Wszystko co najlepsze w 2018: styl i moda

20 grudnia 2018, Jacek Górecki

KulturaStyl życia

O gustach się nie dyskutuje, tym bardziej z millenialsami. Dziś nosi się momentami tak dziwaczne rzeczy, że estetyka i praktyczność ustępują miejsce trendom. I te najważniejsze iskierki mody ulicznej minionego roku wam przybliżamy. Oto co było modne w 2018!

Street style

Nie bez powodu podajemy w przykładzie zdjęcie rapera, Asap Rocky to król ulicy! To bez wątpienia jedna z najważniejszych obecnie ikon mody ulicznej. Wszystko co w tym zestawieniu się znajduje, tak samo jak to co dotyczy pokolenia millenialsów, musi być mocno osadzone na latach 90. I tak też jest z modą. Dużo luźnego stylu, dresów, rzeczy niekoniecznie pięknych, ale dziwnych. Białych skarpetek, motywów przeniesionych z wielkich wybiegów mody, zimą koniecznie olbrzymie puchowe kurtki. Im większa, tym lepiej! Ale w modzie ulicznej istotne jest nie to, co mam na sobie, tylko jak to nosimy, a nosić ubrania to też sztuka!

Millenial pink is the new black

Od jakiegoś czasu każdy rok ma swój nowy kolor. To taki znak rozpoznawczy, kod, którym posługują się wszyscy miłośnicy mody, wszystkie millenialne dzieciaki. W tym roku był to tzw. millenial pink , właściwie króluje on już drugi sezon, ale w ostatnich miesiącach rozkręcił się na dobre. Noszą go wszyscy. I kobiety i mężczyźni. Jest głównym odcieniem dizajnerskich wnętrz i grafik. Sprawdźcie chociażby ostatnie okładki nowych płyt Dawida Podsiadło, Bovski czy Marceliny. Teraz millenial pink jest jak czarny, każdy w szafie musi mieć coś w tym odcieniu. Zdradzimy wam, że kolor roku 2019 to już oficjalnie living coral.

Nieśmiertelny jeans

Skoro już millenialsi pokochali lata 90., nie może zabraknąć jeansu, a konkretnie kurtek jeansowych, które w zasadzie nosi się już o każdej porze roku. Ważne jest to, żeby nasza kurtka się wyróżniała, najlepiej była spersonalizowana. Na niej najczęściej pojawiają się motywy kwiatowe, np. wielkie printy czerwonych róż. Tutaj nie ma ograniczeń. Można do niej doczepić wszystko na co się ma ochotę: kwiaty, frędzle, przeróżne obrazki, nawet pomazać ją napisami ze sprayu. Taki romantic punk!

Panterka na grzbiecie

Raz jawi się jako symbol obciachu i kiczu, by chwilę później być motywem przewodnim wszystkich kobiecych stylizacji. Oto panterka i inne motywy zwierzęce wprost z afrykańskiego safari. W tym roku była prawdziwą królową. Nie tylko zdominowała wybiegi projektantów takich jak Gucci czy Givenchy, ale i sklepy sieciówkowe. Ale jak to z powrotami bywa, mają one swoje reguły. Obecnie panterka najlepiej jak widnieje na nas od stóp do głowy. A więc wszystko: kozaki, spodnie, sukienki, płaszcze, rękawiczki. I jeszcze kapelusz. I jeszcze okulary. Idealne na przyszłoroczny powrót Spice Girls!

Jakie brzydkie buty!

Chociaż mówi się na nie „ugly shoes”, wszyscy je noszą. I tak za sprawą jednego modelu domu mody Balenciaga rozrosło się to na wszystkie pomniejsze marki, łącznie z chińskimi straganami. Brzydkie buty mają jedną zasadę. Muszą być brzydkie… Im bardziej udziwnione czy też przez to deformujące nasze stopy tym lepiej. I tak wszyscy je wyśmiewają, by chwilę później bywać w nich na ulicach.