Jak technologia może pomóc rozwijać wasze maluchy

13 lutego 2018, Andrzej Pająk

Technologia

Tradycja tradycją, ale w czasach kiedy samochody latają w kosmosie czas pomyśleć o równie technologicznie zakręconej edukacji naszych pociech. Jakiś czasu temu pokazałem na łamach mobilni.pl pięć inteligentnych zabawek dla raczej starszych dzieci. Teraz czas na kilka następnych pomysłów na zabawki rozwijające dla najmłodszych.

alt

Gąsienica ucząca programowania

Zaczynamy od sprytnej gąsienicy nazwanej Code-a-Pillar. Zabawka firmy Fisher-Price na pierwszy rzut oka przypomina ot solidnie zrobioną, kolorową gąsienicę. Ale to tylko pozory, bo jest to nietypowy robot. Według producenta przeznaczony jest dla dzieci w wieku od 3 do 6 lat. Myślę jednak, że 7-8 latek też się dobrze będzie bawił.

Gąsienica składa się z dziewięciu osobnych elementów, które łączymy ze sobą w dowolnej kolejności. Głowa z brzuszkiem to „mózg” robota, a cała reszta to moduły, które pełnią funkcję kodu programu. Od tego w jakiej kolejności je połączymy zależy co zrobi Code-a-Pillar. Układane jeden za drugim segmenty umożliwiają wydanie takich podstawowych poleceń jak ruch do przodu, skręt i wydanie dźwięku.

alt

Każdy moduł oznaczony jest symbolem czynności, za której wykonanie odpowiada. Jeśli po jakimś czasie okaże się, że to już nie wystarcza to można dokupić kolejne moduły, nawet takie jakich nie ma w zestawie podstawowym (np. dziwne dźwięki, powtarzanie sekwencji) i gąsienicę zamienić w stonogę.

W Code-a-Pillar fajne jest jeszcze to, że gąsieniczka będzie rosła wraz z dzieciakiem. Tak jak to ma miejsce w przypadku polskiego robota Photon, zabawka może działać na różnych poziomach skomplikowania. Starszaki będą mogły nie tylko samodzielnie decydować o kolejności poszczególnych segmentów, ale też używać aplikacji, w której będą czekać na nie ciekawe zadania do zaprogramowania. Zestaw startowy kosztuje w Polsce ok. 240 zł, a każdy dodatkowy moduł kosztuje ok. 20 zł.

Scratch JR

Nadal pozostajemy w świecie programowania dla najmłodszych. Wiadomo, że nie każde dziecko, które w wieku 5-6 lat zacznie programować, znajdzie pracę w Google’u czy Microsofcie. Ja wychodzę z założenia, że podstawy programowania uczą od najmłodszych lat logicznego myślenia. I choć dzieci dopiero od pewnego etapu rozwoju uruchamiają myślenie abstrakcyjne, to im wcześniej zacznie się je kształtować tym lepiej. Zabawki rozwijające właśnie im w tym pomogą.

Jak to zrobić całkowicie za darmo, ciekawie i na uwielbianej przez młode pokolenia platformie jaką jest tablet? Ja proponuję zainstalować aplikację Scratch JR. Program w przeciwieństwie do „dużego” Scratcha, jest jeszcze bardziej uproszczony. W tej wersji programowanie sprowadza się do wybierania bloków w formie puzzli i łączenia ich w program.

Niestety Junior nie jest dostępny w polskiej wersji językowej, co może odstraszyć niektórych rodziców. Bez obaw! Obcy język właściwie nie jest tutaj potrzebny. Podstawowych zasad programowania dziecko powinno się nauczyć już po objerzeniu filmu instruktażowego. Później swoją wiedzę może poszerzać oglądając i uruchamiając  kilka gotowych projektów, jakie zostały przygotowane w aplikacji.

Na podobnej zasadzie jak w Sratchu JR odbywa się programowanie zestawu Lego Boost, o którym pisałem już wcześniej. Wspominam o tym z tego względu, że zanim wydacie na te klocki pieniądze, tutaj będziecie mogli ocenić jak z taką formą zabawy poradzi sobie wasze dziecko.

Squla – eduplatforma na lata

Jako ostatnią propozycję na edukacje z pomysłem zostawiłem Squlę. Nie jest to typowa aplikacja, a bardzo rozbudowana płatna platforma edukacyjna. Zawiera prawie 60 000 zadań dostosowanych do wieku i tempa nauki dziecka. Znajdziecie tutaj materiały odpowiednie dla grup przedszkolnych (od 3 lat), zerówki, klas 1-3, aż po ostatni oddział szkoły podstawowej. Według informacji producenta, cały materiał zgromadzony w Squli jest tworzony przez polskich nauczycieli oraz metodyków, i co bardzo istotne, jest zgodny z podstawą programową Ministerstwa Edukacji Narodowej na rok szkolny 2017/2018.

Mnie, ojcu dwójki uczniów, podoba się to, że zgromadzone tu zadania obejmują program nauczania wszystkich przedmiotów w klasach 1–6 oraz w edukacji przedszkolnej. Oznacza to, że dziecko korzystając ze Squli, może sprawdzić się przed sprawdzianem z „W Pustyni i w Puszczy”, popracować nad językiem angielskim czy zapamiętać raz na zawsze ile to jest 7 razy 8…. A wszystko to w miłej dla oka formie quizów, gier i zadań ilustrowanych filmami, które nie powinny znużyć młodego ucznia.

Z platformy można korzystać właściwie na każdym urządzeniu: smartfonie, tablecie i wreszcie komputerze, a rodzicom daje wgląd w postępy dziecka w nauce. Miesięczny abonament za dostęp dla jednego dziecka kosztuje 14,99 zł, przy założeniu, że zapłacimy za rok z góry. Zanim jednak zdecydujecie się na roczny abonament sprawdźcie czy to wam odpowiada!