Najlepsze telefony w 2017 roku

2 kwietnia 2017

Technologia

Początek roku w branży technologicznej to czas premier i wyznaczania trendów na nadchodzący sezon. W 2017 r. najdłużej na swojego flagowca kazał nam czekać Samsung. Dopiero po prezentacji Galaxy S8 nasza lista najfajniejszych telefonów, na które warto zwrócić uwagę w tym roku jest kompletna. Oczywiście, wszystko może się zmienić we wrześniu za sprawą premiery jubileuszowego iPhone’a 8. Co zatem wybrać dla siebie? Oto największe hity.


Jedną z najmniej docenianych premier tego roku jest LG G6. Koreańczycy znowu przypomnieli sobie jak robi się telefony komórkowe i odeszli od nikomu niepotrzebnych modułów – nie dość, że były drogie, to jeszcze niespecjalnie funkcjonalne. G6 jest jednak zupełnie inny. Przede wszystkim jest pięknie zaprojektowany, świetnie wyważony i zrobiony z najwyższej jakości materiałów. To także pierwszy flagowiec LG, który doczekał się wodoodporności. Firma nie postawiła w tym modelu na marketingowe wodotryski, ale usprawniła wszystko co się dało. LG G6 może się pochwalić świetnym aparatem fotograficznym, bardzo dobrą wydajnością i zupełnie nowym ekranem 5,7 cala oraz proporcjach 18:9. Wszystko to zamknięto w niedużej obudowie. To po prostu multimedialny kombajn idealny dla miłośników selfie, dzięki szerokokątnym obiektywom i możliwości manualnej korekty większości ustawień, rodem przeniesionej z lustrzanek. LG ma mocne atuty – jest ładny, świetnie wykonany, ma świetne podzespoły i do tego atrakcyjną ceną.


Drugim modelem, na który warto zwrócić uwagę, jest Huawei P10. Chińczycy rok po roku udowadniają światu i klientom, że robią naprawdę dobre telefony i skutecznie wybijają się na rynkowego lidera.

Huawei P10, podobnie jak produkt LG, nie jest jakąś rynkową rewolucją, ale jest za to jednym z najlepszych fotograficznych telefonów na rynku. P10 kusi także niesamowitymi kolorami obudowy – znajdziemy tam całą paletę barw, z moim ulubionym zielonym na czele. Na próżno szukać takich kolorów u konkurencji – nawet Apple z najnowszym, czerwonym iPhonem jest z tyłu. A co w środku? Autorski i mocny procesor Kirin wzbogacony o coś jeszcze, a mianowicie o sztuczną inteligencję. Telefon uczy się naszych zachowań i tak dopasowuje pracę poszczególnych podzespołów, że z czasem staje się jeszcze bardziej wydajny. W tym roku zarówno główny jak i przedni aparat powstał we współpracy z Leicą, co zapewni perfekcyjne zdjęcia.

To zestawienie nie byłoby kompletne bez króla smartfonów – iPhone’a , szczególnie w wersji Plus z racji na aparat. Choć marka ma wielu przeciwników, to wyniki sprzedaży mówią same za siebie – nie ma bardziej pożądanego telefonu na świecie.  Co takiego ma iPhone, a czego nie ma żaden telefon z Androidem? Genialny system operacyjny, który w połączeniu z mocnym procesorem daje potężne narzędzie do pracy, gier i multimediów. Do tego cały ekosystem Apple – telefon masz w kieszeni, a na SMS’y odpisujesz z MacBook’a, albo iPad’a, który masz akurat pod ręką. Tak samo połączenia telefoniczne – odbierasz na tym urządzeniu, na którym ci wygodniej. Siódemka może się też pochwalić niesamowitym ekranem – według wielu rankingów, absolutnie najlepszym wyświetlaczem, jaki montowany jest w telefonach. iPhone, podobnie jak LG, dopiero od najnowszej wersji dorobił się wodoszczelności, za co był długo krytykowany. Aparat siódemki w wersji Plus posiada dwa obiektywy, jednak Apple wykorzystało je inaczej niż konkurencja. To pierwszy telefon, w którym mamy prawdziwy zoom optyczny. Do tego ten telefon robi wprost genialne zdjęcia portretowe, z efektami głębi znanymi do tej pory z lustrzanek. Co ważne, nie uzyskuje tego sztucznie rozmywając tło, ale właśnie dzięki dwóm obiektywom. To prawdziwy kombajn, świetny sprzęt, a do tego po roku czy dwóch od daty zakupu, będzie działał tak samo płynnie i szybko, jak pierwszego dnia. Tego nie potrafi póki co żaden telefon z Androidem.


Samsung Galaxy S8 to najdłużej oczekiwana premiera w tym roku. Miłośnicy marki powinni być zadowoleni – szybki procesor, lekko zmieniony interfejs, lepsza kamera z przodu. S8 może się pochwalić ekranem, który trochę naśladuje LG G6 – ma on proporcje 18,5:9, dzięki czemu telefon o przekątnej nawet ponad 6 cali wygląda smukłe i świetnie leży w dłoni. Samsung wzorem innych producentów oferuje tym razem dwie wersje: S8 i nieco większą S8 Plus. Obie bazują na Galaxy S7 Edge, czyli mają lekko zakrzywiony ekran na boki. W porównaniu z S7 nowy flagowiec otrzymał znacznie wyższą rozdzielczość wyświetlacza, który zyskał także certyfikat HDR. Dla tych, którzy wolą oglądać filmy na telefonie, zamiast na telewizorze albo komputerze, to świetna wiadomość. Aparat już w S7 robił świetne zdjęcia, a w S8 jeszcze go ulepszono, więc tu jest bardzo, bardzo dobrze. Galaxy S8 to po prostu świetny, wielozadaniowy kombajn do wszystkiego.

Co zatem wybrać? Ja używam iPhone 7 Plus, jednak gdybym miał wybrać Androida, to z pewnością wybrałbym LG G6 lub Huawei P10. To świetne, nieprzekombinowane telefony, bez nikomu niepotrzebnych „bajerów”. Ich zaletą jest rewelacyjna jakość wykonania, bardzo dobre podzespoły, genialne aparaty fotograficzne i cena wyraźnie niższa od produktów największych konkurentów. A co zrobię tak naprawdę? Poczekam na iPhone 8 i potem się zdecyduję.