Coś dla aktywnych! Słuchawki z pomiarem tętna w uchu

1 lutego 2018, Andrzej Pająk

Technologia

Te słuchawki nie dość, że są bezprzewodowe i zostały zupełnie pozbawione jakiegokolwiek kabla, to potrafią zmierzyć puls. Elite Sport firmy Jabra to rzeczywiście elitarne słuchawki. Ktoś powie, że ze względu na cenę, ale ja jednak napiszę, że chodzi tutaj o ich funkcje.

Pierwsze, co w nich jest innego to wciąż rzadko spotykany w słuchawkach Bluetooth brak kabla, który łączyłby lewą i prawą słuchawkę. W Jabrach mamy dwie osobne wkładki, które są tak zaprojektowane, że nie wypadają z ucha nawet podczas intensywnych ćwiczeń. Nieważne czy robimy brzuszki czy biegniemy, słuchawki są komfortowo umieszczone w uchu. Nie musimy się również obawiać, że zaszkodzi im deszcz czy lejący się z nas strumieniami pot – słuchawki są wodoodporne i można je po każdym treningu przemyć wodą.

Kolejnym fajnym patentem jest funkcja hear-through. Uważam, że to coś typu „must have”, jeśli np. jeździmy na rowerze po ulicach. Jak wiadomo, słuchawki douszne tak potrafią odciąć nas od rzeczywistości, że nie słyszmy niczego poza muzyką. Wtedy wcale nietrudno o wypadek. Stąd, w trosce o bezpieczeństwo, producent wbudował w Elite Sport tryb „Odsłuchiwania dźwięków otoczenia”. Wystarczy go włączyć, by zamontowane w słuchawkach dwa mikrofony przekazywały do uszu brzmienie tego, co dzieje się dookoła nas.

Zresztą te same mikrofony pełnią też inną funkcję. Kiedy nie ćwiczymy, słuchawki można wykorzystywać jako dobrej jakości zestaw głośnomówiący, w którym zbędne hałasy są odfiltrowywane, dzięki czemu nasz rozmówca może cieszyć się czystym dźwiękiem, bez względu na to, gdzie się znajdujemy.

Jest jeszcze pomiar tętna w uchu! Pulsometr współpracuje z aplikacją Jabra Sport Life, która monitoruje, zapisuje i analizuje naszą kondycję. Tu również może was spotkać miłe zaskoczenie, bo program wykorzystuje wbudowany w słuchawki akcelerometr i potrafi zliczać powtórzenia podciągnięć, przysiadów itp.  Mnie podoba się, że w aplikacji, wzorem urządzeń Polara czy Garmina, znajdziemy informacje ile powinniśmy odpocząć po ćwiczeniach, jaki jest poziom naszej kondycji czy wskazówki nad czym popracować podczas kolejnego treningu.

Nie wiem czy przebieglibyście z nimi maraton – ja na pewno nie… – ale 4,5 godziny pracy non-stop to całkiem dobry wynik, jak na takie małe pchełki. Choć realny czas działania warto by zweryfikować w praktyce.
Niezłym pomysłem jest także wbudowanie w opakowanie słuchawek banku energii, pozwalającego na dwa dodatkowe pełne naładowania Sport Elite.