Cyfrowy Polaroid

19 lipca 2017, Andrzej Pająk

Technologia

Zapewne pamiętacie Polaroidy, czyli aparaty błyskawicznie robiące odbitki w chwilę po zrobieniu zdjęcia. Pewnie wiecie też jak wygląda ikona Instagrama i jego charakterystyczne kwadratowe kadry. A teraz spójrzcie na najnowsze dziecko firmy FujiFilm: aparat Instax Square SQ10.

Z jednej strony jest to kolejna cyfrówka na rynku, z drugiej jest totalnie nietypowa. Robi kwadratowe zdjęcie, wygląda jak aparat z logo Instagrama – przynajmniej mnie się tak kojarzy… – i jeśli tylko spodoba nam się jakieś ujęcie może je nam błyskawicznie wydrukować. Moim zdaniem, świetny sprzęt na kinderbal czy ogrodową imprezę ze znajomymi.

Aparat wyposażono w stosunkowo jasny obiektyw o stałej ogniskowej 28,5 mm (f/2,2). Ale powiedzmy sobie szczerze, SQ10 to nie jest jakaś wybitna cyfrówka. Jego sensor o wielkości ¼ cala robi zdjęcia z rozdzielczością 1920×1920 pikseli.  Oznacza to, że każde zdjęcie ma tylko 3,6 mega pikseli, czyli znacznie mniej niż wiele aparatów jakie znajdziemy w smartfonach. Tyle, że w sprzęcie Fuji nie to jest najważniejsze. Liczy się możliwość podejrzenia zdjęcia na wbudowanym 3-calowym wyświetlaczu LCD (460 000 pikseli) i możliwość robienia odbitek na kultowym papierze, jaki możemy pamiętać z analogowych Polaroidów.

Z tyłu obudowy SQ10, pod ekranem umieszczono sześć klawiszy służących do sterownia i wybierania funkcji aparatu. Oprócz tych standardowych znajdziemy tutaj też 10 filtrów obrazu, które były i są znakiem rozpoznawczym Instagrama.  Teraz zamiast wrzucać zdjęcie na Facebooka, możecie go wydrukować i podarować znajomym. Według Fujifilm akumulator bez ładowania ma wystarczyć na zrobienie 160 wydruków. Jedyna wada tego „imprezowego” aparatu to dość wysoki koszt za odbitkę, wynoszący prawie 5 zł.

Ciekawostka: z przodu obudowy SQ10 znajdują się dwa spusty migawki, dzięki czemu wygodnie można robić zdjęcia trzymając aparat zarówno lewą jak i prawą dłonią.

Cena: 1250 zł; pakiet na zrobienie 10 odbitek – 49,9 zł.

Info: Instax.pl