Gitarowy wzmacniacz Fednera z… WiFi

14 sierpnia 2017, Andrzej Pająk

Technologia

Niewielki wzmacniacz Mustang GT to dzieło legendarnej wśród muzyków firmy Fender. Na jej instrumentach i wzmacniaczach nagrywali swoje największe hity Jimi Hendrix, Eric Clapton, Mark Knopfler czy Joe Bonamasa, by wymienić tylko tych najbardziej uznanych.

Mustang GT to nowoczesny wzmacniacz cyfrowy. Oznacza to, że zamiast elektronowych lamp brzmienie kreuje ukryty w nim procesor i oprogramowanie.  Takie rozwiązanie daje gitarzystom dostęp nie do jednego brzmienia, ale do ich całego arsenału. Wystarczy wybrać przygotowany przez Fednera preset, a zabrzmimy spokojnie i lirycznie jak Frusciante w Under the Bridge, kolejny obrót i z głośnika wyleje się piekielna smoła wraz z ciężkimi riffami Rammsteina.

Urządzenia ma wgrane ponad 200 fabrycznych brzmień, z których każde jest specyficzną kompozycją wirtualnych tzw. gitarowych kostek (efektów), wzmacniaczy i kolumn głośnikowych. Dowolny preset możemy zmienić korzystając z panelu sterowania lub… smartfona. Gdybyśmy nie znaleźli tam nic dla siebie to wystarczy połączyć się z internetową chmurą Fender Tone i poszukać czegoś, co nam przypadnie do gustu. I wcale do tego nie potrzeba telefonu, bo wzmacniacz jako pierwszy na świecie ma wbudowane WiFi i sam połączy się z siecią.

Najlepsze jest to, że np. mały 40 watowy wzmacniacz GT 40 może służyć nie tylko gitarzystom. Można go wykorzystać na imprezie jako całkiem mocny głośnik, który podłączymy do telefonu poprzez interfejs Bluetooth. Jeśli martwicie się o jakość, to uspokajam: Mustang ma parę szerokopasmowych głośników pracujących w stereo. Nic tylko wziąć gitarę i dać czadu.

Informacje: fender.com

Cena: ok. 1000 zł (GT40)