żeby mieć 0,8-1 GB wolnego miejsca.

Bądź na bieżąco

Android ma to do siebie, że działające na nim aplikacje co chwila się aktualizują. Najczęściej dzieje się to automatycznie i dobrze jest się tego trzymać. Daje nam to pewność, że programy są pozbawione dziur i działają optymalnie. Z drugiej strony autoaktualizacja to prawdziwa zmora. Przy 50 aplikacjach może zdarzyć się tak, że codziennie coś będzie się aktualizować. Najczęściej dzieje się to w najmniej odpowiednim dla nas momencie i zamiast np. sprawdzić coś w przeglądarce, musimy czekać, aż ta ponownie będzie dostępna itp.

Jeszcze gorzej jest kiedy mamy mało wolnego miejsca, bo wtedy kilka programów równocześnie usiłuje ściągać swoje nowe wersje i je instalować. Nasza rada jest jedna: wyłączcie automatyczne aktualizacje, ale pamiętajcie by raz na 1-2 tygodnie ręcznie przejść przez ten proces. Z praktyki wiem, że takie działanie przy okazji pokaże nam aplikacje, z których praktycznie nie korzystamy. To będzie dobry moment, żeby z nimi się definitywnie rozstać.

Uwaga: nie zaniedbujcie również aktualizacji Androida. Jeśli tylko otrzymujecie powiadomienie, że jest dostępna nowa wersja systemu czy pakiet poprawek, jak najszybciej je zainstalujcie. Często to jedyne rozwiązanie, które łata luki wykorzystywane przez hakerów.

Czy można zdać się na aplikacje

Teoretycznie, tego co zostało opisane wcale nie musicie robić samodzielnie. Możecie się zdać na aplikacje „sprzątające”. Same przypomną o tym, że już czas na porządki, zaproponują co usunąć i wyczyszczą takie miejsca w pamięci telefonu, których raczej nie powinniśmy sami „zamiatać”. Prosto, łatwo i przyjemnie. Niestety nie ma nic za darmo. Popularne aplikacje takie, jak Clean Master potrafią usnąć coś co nam jest potrzebne, ale podczas instalacji żądają od użytkownika zezwolenia na dostęp do telefonu, SMS-ów i wielu innych elementów. Jest ich na tyle dużo, że ten i podobne mu programy należy uznać za potencjalnych szpiegów, które na dodatek działają w tle non stop i ciągle nas śledzą. Dlatego jeżeli chcemy zdać się na automatykę, sięgnijmy po programy działające tylko po ich uruchomieniu.

Można np. skorzystać z App Cache Cleaner, który pomoże wyczyścić pamięć tymczasową aplikacji. Pamiętajmy jednak, że pamięć tymczasowa raz wyczyszczona, po chwili znów się zapełni. Po prostu taka jest jej natura i suma summarum… nie powinniśmy jej oczyszczać.

Zmień system

Na koniec rozwiązania radykalne. Jeśli zauważamy, że nasz telefon jest ślamazarny, wciąż brakuje mu miejsca, to być może rozwiązaniem jest zastąpienie naszego systemu Android, jego inną edycją, tzw. Custom ROM-em. Warty polecenia jest LineageOS (spadkobierca CyanogenModa) czy Paranoid Android.  Sięgnięcie po takie rozwiązanie oprócz pozbycia się zbędnych aplikacji, powiększenia dostępnej pamięci, ma jeszcze inną zaletę. Custom ROM-y to często jedyny sposób, by na starszych telefonach mieć najnowsze wydania Androida. Problem tylko w tym, że proces instalacji, choć prosty może budzić obawy użytkowników. Warto się jednak zebrać na odwagę lub… poprosić kolegę lub koleżankę, którzy nam pomogą.

Przedstawione tutaj rady skupiły się na usprawnianiu Androida, któremu w optymalniej pracy przeszkadza brak miejsca i zbyt wiele aplikacji. Czasami winowajcą spowolnienia może być też dopominający się o wymianę akumulator, co także warto wziąć pod uwagę. Jeśli mimo stosowania się to powyższych porad, wciąż nie jesteście zadowoleni z pracy smartfona czy tabletu,  mogę zalecić jeszcze dwa rozwiązania: 1) przywrócenie sprzętu do ustawień fabrycznych, 2) zamieńcie go na nowy, lepszy model.