Komórkowe wirusy – czy jest na nie sposób?

2 kwietnia 2017

Technologia

Im młodsza osoba, tym mniej do szczęścia potrzebuje komputera. Na telefonie robimy już praktycznie wszystko. Sprawdzamy i piszemy maile, umieszczamy wpisy na portalach społecznościowych, randkujemy, robimy zakupy czy logujemy się do banku i opłacamy rachunki. To stały i nieodwracalny trend, który widzą także cyberprzestępcy. W ich myśleniu pojawia się prosty skrót – skoro ludzie coraz częściej wybierają smartfona zamiast komputera, to należy zaatakować telefon.

Wiele osób pamięta o tym, żeby na swoim komputerze zainstalować program antywirusowy. Nawet jeśli tego nie zrobią, to już samo narzędzie wbudowane w Windows (Windows Defender) bardzo skutecznie poradzi sobie ze zdecydowaną większością zagrożeń. Czy jednak w ten sam sposób myślimy o telefonach? Zdecydowanie nie. Przecież te małe urządzenia nie kojarzą się w żaden sposób z komputerami, a już tym bardziej z jakimiś tam wirusami. Żyjemy zatem w błogiej nieświadomości i nie pamiętamy, że telefon to klucz do naszej cyfrowej świadomości i jest bardzo wielu chętnych na to, aby ją przejąć. Ktoś powie, że przecież nie ma w telefonie zapisanego numeru karty kredytowej, a do banku loguje się tylko okazjonalnie – to niczego nie zmienia.

Wyobraź sobie, że zachęcony jakąś reklamą w internecie kliknąłeś w link i trafiłeś na spreparowaną przez cyberprzestępców stronę. Dzięki sprytnej inżynierii społecznej zostałeś zachęcony do pobrania darmowej gry albo programu użytkowego. Program działa, więc nie nabierasz żadnych podejrzeń. W tle jednak mogą dziać się zupełnie inne rzeczy. Taki niewinnie wyglądający program może np. codziennie wysyłać w twoim imieniu sms-y premium, a każdy z nich może kosztować nawet 30 zł. Nie zauważysz tego, bo wirus sprytnie usunie wszystkie ślady. Równie dobrze taki program może zapisywać twoje loginy i hasła następnie wysyłać je przestępcom. Znane są także przypadki, że po uzyskaniu dostępu do Facebooka sam program lub jego autorzy publikują w Twoim imieniu posty lub wysyłają prywatne wiadomości. Działają bardzo sprytnie i taka wiadomość może wyglądać np. tak „Cześć mam spory problem. Potrzebuje pilnie pożyczyć 1000 zł. Oddam w ciągu trzech dni. Proszę nie pytaj co się stało, wszystko wyjaśnię za trzy dni, ale bardzo potrzebuje tych pieniędzy teraz. Jeśli możesz mi pomóc to przelej pieniądze na moje konto XX XXXX XXXX XXXX XXXX XXXX XXX” Odbiorca takiej wiadomości myśli, że to ty. Jeśli cię dobrze zna i ufa, to pewnie wykona przelew na konto przestępców, a ty za kilka dni dowiesz się, że jesteś winny znajomym sporo pieniędzy. Nadal uważasz, że antywirusy na smartfony to niepotrzebny bajer?

Co zatem zrobić?

Traktuj swój telefon podobnie jak komputer i zainstaluj na nim dowolny, nawet darmowy program antywirusowy. Zablokuj także na swoim smartfonie z Androidem możliwość instalowania aplikacji spoza oficjalnego sklepu Google Play. Te dwie proste czynności pozwolą ci się uchronić przed kradzieżą twojej tożsamości, pieniędzy i zablokowaniem telefonu z żądaniem okupu za dostęp to twojego urządzenia.