Pokaż mi swój zegarek, a powiem ci kim jesteś

2 kwietnia 2017

Technologia

Pamiętacie swój pierwszy zegarek w życiu? Ja tak. Dostałem go, kiedy miałem 8 lat. Wcześniej długo wierciłem dziurę w brzuchu swojej babci o elektroniczny czasomierz. Nie potrafił nic, a największym „bajerem” była żaróweczka podświetlająca mikroskopijny wyświetlacz. Czasy się jednak zmieniły, dziś zegarek powinien przede wszystkim wyglądać, określać styl właściciela, a także wyrażać pozycję, jaką zajmuje. Współcześnie nie o odmierzanie czasu chodzi, ale o pokazanie światu kim jestem – konserwatystą, podróżnikiem, miłośnikiem sportów ekstremalnych lub szalonym hipsterem.

W lutym przeprowadzałem wywiad z prezesem Panasonic Europe, Panem Laurentem Abadie. Kiedy witaliśmy się, mój wzrok przez ułamek sekundy spoczął na jego zegarku, a jego na moim. To tylko potwierdza zasadę, że zegarek jest współczesną formą wizytówki, wiele mówiącą o jego właścicielu. Nie chodzi tu jednak o same logo i markę ale o stylu i przekaz, które marka ma wpisane w swoje DNA. Uwierzcie, że złotego Rolexa nie znajdziecie na nadgarstkach naprawdę poważnych osób – ten będzie się kojarzył z amerykańskimi raperami i rosyjskimi nowobogackimi.

Biznesowy zegarek bez elektroniki


Jeśli myślimy o zegarkach, to pierwszym skojarzeniem jest Szwajcaria i tamtejsze manufaktury, często z wielowiekową tradycją. To właśnie w tym kraju powstałe tak kultowe produkty jak zegarek Airman, którego do dziś spotkamy na nadgarstkach pilotów czy biznesmenów często zmieniających strefy czasowe.

W świecie dużych pieniędzy marki szwajcarskich czasomierzy są równie dobrze znane, jak marki luksusowych samochodów i najlepszych kreatorów mody. Tu nie ma przypadków – każdy zegarek z najwyższej półki określa nie tylko status majątkowy właściciela, ale często jest wskazówką z wyrazem jego osobowości. Jedne marki wyspecjalizowały się w klasycznej elegancji, inne w zegarkach stawiają na funkcjonalność, jak np. zaawansowane chronografy. Jeśli jednak myślicie, że wszystko jest tam śmiertelnie nudne, to jesteście w błędzie. Pomimo rzemieślniczej tradycji, zegarmistrzowskie dzieła szwajcarskich mistrzów są często innowacyjne, wprowadzają nowe rozwiązania. Tutaj każdy znajdzie coś, co idealnie wpisze się w jego styl i wyrazi osobowość.

Nie cena, a styl

Niezależnie od tego, czy możesz na zegarek przeznaczyć 100, 1500 czy milion złotych, najważniejsze jest to, aby odzwierciedlał on to, kim jesteś. Na nadgarstku sportowca idiotycznie będzie wyglądał klasyczny, stylowy zegarek ze skórzanym paskiem – taki można u niego zobaczyć na gali. Tak samo, jak na ręku kierownika banku źle będzie wyglądał plastikowy Garmin z funkcjami pomiaru tętna i planami treningów – taki może założy na siłownię. To wskazówka, że warto mieć więcej niż jeden czasomierz i dobierać odpowiedni model do danej sytuacji.

Smartwatche to nie zawsze zło

Cyfrowe, elektroniczne zegarki coraz powszechniej wchodzą do naszego życia. Mają one tę przewagę nad innymi, że można je „skonfigurować” odpowiednio do sytuacji czy nastroju właściciela udawać różne style. W zależności od potrzeb, ich tarcza może udawać klasyczny zegarek rodem ze szwajcarskiej manufaktury, jak i sportowy model, a w roli wskazówek mogą występować nawet ręce myszki Miki. Używając ich pamiętajcie jednak, aby oprócz zmiany tarczy zegarka, dobrać do niej odpowiedni pasek lub bransoletę – nic tak nie rozbawi waszych biznesowych partnerów jak tarcza w stylu Maurice Lacroix połączona na pasku w pastelowym kolorze.


Zegarek to współcześnie nieodłączony element garderoby eleganckiego mężczyzny. Podkreśla pozycję, zainteresowania i wyraża styl właściciela. Niestety, rzadko kiedy jeden egzemplarz nadaje się na każdą okazję. Jeśli nie możecie pozwolić sobie na kilka modeli, to wybierajcie zegarki maksymalnie uniwersalne, z klasycznymi tarczami i jak najmniejszą liczbą ozdobników. Skromna bransoleta lub najprostszy skórzany pasek będzie w tym przypadku również najlepszym wyborem.