WWDC 2017: na próżno szukać rewolucji w ekosystemie Apple, ale ewolucja może się podobać

12 czerwca 2017, Katarzyna Pura

Technologia

Do tegorocznego święta społeczności firmy Apple, konferencji Apple Worldwide Developers Conference (zwanej w skrócie WWDC), można podejść dwojako – systemowo oraz sprzętowo. Jako że warstwa oprogramowania zainteresuje póki co głównie deweloperów, skupmy się na samych urządzeniach, które ujrzały światło dzienne. Nie, nie było wśród nich iPhone’a, ale były inne produkty na „i”, które zdecydowanie zasługują na uwagę.

iPad Pro 10.5

„Tablety się kończą” – słyszymy zewsząd od co najmniej kilkunastu miesięcy. Tymczasem Apple pokazuje, że – choć faktycznie również i jego iPady sprzedają się coraz gorzej – nie zamierza opuszczać tego segmentu rynku. Przynajmniej na razie. Powiem więcej, wprowadzenie nowego iPada i kilku programowych zmian w iOS spowoduje, że korzystanie z tego urządzenia stanie się przyjemniejsze, a liczba zastosowań – większa.

Warto bowiem zwrócić uwagę na funkcję pozwalającą korzystać z dwóch okien obok siebie, która doczekała się rozbudowy o w pełni funkcjonalne „przeciągnij i upuść”, o czym wcześniej użytkownicy iPada mogli tylko pomarzyć. Do tego, wreszcie, dostęp do plików z poziomu urządzenia, jak i chmury, w aplikacji Pliki oraz dock, w obszarze którego będzie można wstawić więcej niż sześć wybranych przez nas ikon aplikacji. Tym samym tabletowy iOS upodobni się trochę do komputerowego macOS.

Ale skupmy się na samym urządzeniu. Dotychczas w portfolio Apple mogliśmy znaleźć dwa modele z serii Pro – z ekranem 9,7” i 12,9”, teraz dołączył do nich produkt o nowym rozmiarze – 10,5”. Wyglądem… przypomina poprzednie modele, więc nie można tu mówić o żadnej zmianie, poza samymi wymiarami. W dalszym ciągu jest też przycisk Home z zaimplementowanym Touch ID. Same parametry techniczne nie pozostawiają wiele do życzenia.

Ekran iPada Pro 10.5 ma przekątną 10,5” i rozdzielczość 2224×1668 pikseli, jasność 600 nitów, współczynnik odświeżania to aż 120 Hz – tu trudno się do czegokolwiek przyczepić. Do tego True Tone z opcją dopasowywania nie tylko jasności ekranu, ale także temperatury barwowej do panujących warunków oświetleniowych oraz powłoka oleofobowa i antyodblaskowa – i mamy komplet.

Wśród najważniejszych parametrów iPada Pro 10.5 warto wymienić procesor A10X Fusion, kamerkę 7 Mpix czy aparat 12 Mpix o świetle f/1.8, co jak na tablet prezentuje się wręcz oszałamiająco, dodatkowo z opcją nagrywania wideo w 4K. Bateria o pojemności 30,4 Wh ma działać do 10 godzin, z kolei cztery głośniki zapewniać wysoką jakość dźwięku.

Ceny iPada Pro 10.5 przedstawiają się następująco:

  • 64 GB WiFi: 3199 złotych,
  • 256 GB WiFi: 3699 złotych,
  • 512 GB WiFi: 4699 złotych,
  • 64 GB LTE: 3899 złotych,
  • 256 GB LTE: 4399 złotych,
  • 512 GB LTE: 5399 złotych.

HomePod

Z punktu widzenia Polaków najmniej interesującą sprzętową nowością wydaje się być HomePod. Wszystko za sprawą tego, że Siri wciąż z uporem maniaka chce się z nami porozumiewać za pomocą innych języków niż polski. Jest to jednak urządzenie, które pokazuje kierunek rozwoju asystentów głosowych. Amazon ma swoje Echo, Google – Home, natomiast Apple nie pozostało dłużne i wprowadza do swojej oferty HomePod.

HomePod, choć może niepozornie wygląda, jest nie tylko zaawansowanym głośnikiem, ale również asystentem, z którym można „porozmawiać” i wydawać mu polecenia. Sterowanie Smart Home czy odpowiadanie na zadane pytania nie stanowią dla niego trudności. A żeby tego było mało, zastosowano w nim szereg czujników, które mają pomóc rozpoznawać wielkość i badać akustykę pomieszczenia, w którym się znajduje tak, by zapewnić możliwie jak najlepszą jakość odtwarzanego dźwięku.

Polska cena HomePod nie jest znana, w USA kosztuje natomiast 349 dolarów. Trzeba jednak na niego nieco poczekać – premiera przewidziana została dopiero na grudzień.

iMac Pro

Na koniec zostawiłam komputer iMac Pro – najdroższe urządzenie z oferty Apple, nad którym nie będę się zbytnio rozwodzić, bo to tylko i aż komputer stacjonarny. W Stanach niesamowicie popularny (niech świadczy o tym choćby fakt, że jest widoczny w średnio co drugim serialu), w Polsce – niekoniecznie.

Parametry iMaka Pro zostały odświeżone, dzięki czemu będzie można go kupić z procesorami Intela
z serii Xeon z ośmioma, dziesięcioma lub nawet osiemnastoma rdzeniami, do tego karta graficzna AMD VEGA, maksymalnie 128 GB pamięci operacyjnej RAM oraz do 4 TB dysku SSD.

Komponenty te na papierze robią ogromne wrażenie, ale póki co nie znamy kwoty, jaką przyjdzie nam za nie zapłacić. Tego dowiemy się w okolicy końcówki roku, kiedy to iMac Pro trafi do sprzedaży. Na półki sklepowe trafi, podobnie jak HomePod, w grudniu.

I to tyle, jeśli chodzi o sprzętowe nowości Apple z WWDC 2017. Chyba się ze mną zgodzicie,
że zabrakło efektu „WOW”. Ale z drugiej strony, jego oczekujemy chyba najbardziej podczas premiery iPhone’a, a ta najwcześniej za trzy miesiące.