Słuchawki, które słyszą w 37 językach

17 lipca 2017, Andrzej Pająk

Technologia

Brytyjski startup Mymanu zbiera już zamówienia na niecodzienne słuchawki, noszące nazwę Clik. Mają postać dwóch wsadzanych do uszu wkładek, są pozbawione jakichkolwiek kabli, a ładuje się je bezprzewodowo. Trzeba przyznać, że już samo to zwraca na nie uwagę, ale to funkcja rodem z powieści „Autostopem przez galaktykę” jest prawdziwym powodem dlaczego o nich piszemy.

Zanim napiszę o słuchawkach zerknijcie na fragment filmowej ekranizacji, pokazujący jak funkcjonowała Babel Fish, czyli wymyślona przez Douglasa Adamsa ryba tłumacząca w czasie rzeczywistym wszystko to, co usłyszymy.

W odróżnieniu od przedziwnej rybki, słuchawki Clik to nie fantastyka naukowa, ale działające urządzenie.  Kiedy nie korzystamy z funkcji tłumaczenia, słuchawki pełnią swoją podstawową rolę, czyli zestawu słuchawkowego połączonego ze smartfonem przez bluetooth. Możemy wykorzystywać je do słuchania muzyki i odbierania połączeń oraz powiadomień o nadchodzących mailach i SMS-ach. Co istotne jakość dźwięku, która często jest piętą achillesową słuchawek bezprzewodowych, tutaj powinna stać na dobrym poziomie, bo muzyka przesyłana z telefonu do Clików kodowana jest w standardzie AptX.

Dopiero uruchomienie funkcji translacji zamienia słuchawki we wszechstronnego tłumacza. Cliki automatycznie rozpoznają 37 języków i tłumaczą je na ten, który rozumiemy. Rozpoznawanie mowy i translacja odbywa się w chmurze i zgodnie z informacjami producenta, cały proces wymaga 5-10 sekund na przetworzenie informacji. Nie powinno to nas zresztą dziwić, bo nawet tłumacz symultaniczny nie rozpocznie tłumaczenia dopóki nie usłyszy do końca wypowiadanego zdania.

Tłumaczenia działają zarówno podczas prowadzenia rozmów telefonicznych, jak i wtedy gdy rozmawiamy z kimś bezpośrednio, w kawiarni czy na ulicy. I tutaj moim zdaniem natrafiamy na słabą stronę tego rozwiązania. Dzięki translatorowi będziemy mogli zrozumieć naszego rozmówcę, ale żeby on mógł nas zrozumieć również będzie musiał mieć Cliki w uszach, albo będzie musiał mieć zainstalowaną na swoim telefonie aplikację Mymanu Translate. Wszystko fajnie, tylko jak namówić kogoś w Bangladeszu do zainstalowania takiej appki?

Info: Mymanu.com

Cena: 155 GBP