Pięć inteligentnych zabawek dla dzieci

22 grudnia 2017, Andrzej Pająk

Technologia

Nikt chyba nie ma wątpliwości, że dzieci lubią zabawki. Dorośli też, ale raczej tylko wtedy kiedy oprócz rozrywki wnoszą one coś w rozwój dziecka. Jeśli szukacie inteligentnych zabawek, to zapoznajcie się z moimi propozycjami.

  • Nauka przez zabawę to najlepszy sposób na pokazanie dzieciom nowych technologii
  • Roboty, gry planszowe mogą być pierwszym krokiem by nauczyć dzieci np. programowania
  • Najważniejsze, że nauka logicznego myślenia nie przesłania zabawy
  • Przedstawiamy zabawki w przedziale od 40 zł do 1450 zł

Scotie Go! – planszówka, która nauczy programowania

Tego jeszcze nie było. Polska firma NeticTech przy współpracy nauczycieli stworzyła grę, która w nietypowy sposób uczy nawet 6 letnie dzieci programowania. Scotie Go! (od 39,99 zł) to interaktywny kurs programowania, który łączy nietypową grę planszową z darmową aplikacją, zainstalowaną na tablecie.

W pudełku znajduje się plansza i 170 tekturowych klocków, które są różnorodnymi blokami programowymi. Od podstawowych, takich jak Start i Koniec, poprzez proste polecenia typu Kroki, Podnieś, Obrót w lewo, po pętle i bardziej skomplikowane komendy.

Sama gra bynajmniej nie polega na suchym układaniu z nich algorytmu programu, ale na sprawdzaniu jego działania w praktyce. Cała warstwa fabularna rozgrywa się w aplikacji, gdzie śledzimy losy robota Scottiego. Maluch niestety wpada w różne tarapaty, a dziecko musi mu pomóc się z nich wyplątać. W praktyce cała zabawa sprowadza się do rozwiązania 60 zadań (90 w wersji edukacyjnej, którą polecam), czyli ułożenia na planszy odpowiednich programów, które pokierują Scottie’m. Zaczynamy od prostych programów, a kończymy na takich które punktują wyobraźnię i pomysły na optymalizację kodu. Co najważniejsze, nie musimy wcale przepisywać, ułożonych z klocków programów. Wystarczy im zrobić zdjęcie i kliknąć przycisk Wykonaj!

Programowalne klocki Lego

Dawno wyrosłem z zabawek, ale każde nowe Lego bardzo mnie cieszy. Dlatego chciałem zwrócić Waszą uwagę, na dwa szczególne zestawy klocków. Pierwszy, to obecny już na rynku od jakiegoś czasu Mindstorms EV3 (ok 1450 zł), a drugi to całkiem nowy zestaw Boost (ok. 550 zł). W obydwu zestawach chodzi o to samo. Według instrukcji (w przypadku Boosta wszystko odbywa się z poziomu tabletu) budujemy różnego rodzaj konstrukcje, które trzeba oprogramować.

Mindstorms to zestaw poważniejszy. Nie wykorzystuje praktycznie zwykłych klocków, a bazuje w całości na elementach znanych z serii Technic. Cała konstrukcja zbudowana jest wokół serca robota, czyli inteligentnego klocka EV3. To do niego podłączamy czujniki światła, kolorów, dźwięków, ultradźwięków, sensory dotyku, silniki itp.  To, co zbudujemy zależy właściwie od naszej wyobraźni. Zabawa zaczyna się od kilku gotowych zestawów, które musimy ożywić wysyłając do nich program napisany w aplikacji na komputerze lub tablecie. Nie jest to zbyt skomplikowane (zobaczcie film), do póki wasz pomysł jest prosty, a z tych klocków można zrobić naprawdę sporo, np. drukarkę…

Zestaw Boost jest zdecydowanie prostszy, co nie znaczy, że banalny. Tutaj również mamy do dyspozycji klocek-mózg, ale jest on znacznie mniejszy i sprzężony na stałe z dwoma silnikami. Również jego programowanie jest łatwiejsze. Inne są również klocki z których korzystamy. Tutaj postawiono na zwykłe Lego, które pewnie znajdziecie w każdym dziecięcym pokoju. Dzięki czemu dzieci mogą w łatwy sposób przerabiać i modyfikować projekty. Zresztą cały proces konstruowania i nauki programowania podzielony jest na etapy, które sprawiają że dzieci nie muszą czekać 2-3 godzin na skończenie budowy robota. Niech Was nie zmyli pozorna łatwość programowania pierwszych robotów. Boost, oprócz „gotowców”, ma też tryb programowania Creative Canvas, w którym jego możliwości zbliżają się do Mindstormsów. Jeśli chcielibyście się więcej dowiedzieć o zestawie Boost, to odsyłam do mojego artykułu na blogu Crazy Nauka, w którym znajdziecie też kilka filmów pokazujących co udało się zbudować moim dzieciom.

Photon, czyli robot dla każdego

Ta zabawka to jeszcze inne podejście do nauki programowania i stawiania pierwszych kroków w robotyce. Photon, co warto podkreślić, to druga polska zabawka w tym przeglądzie. Ten robot również został stworzony przy współpracy z naukowcami. Tym razem, oprócz 3000 dzieci, w procesie jego postawania uczestniczyli psycholodzy z Uniwersytetu SWPS. I muszę przyznać, że ten wkład pracy widać. Może nie tyle w samym robocie, ale w aplikacji, która sprawia, że robot rośnie wraz z dzieckiem.

Photo może być ciekawą zabawką zarówno dla trzy-cztero latka, jak i również ucieszy 12 latka. Najmłodsze dzieci programują robota w bardzo, bardzo prostym obrazkowym edytorze draw. To, co z tego mają wynieść to poznanie związku „programu” z tym co robi robot oraz zrozumienie logiki wykonywania działań jedno po drugim. Na poziomie 5+ poprzeczka idzie nieco wyżej, pojawia się więcej symboli i funkcji, ale wciąż nie jest jeszcze wymagana umiejętność czytania. Zmienia się to dopiero w kolejnym trybie pracy, dedykowanym siedmiolatkom. Tutaj wchodzimy na poziom programowania podobny jak w Scottie Go! czy Lego Boost. W przypadku jeszcze starszych dzieci programowanie z obrazkowego „przeciągnij i upuść” zmienia się już na wpisywanie komend, podobnie tak jak to robią zawodowcy.

Elektronika nie jest trudna

Na koniec zabawka edukacyjna, które nie łączy się z internetem, nie wymaga tabletu, ale za to pomaga poznać i zrozumieć podstawy elektroniki. Duży zestaw Giga Sekrety Elektroniki (ok. 200 zł) składa się z ponad 50 elementów i pozwala na przeprowadzenie 1200 eksperymentów. Nie potrzeba do nich lutownicy, cyny czy nawet kabelków. Wszystkie projekty budujemy na specjalnej płytce konstrukcyjnej, do której poszczególne elementy przyczepiamy za pomocą zatrzasków jakie znamy z ubrań. Jest prosto i bezpiecznie, a np. alarm reagujący na zapalenie światła potrafi wystraszyć niejednego rodzica wchodzącego do łazienki… Zdecydowanie warto!