Aplikacje tygodnia #4

14 września 2017, Bartosz Dul

Technologia

Witamy w kolejnym przeglądzie aplikacji tygodnia. Tym razem zaczniemy dodatkowo od dwóch całkiem udanych gier. Zapraszamy!

Flippy Knife

Na początek sprawdźcie Flippy Knife, które zrobiło się niezwykle popularne. To z pozoru prosta gierka, w której rzuca się nożem i jest przepełniona opcjonalnymi mikropłatnościami, reklamami i masą pewnie niepotrzebnych bonusów. Nie skupiajmy się na tym jednak – w grze chodzi o to, żeby odpowiednio rzucić wyważonym nożem i trafiać nim w kolejne drewniane punkty.

Sęk w tym, że to naprawdę trudne więc każde celne wbicie noża i przesunięcie się planszy to nie lada osiągnięcie i przy okazji spora satysfakcja. Ponadto jest kilka ciekawych trybów i oczywiście  mnóstwo różnych noży, każdy z unikalną fizyką.

The Floor Is Lava

The Floor Is Lava to kolejna gra z serii “im trudniej, tym większa satysfakcja”. W teorii to kolejny endless runner, czyli biegnij przed siebie, omijaj przeszkody, zbieraj monety czy inne bzdety. Tym razem przeszkodą tutaj jest tytułowa podłoga zamieniająca się w lawę. I to nie metaforycznie.

Trzeba więc skakać po meblach i nie wpaść… do lawy właśnie. Powiem tak – naprawdę trzeba uważać i ostrożnie grać, bo gra to naprawdę niezłe wyzwanie.

Gboard

Jakiś czas temu klawiatura Google zmieniła nazwę i teraz nazywa się Gboard. Jest ona domyślnie instalowana w smartfonach z czystym Androidem, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby mieć ją także w telefonie z nakładką. Oczywiście nie jest to zwykła klawiatura, inaczej nie znalazłaby się w tym zestawieniu. Gboard wyróżnia kilka istotnych cech.

Klawiatura ma wbudowaną wyszukiwarkę, dzięki czemu nie trzeba nigdzie wychodzić w trakcie pisania. Łatwo wysłać też komuś GIFa i ku uciesze wszystkich – wyszukać konkretną emotikonę. O dyktowaniu głosowym czy pisaniu gestami raczej nie muszę wspominać, to już standard. Poza tym Gboard zawiera kilka naprawdę schludnych motywów – dla każdego coś się znajdzie.

Hurry – Countdown

Aplikacje z rodzaju odliczania czasu do wydarzeń istnieją na Androidzie… od zawsze. Widżety zresztą też. Dlaczego warto zwrócić uwagę na Hurry?

Ze względu na bardzo przyjemny design i prostotę. Tworzenie „odliczajki” jest naprawdę łatwe. Potem już wystarczy tylko dodać ładny widżet na pulpit i już, gotowe. Brakuje tu w zasadzie tylko obsługi języka polskiego i importowania wydarzeń z kalendarza Google.

Wrappup Smart Voice Recorder

Wrappup Smart Voice Recorder to jedna z tych aplikacji, które jeszcze nie zostały wydane, ale już można je za darmo wypróbować. Z pozoru to zwykła aplikacja dyktafonu, ale jednak z niezłym pomysłem na siebie. Sądzę, że szczególnie mogą docenić ją studenci. Otóż podczas standardowego nagrywania dźwięku można wcisnąć guzik „Tap to Highlight” i tym samym zaznaczyć co ważniejsze części np. czyjejś wypowiedzi.

Ponadto do wybranych fragmentów można dodać własne notatki. Jedyne do czego mógłbym się przyczepić, to do nieco zbyt powolnego działania aplikacji. No, ale to beta – miejmy nadzieję, że to poprawią.