Ładowanie w samochodzie – poradnik na wakacje

4 lipca 2018, Andrzej Pająk

Technologia

Zbliżają się wakacje. Przed wami prawdopodobnie niejedna wielogodzinna podróż, a w samochodzie telefony, tablety, kamery, które trzeba doładować zanim dotrzecie do celu. Pomoże wam w tym odpowiednio dobrane urządzenie ładujące.

Coraz więcej nowych samochodów wyposażonych jest w złącze USB, do którego możemy podłączyć pamięć flash z biblioteką plików MP3. Niestety taki port nie zawsze ma parametry odpowiednie do tego, by skutecznie ładować, np. pracujący telefon. Dlatego potrzebujemy skuteczniejszego rozwiązania.

Z telefonem najprościej

Sądzę, że każdy kto ma smartfona i samochód już teraz korzysta ze sprawdzonego rozwiązania, jakim jest ładowarka wkładana w gniazdo zapalniczki samochodowej. Moje doświadczenie mówi mi, że nie warto tutaj oszczędzać, bo kto tanio płaci, dwa razy płaci. Nie dajmy się zwieść taniej chińszczyźnie. Wybierzmy produkt z gwarancją, który często użytkowany nie odmówi posłuszeństwa po pół roku.

Powinniście również zwrócić uwagę na parametry ładowarki samochodowej. Do szybkiego ładowania smartfonów i tabletów najlepiej sprawdzi się urządzenie, które ma wyjścia USB ładujące z natężeniem 2,1 A (tablety) i/lub 1,0 A (telefony). Ważne, by każde z gniazd rzeczywiście ładowało nasze urządzenia zgodnie z deklarowanymi parametrami. Jest to szczególnie ważne, kiedy ładowarka ma dwa gniazda, a my chcemy korzystać z nich w tym samym czasie.

Jeżeli macie smartfona zgodnego z technologią szybkiego ładowania Qualcomm Quick Charge/Samsung Fast Charge, to jest to kolejny parametr, którego warto poszukać (np. Huawei AP31, Aukey Dual Port po ok. 90 zł czy Samsung Car Fast Charge za ok. 80 zł). Może podczas urlopu aż tak wam się nie przyda, ale najnowsze smartfony przez 15 minut można już całkiem nieźle podładować.

Przy okazji nie tylko wielkiej podróży, ale też i użytkowania w domu, warto zaopatrzyć się w kabel magnetyczny. Takie rozwiązanie od lat z powodzeniem stosuje w swoich notebookach Apple i dobrze jest z niego skorzystać również w telefonie, bo chroni ono wbudowane w niego gniazdo. Zamiast za każdym razem wkładać i wyjmować kabel USB, będziemy go „przyklejać” do magnetycznej końcówki na stałe włożonej do telefonu.

Innym rozwiązaniem oszczędzającym gniazda jest korzystanie w samochodzie z uchwytu na telefon, który ma wbudowaną ładowarkę bezprzewodową (indukcyjną).

W przypadku starszego samochodu, który nie ma gniazda 12 V w drugim rzędzie siedzeń, trzeba poszukać ładowarki samochodowej, takich jak np. Belkin Road RockStar (ok. 130 zł). Jest ona połączona długim kablem z dwoma portami USB 2.0; 2,4 A, które bez problemu będą zasilać dwa tablety.

Do laptopa: ładowarka samochodowa uniwersalna lub dedykowana

Ładowanie notebooka w samochodzie to nieco większy kłopot. Nie da się go przecież zasilać ani ładować przez port USB, jak to ma miejsce w przypadku innych urządzeń mobilnych. Do zasilania laptopa potrzebujemy specjalnego zasilacza, który zamieni  „samochodowe” napięcie 12 V na odpowiednie dla komputera. To jeszcze nie wszystko, bo taka samochodowa ładowarka musi być zakończona wtykiem, który będzie pasował do gniazda w laptopie.

Najprościej jest korzystać z ładowarek samochodowych oferowanych przez producentów notebooków. O nic nie musimy się w tym przypadku martwić, bo to producent najlepiej potrafi zadbać o zgodność urządzeń i ich bezpieczne współdziałanie. Dobrym rozwiązaniem będzie również sięgnięcie po dedykowaną ładowarkę uznanej firmy specjalizującej się w akcesoriach do notebooków, jak np. Kensigton, Hama, Tracer czy Belkin.

Druga możliwość to zakup uniwersalnego zasilacza dla komputerów przenośnych. Takie urządzenie ma odpowiednią moc (nie może być mniejsza niż moc oryginalnego zasilacza), oferuje kilka najpopularniejszych napięć pracy (np. 15, 16, 18, 19, 20, 22, 24 V) i wyposażane jest w cały arsenał różnych wtyczek. Ważne, żeby taka ładowarka posiadała także ochronę przed zwarciem i kontrolę temperatury.

alt ładowarki samochodowe

Do wszystkiego: Przetwornica 230 V

Najbardziej uniwersalnym i jeszcze prostszym rozwiązaniem jest korzystanie z przetwornicy napięcia. Takie urządzenie może przyjmować różne formy, od niezbyt eleganckiego pudełka po formę „termicznego kubka”, czy puszki napoju, które można włożyć w przeznaczone do tego celu przegródki.

Bez względu na wygląd, ich działanie zawsze wygląda tak samo: przetwornica zamienia napięcie 12 V na 230 V, czyli takie jakie występuje w każdym domowym gniazdku. Do przetwornicy za pomocą zwykłej wtyczki możemy podłączyć każde urządzenie, nie tylko laptopa. Może to być nawet czajnik elektryczny czy kuchenka mikrofalowa. Musimy tylko pamiętać, że np. czajnik elektryczny o mocy 1000 W będzie wymagał przetwornicy o większej mocy, np. 1200 W, by można go było bezpiecznie używać.

Koszt dobrej przetwornicy małej mocy, która z powodzeniem wystarczy do zasilania laptopa i ładowania telefonów to ok. 100-150 zł.

Mimo zalet przetwornicy, to jednak ładowarka jest bardziej optymalnym rozwiązaniem. Wynika to z tego, że w całym systemie występuje mniej strat energii. Napięcie 12 V zamieniane jest na np. 11,6 V czy 15 V, a nie najpierw na 230 V, by po chwili w kolejnym zasilaczu zamienić ponownie napięcie.

UWAGA!

Unikajcie korzystania z przetwornic (szczególnie!) i ładowarek przy wyłączonym silniku samochodu. I trzymajcie się z dala od taniej chińszczyzny. Sprawdźcie także jak sprawić, aby bateria dłużej trzymała.