Microsoft Surface: luksusowy konkurent dla Apple’a

10 czerwca 2017, Andrzej Pająk

Technologia

Wielu osobom Microsoft kojarzy się głównie z systemem Windows i pakietem Office, ale firma produkuje również sprzęt, w tym świetne komputery z linii Surface. Właśnie na rynek trafiły ich kolejne modele. Jeden to następca topowego Surface Pro 4,  a drugi to zupełna nowość – Surface Laptop, wraz z którym zadebiutował system operacyjny Windows 10 S.

Surface od zawsze był hybrydą łączącą tablet z notebookiem. Konwersja z jednej formy do drugiej odbywa się poprzez dołączenie mocowanej na magnesy klawiatury. Tę linie kontynuuje model nazwany po prostu Pro, a nie jak wszyscy się spodziewali Pro 5… Z wyglądu bardzo przypomina czwórkę i jeśli mielibyście kupować oczami to właściwie nic nowego tutaj nie znajdziecie. Zmiany kryją się „pod maską”.

Urządzenie ma najnowsze procesory Intela (m3, i5, i7) z linii Kaby Lake i przede wszystkim nową baterię. To tak naprawdę największa zmiana. Pro 4 z trudem działał na baterii więcej niż 4 godziny, nowy model według producent ma pracować nawet 13,5 godziny, a to gigantyczny skok. Sprzętową nowością jest także zapowiedź pojawienia się Surface’ów, obsługujących standard LTE.

Te tablety mają też świetny dotykowy ekran, po którym można pisać za pomocą piórka, które reaguje – tak jak ołówek – na zmianę kąta nachylenia oraz nacisk. W jego przypadku także nastąpiła zmiana. Nowe piórka są cztery razy bardziej czułe na nacisk, co zdecydowanie zwiększyło precyzję ich działania.

Za to Surface Laptop to nowość sama w sobie. Urządzenie jest podobne do starszych braci, ale po pierwsze ma większy ekran –13,5-calowy kontra 12,3-calowy panel w Pro. Po drugie ekran, jak to w laptopie, jest zintegrowany z obudową.

Nie dajmy się jednak zwieść pozorom. Nowy sprzęt Microsoftu to urządzenie inne, bardziej przystępne cenowo, a co za tym idzie o gorszych parametrach.

Dla przykładu mniejszy ekran w Pro ma rozdzielczość 2736×1824 pikseli (gęstość 274 dpi), a wyświetlacz Laptopa już „tylko” rozdzielczość 2256×1504 punktów (201 PPI). Napisałem „tylko” bo to i tak znacznie więcej niż wiele wysokich modeli innych producentów z ekranami Full HD.

Laptop, choć gorszy od Pro, to jednak bardzo dobrze wyposażony notebook. Znajdziemy w nim również procesory Intel i5, i7, a akumulator starczyć ma na 14,5 godziny pracy. Jakby tego było mało notebook ma tylko 14,47 mm grubości z tyłu, 9,9 mm z przodu i waży tylko 1,25 kilograma.

To co może odstraszać od Laptopa (a nie powinno) to okrojona, lżejsza wersja systemu operacyjnego, czyli Windows 10S. Różnica zasadnicza pomiędzy pełną wersją okienek a tą sprowadza się do tego, że nie można w nim zainstalować aplikacji spoza Sklepu Windows. Zapomnijcie więc o innej niż Egde przeglądarce, wyszukiwarce innej niż Bing czy grach z serwisów takich jak Steam. Brzmi strasznie, ale nie jest takie jak się wydaje: Microsoft pozwala użytkownikom Laptopa na darmową (na razie tylko do końca roku) aktualizację 10S do wersji 10 Pro. Uff!

Na koniec słowo o tym, że mimo uwag mamy do czynienia z dotykiem luksusu. Zarówno Pro jak i Laptop można kupić z klawiaturą pokrytą Alcantara – miłą w dotyku tkaniną, jaką mogliście już spotkać w samochodach.